fbpx

Jeden z najpiękniejszych ryneczków w Europie, dwa wiekowe kościoły wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO i muzeum Roemer & Pelizaeus z bardzo bogatą kolekcją sztuki świata. Zapraszam na krótką wycieczkę po Hildesheim. 9 miejsc i zabytków, które trzeba poznać, których nie można wręcz przegapić podczas zwiedzania Hildeshaim. 

W Hildesheim zdecydowanie jest co robić. Mogłem spędzić tu tylko jeden dzień i chwilę główkowałem nad wyborem miejsc do odwiedzenia. Ostatecznie skupiłem się chyba na najbardziej słynnych i rozpoznawalnych zabytkach i atrakcjach. Przeczytajcie, co ciekawego można zobaczyć w Hildesheim. Architektura to bardzo silna strona miasta, ale pocieszeni będą też na pewno fani zbiorów sztuki.

Zacznijmy od zabytkowego rynku, czyli Historische Marktplatz. Zwiedzanie rynku może wydawać się mało oryginalną propozycją, to przecież stały punkt poznawania miast. Rynek w Hildesheim jest jednak uważany za jeden z najpiękniejszych w Europie. Mnie również bardzo się spodobał i rzeczywiście takie określenie jest jak najbardziej na miejscu. Nie jest duży, raczej kameralny, ale ma w swojej zabudowie wspaniałe, niepowtarzalne budynki z chyba najwybitniejszym domem drewnianym na świecie. Dla mnie to dodatkowy smaczek.

Krótko o najciekawszych miejscach rynku Hildesheim. Traktuje je jako osobne punkty wycieczki.

Ratusz w Hildesheim

Budynek ratusza jest jednym z pierwszych jakie powstały w otoczeniu dzisiejszego rynku. Ten ukształtował się w 1268 roku. Wtedy miejsce to stało się centralnym ośrodkiem miejskiego handlu i życia społecznego. Ratusz nabrał mocno neogotyckiego charakteru w II poł. XX wieku. Codziennie w samo południe można posłuchać trębacza, który gra z ratusza lokalną melodię.

Tempelhaus

W XIV wieku jednej z rynkowych domów został przejęty przez Roleffa Harlessona. Nowy właściciel miał dość oryginalny pomysł na jej nową aranżację. Postanowił przeistoczyć ją w renesansowy pałacyk. Tak oto rozpoczęła się ponad 100-letnia budowa kamienicy, którą dzisiaj nazywa się Tempelhaus. Sam zainteresowany nie dożył jej ukończenia. Inwestycję udało się sfinalizować dopiero synowi Roleffa.

Nazwa Tempelhaus wzięła się od skojarzenia wyglądu kamienicy z filozofią wschodnią. Nie jestem pewien, czy to określenie jest w stu procentach trafne. Nie ma natomiast wątpliwości, co do tego, że jest wspaniałą ozdobą rynku.

Po zniszczeniach II wojny światowej (prawie każdy z budynków rynku został przynajmniej uszkodzony) odnowę domu ufundowała oficyna wydawnicza Gastenberg, która od 1705 roku wydaje dziennik będący dziś najstarszym w całych Niemczech.

Obecnie w Tempelhaus mieści się informacja turystyczna i biblioteka.

Wedekindhaus

Tempelhaus niewątpliwie zachwyca, ale jeszcze piękniejszy jest moim zdaniem stojący obok Wedekindhaus. Oryginalny dom został zbudowany w 1598 roku przez handlowca i lokalnego polityka Hansa Store. Nazwa Wedekindhaus pochodzi już jednak od następnego właściciela, Fredericha Wadekinda, który przejął dom w 1819 roku. Zaledwie 8 lat później dom był już własnością miasta.

Piękna renesansowa konstrukcja, zbudowana prawie w całości z drewna dębowego, została zniszczona w czasie nalotu bombowego 22 marca 1945 roku. Udało się ją odbudować w II poł. XX wieku i obecnie Wadekindhaus to finansowe centrum władz miasta.

Po lewej Tempelhaus, po prawej Wedekindhaus

Kolorowe detale znajdujące się na fasadzie przedstawiają ludzkie wady i zalety.

Hotel Van der Valk

Przejdźmy teraz do północnej pierzei rynku. Trzy stojące obok siebie kamienice: Stadtschanke (z 1666 roku), Rococo House (1757) i Wollenwebergildhaus (XVI w) mieszczą czterogwiazdkowy hotel van der Valk.

Północna pierzeja rynku

Knochenhauer-Amtshaus

Czy to najpiękniejszy drewniany dom na świecie? Bardzo prawdopodobne. Potężny, czarujący 26-metrowy Knochenhauer-Amsthaus zbudowano 1529 roku jako gildię, sklep i magazyn dla rodziny Knochenhauer. Dom niestety nie przetrwał pożaru z 1884 roku, ale później pieczołowicie go odbudowano.

W budynku mieści się teraz restauracja, ale także muzeum historii miasta. Wejście od zaplecza. Polecam szczególnie. Można zobaczyć jak na przestrzeni dziejów prezentował się Historicshe Marktplatz i zobaczyć niesamowitą więźbę dachową domu.

Makieta historycznego rynku w muzeum

Kościół St. Andreas

Opuszczamy rynek i idziemy dalej. Może w poszukiwaniu dobrego punktu widokowego? Wybór powinien być łatwy: kościół St. Andreas. Jego wieża mierzy 114 metrów, co czyni go najwyższym kościołem całej Dolnej Saksonii. Historia kościoła sięga IX wieku. Wtedy zbudowano w tym miejscu pierwszą kaplicę. Większy kościół pojawił się później. Ciekawe, że zbudowano go w stylu romańskim, a później całkowicie przekształcono w gotyk.

Miałem pecha bo wieża kościoła była akurat nieczynna. Ale sam kościół dało się już zwiedzić. Bardzo wysoki nawet jak na gotyk. Warto wejść i przejść się po wnętrzu. Miałem farta być w środku sam. Niesamowicie słychać jak dźwięk każdego kroku niesie się w przestrzeni kościoła.

Wnętrze kościoła St. Andreas

Kościół St. Michael

Przechodzimy do zabytków Hildesheim z listy światowego dziedzictwa UNESCO. Kościół St. Michael to dzieło biskupa Bernwarda. Budowa rozpoczęła się w 1010 roku. Udało się ją ukończyć następcy Bernwarda, Godehardowi, w roku 1033. Kościół niestety nie unikną uszkodzeń w czasie bombardowania Hildesheim, ale rekonstruktorom udało się przywrócić mu jego dawną świetność w sposób fantastyczny.

Wpis na listę UNESCO świątynia zawdzięcza przede wszystkim rewelacyjnemu drewnianemu sufitowi z XIII wieku. Rozciąga się na całej długości nawy głównej i po prostu wgniata w podłogę. Sufit nie uległ zniszczeniu podczas wojny (zdemontowano go i schowano), więc można podziwiać oryginał. Co przedstawiają malowidła? To Drzewo Jessego, czyli drzewo genealogiczne Jezusa.

W kościele jest bardzo dużo ciekawych elementów i można je zwiedzić krok po kroku korzystając z darmowych broszurek, które są dostępne przy wejściu.

Mariendom

Drugi wpis na listę światowego dziedzictwa w Hildesheim to Mariendom, centrum religijnego życia miasta. Historia świątyni sięga samych początków miasta Hildesheim, czyli roku 815.

Moim zdaniem najpiękniejszym miejscem całej katedry są odlane z brązu drzwi Bernwarda. Były pierwowzorem dla Wrót Gnieźnieńskich. We wnętrzu katedry ciekawe są też dwa średniowieczne żyrandole. Na świecie są tylko takie cztery. Z czego dwa tutaj. Mają prawie po 1000 lat.

Przy katedrze funkcjonuje bardzo ładne i bogate w zbiory muzeum, w którym można poznać historię prac archeologicznych prowadzonych przy katedrze oraz historię jej rozwoju i dokonanych po zniszczeniach rekonstrukcji.

Zajrzyjcie jeszcze koniecznie na dziedziniec. Mury katedry oplata tam 1000-letnia dzika róża. Przetrwała i pożary i bombardowanie… Jest oficjalnym symbolem miasta.

Muzeum Roemera i Pelizaeusa

Na koniec rzecz dla miłośników sztuki. Hermann Roemer i Wilhelm Pelizaeus stworzyli najważniejsze muzeum w Hildesheim. Zbiory paleontologiczne, etnograficzne i historyczne z różnych stron świata – takie cudeńka możecie zobaczyć w Martinikirche, gdzie mieści się obecnie placówka muzeum. Kościół został połączony z nowo powstałym budynkiem w 2000 roku i tak oto współczesna architektura i wnętrza gotyku łączą się, by stanowić dom dla ponad 9000 eksponatów przedstawiających kulturę różnych stron świata.

Szczególnie wartościowy jest pawilon egipski uznawany za jeden z największych zbiorów kultury egipskiej poza Egiptem. Skąd się tu wzięło tak wiele eksponatów znad Nilu? Wilhelm Pelizaeus handlował w Egipcie i to ułatwiło mu tworzenie kolekcji.

Wiele z muzealnych eksponatów to dary mieszkańców Hildesheim, którzy mieli bardzo duży wpływ na jego rozwój.

Bartek Szaro

Autor Bartek Szaro

Prawa półkula mózgu. Wymyśla, opracowuje, tworzy koncepcje. Pisze poradniki i dba o układ wizualny bloga. Twórca projektu "Polska Be?" oraz kurator cyklu spotkań z podróżnikami i reporterami "Kontynenty". Fan wspinaczki, nurkowania, jeździectwa. Zajada się pierogami.

Więcej tekstów autora Bartek Szaro

Dołącz do dyskusji! 2 komentarze

  • […] Hildesheim ma Knochenhauer-Amtshaus a Stare Miasto Celle może pochwalić się Hoppener Haus. Nie znajdziecie w całym Celle drugiego tak wybornego drewnianego domu. Szczyt, którym Hoppener Haus stoi do ulicy tworzy 6 kondygnacji. Wygląda to jak odwrócone schody, jedna kondygnaja wychodzi z drugiej. Przyjrzyjcie się dokładnie zdobieniom tej elewacji, szczególnie dwóm pierwszym kondygnacjom. Diaboliczne i szalone figury, personifikacje bożków, mityczne kreatury, postaci symbolizujące społeczne klasy. Zdecydowanie najbardziej znamienity dom w Celle. Precyzja wykonania zdobień, pomysły, przesłanie, świeżość kolorów – dla mnie coś niebywałego. […]

  • An Ja pisze:

    Hildesheim jest bardzo ładne. Bardzo fajny widok na miasto roztacza się z parkingu jednego z centrów handlowych 😉

Miejsce na Twój komentarz

*