fbpx

Plaże nad Wisłą i nadwiślane rezerwaty w okolicach Warszawy są świetnymi terenami wypoczynkowymi przy czym sprawiają wrażenie bardzo mało znanych. Jeśli szukacie intrygujących miejsc na jednodniowe wycieczki ze stolicy, chcielibyście poznać Wisłę od innej strony i przyjrzeć się jej przyrodzie, albo macie ochotę na plażowanie, ale nie koniecznie chce Wam się wybierać aż nad morze to trafiliście doskonale. 

Brzegi Wisły dla mieszkańców stolicy to przede wszystkim popularne miejsce towarzyskich spotkań. Ale to wszystko dzieje się w obrębie miasta. Plaże nad Wisłą poza granicami Warszawy to zupełnie inny świat.

Lasy przypominające dżunglę rodem z filmów przyrodniczych, dzikie plaże nadające się na wypoczynek albo oglądanie zachodów słońca, katastroficzne klifowe wybrzeża, punkty widokowe przypominające o krajobrazie epoki lodowcowej.

 

Wisła, oprócz tego, że jest najdłuższą rzeką w Polsce, dostarcza niesamowicie różnorodnych widoków i wrażeń, gdy zdecydujemy się na eksploracje jej brzegów poza miastem.

Wcześniej zdarzały mi się pojedyncze wycieczki poza miasto szlakami wzdłuż Wisły i już wtedy ogromne wrażenie zrobiło na mnie jej przyrodnicze bogactwo. Teraz udało mi się spędzić kilka dni eksplorując dokładniej jej brzegi i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że jeśli wyjeżdżać z Warszawy gdzieś na krótki moment to zdecydowanie warto poszukać odpowiedniego miejsca nad Wisłą.

Mapa ze wszystkimi lokacjami czeka na końcu wpisu

Na początku miały być tylko plaże nad Wisłą, ale doszedłem do wniosku, że warto poszerzyć tę listę o jeszcze kilka innych miejsc, których walory są naprawdę wyjątkowe. Przeczytacie więc nie tylko o plażach, ale również o rezerwatach przyrody, uroczyskach (piękne słowo!) i punktach widokowych. Zacznijmy jednak od plaż. Kierujemy się najpierw na południe.

Plaże nad Wisłą w okolicach Warszawy – południowy wschód

Plaża Leśna

Plaża Leśna znajduje się jeszcze na terenie Warszawy, zaraz za mostem Siekierkowskim. Można do niej dotrzeć jadąc rowerem od strony miasta Wałem Miedzeszyńskim i zjeżdżając w las, albo przejść kilometr przez nadwiślańskie łąki od strony ul. Bronowskiej. Właściwie bardziej urokliwa od samej plaży jest trasa, która do niej prowadzi. Spaceruje się przez rozległe łąki, w których można usłyszeć, a przy odrobinie szczęścia dostrzec bażanty.

Co mam do zarzucenia samej plaży? Widoki nie są wybitne. Po prawej most Siekierkowski, na wprost kominy elektrociepłowni Siekierki, nad samą plażą przechodzi linia wysokiego napięcia. Piasek na plaży w wielu miejscach jest przemieszany z ziemią. Nie jest to idealna nawierzchnia do piknikowania.

plaże nad wisłąZaletą jest bliska odległość. Plaża jest dobra postój podczas rowerowej wycieczki gdzieś dalej na południe. Warto o nią również zahaczyć wybierając się na spacer po urokliwej okolicy.

Plaża za piaskarnią

Następna plaża to dość osobliwe miejsce. Za potężną górą piachu kryje się system ścieżek prowadzący do nadrzecznych plażyczek z widokiem na skyline Warszawy. Bądźcie przygotowani na spotkania z golasami. To miejsce upodobali sobie naturyści i widok panów siedzących bez ubrań w szuwarach jest wpisany w krajobraz tego miejsca. Ze względu na dziwne sceny, których można tu doświadczyć nie polecam przyjeżdżać z dziećmi.

 

Polecam natomiast wszystkim miłośnikom chmielu, głogu, derenia, czarnego bzu. W okolicy rośnie mnóstwo roślin tych gatunków.

 

Obok plaży trwa budowa mostu. Dźwięki dobiegające z budowy mogą trochę przeszkadzać w wypoczynku. I tak uważam jednak, że warto to miejsce poznać, przede wszystkim ze względu na jego przyrodnicze walory.

Stare spotyka nowe. Głóg.

Dojazd ul. Sitowie (boczna Wału Miedzeszyńskiego).

Plaża przy Ujściu Świdra

To miejsce spodobało mi się najbardziej podczas eksplorowania tej części Wisły. Najpierw kilkunastominutowy spacerek wzdłuż rzeki Świder, w sezonie popularnej wśród kajakarzy, a potem finał na klifie z widokiem na jego ujście do Wisły i zejściem na plaże. Widoki na odsypy i Warszawę, już ledwo majaczącą w tle. Komu znudzi się plaża może kontynuować spacer wybrzeżem pozostającym kilka metrów nad poziomem rzeki. Widokowo, dziko i czysto.

plaże nad wisłą

Styczeń, 2019

Jeżeli planujecie przyjechać tu samochodem możecie zaparkować na końcu ul. Górki albo na końcu ul. Warsztatowej od strony miejscowości Świdry Wielkie.

Plaża i Rezerwat Wyspy Świderskie

Spacer warto powtórzyć po drugiej stronie Świdra. Bardzo wyraźnie widać stąd dwa zakręty, które bierze na ostatnim odcinku swojej drogi do Wisły.

Na końcu trasy czeka na Was rezerwat Wyspy Świderskie z miejscami lęgowymi ptaków. Może uda Wam się zaobserwować z daleka jakieś ciekawe gatunki, które zakładają tu swoje gniazda. Gągoła, albo brodźca piskliwego? Można próbować. W dolinie Wisły mieszka wiele interesujących gatunków ptaków i warto je poznać.

Niestety miłośnicy samochodów z napędem na 4 koła urządzają sobie tu dzikie wycieczki. Ja niestety zamiast ptaków obserwowałem jeepa rozjeżdżającego rezerwat.

Luty, 2019

Bardzo ładne i urokliwe miejsce mimo widoków jak powyżej. Tutaj również można kontynuować spacer po niewielkim klifie wzdłuż wybrzeża.

Plaże nad Wisłą – południowy zachód

Przenosimy się na lewy brzeg. Jeżeli chcielibyście spiąć taką wycieczkę w jedną całość możecie przedostać się na drugą stronę Wisły korzystając z przeprawy promowej Karczew-Gassy. Kilka kilometrów za ujściem Świdra do Wisły.

Plaża Ciszyca

Kiedy doszedłem do samego brzegu na plaży w Ciszycy pomyślałem sobie, że to jest własnie to. Najlepsza plaża nad Wisłą. Szeroka na kilkadziesiąt metrów z czystym i klarownym piaskiem. Piaszczyste dwumetrowe klify a obok nich łagodne zejścia do wody. Skrzypy i wiloczomlecze sosnka przebijające się przez piach. Czysta, duża, cicha i łatwo dostępna plaża. Zdecydowanie warto przyjechać tu na całodzienny wypoczynek w słoneczny dzień! Bierzcie koce, badmintona, wiklinowy kosz pełen kanapek z jajkiem i sałatą i wyruszajcie na plażę Ciszyca!

Plaża Zawady

Podobne parametry ma znajdująca się na obrzeżach Wilanowa plaża Zawady. Również dużo miejsca, z tą różnicą, że klify zastępują szuwary. Plaża Zawady jest jednak bliżej miasta i to niekorzystnie wpływa na jej czystość. Nie można powiedzieć, że jest tu brudno, ale składowiska śmieci w kilku miejscach rzucają się w oczy. Gniazduje tu sieweczka obrożna.

Przed plażą świetne trasy spacerowe. Samo dojście do wody od wału też niczego sobie. Mijamy pola pokrzyw i nawłoci.

plaże nad wisłą

Plaże nad Wisłą potrafią mieć obfite rozmiary!

Skąd w ogóle wzięły się plaże nad Wisłą?

Nadwiślańskie plaże to nic innego, jak sporych rozmiarów piaszczyste odsypiska. Transportowany przez Wisłę piach odkłada się w różnych miejscach. Często przy brzegu, tworząc w ten sposób plaże. Czasami również w korycie rzeki, formując wyspy. Piaszczyste łachy chętnie na swoje miejsca lęgowe wybierają ptaki dlatego odwiedzając nadwiślańskie plaże, szczególnie te, które znajdują się na terenie rezerwatów powinniśmy brać pod uwagę ich obecność.

Plaże nad Wisłą – północny zachód

Wyjeżdżamy teraz za miasto w kierunku północnym.

Plaża Łomna

Sądząc po napotkanych opiniach to dość popularne miejsce wśród piknikowiczów i plażowiczów. Plaża Łomna wyróżnia się szerokością i ciekawymi widokami.

 

Stając nad brzegiem Wisły zobaczycie po drugiej stronie klifowe wybrzeże. Przy brzegu jest też kilka wysp, które urozmaicają krajobraz.

 

Do plaży Łomna dojeżdża się prostą jak strzała szutrową drogą. Pod wałem mały parking, gdzie można zostawić środek lokomocji. Po plaży walają się grube pniaki i konary. Idealne do zorganizowania siedziska na dzień wypoczynku.

plaże nad wisłą

Plaże nad Wisłą – północny-wschód

Na koniec fragment północno-wschodni. Moim zdaniem najciekawszy nie tylko jeśli chodzi o plaże. W ogóle jest to najbardziej interesujący wycinek wiślanego nadbrzeża w okolicach Warszawy.

Plaża Zakroczym

Plaża na Zakolu Zakroczymskim to element większej całości, o którym więcej w dalszej części tekstu. Znajduje się na terenie rezerwatu Zakole Zakroczymskie, który ciągnie się kilometrami. Ja oglądałem jej najłatwiej dostępny odcinek (od ul. Utrata) i mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest to piękna kombinacja nadwiślanej roślinności i piasku pod kocyk, z drugiej, chyba w żadnym innym miejscu obecność człowieka nie była tak widoczna. Sporo śmieci, piach porozjeżdżany przez quady, popalone ogromne wykroty. Przykro było na to patrzeć mając świadomość jak doskonała mogłaby być to lokacja. Nawet mimo szumu samochodów dochodzącego z mostu na S7-ce.

Jaśniejsza strona plaży na Zakolu Zakroczymskim

Być może idąc dalej na zachód zobaczyłbym odcinki plaży w lepszej kondycji. Być może. Temu było daleko od ideału, choć potencjał ma kolosalny.

Klifowe wybrzeże pod Wólką Górską

Pora na najbardziej ekstremalny fragment wiślanego wybrzeża! Wjeżdżając w ul. Zacisze w Wólce Górskiej dojedziecie do ciągnącego się po w obie strony po horyzont klifowego wybrzeża. Łąka nagle się urywa i wtem przed Wami pojawia się majestat rzeki. Nie jest to plaża w dosłownym rozumieniu, ale opalanie czy grill mogą być tu tak samo przyjemne. Klify robią piorunujące wrażenie, są bardzo strome i stosunkowo wysokie jak na rzekę (4,5-5m?), więc jest co podziwiać. Jest też gdzie zrobić sobie krzywdę, także przestrzegam przed nieodpowiedzialnym zachowaniem.

plaże nad wisłą

Na wprost widok na śliczne, szerokie piaszczyste wyspy.

Plaże przy bunkrze

Teraz z kolei coś kameralnego. Dobrego na romantyczną posiadówkę, albo samotne rozważania jak otrzymać podwyżkę w pracy lub pogodzić się z teściową. W Jabłonnej jedziemy ul. Wałową i skręcamy na zachód w stronę wału. Dalej ścieżką aż do samej rzeki, gdzie wcześniej mijamy pozostałości po niemieckim bunkrze z czasów II wojny światowej. Drugą pozostałość, stanowisko strzelnicze, widać kilkanaście metrów od miejsca, w którym przechodzi się przez wał.

 

Idąc wzdłuż rzeki w prawo dojdziecie do kilku kameralnych plaż i uroczysk doskonałych do kontemplowania biegu rzeki i nadwiślańskiej przyrody.

plaże nad wisłą

Droga przez czosnaczek

Lokalizacje plaż sprzyjają także oglądaniu zachodów słońca.

Plaża i Rezerwat Ławice Kiełpińskie

Cały ten teren, a także spora część naprzeciwległego brzegu rzeki należy do rezerwatu Ławice Kiełpińskie, który został utworzony dla ochrony miejsc lęgowych ptaków. Proponuję Wam spenetrować jego kolejny odcinek. Zatrzymujecie się pod pałacem w Jabłonnej (warto zwiedzić i zjeść w restauracji należącej do kompleksu), przechodzicie przez park i schodzicie do rezerwatu najbliższym zejściem z wału.

 

Dojście do Wisły to prawdziwa wędrówka przez dżunglę. Powalone drzewa, dzika winorośl wyglądająca jak liany, głębokie jary przecinające las, białe topole wielkie jak sekwoje. Patrzyłem po ich konarach spodziewając się stada małp.

 

Jest to niesamowicie intrygujący fragment wiślanego nadbrzeża, do którego plaże są właściwie tylko dodatkiem. W tym miejscu, podobnie jak w okolicach bunkra znajdziecie kilka skromnych piaszczystych odsypów, ale zdecydowanie większą przyjemność niż leżenie plackiem sprawia tu spacerowanie po lesie.

Co jeszcze można zobaczyć przy Wiśle w okolicach Warszawy?

Z mojej strony to wszystko w temacie plaż przy Wiśle. Polecę jeszcze kilka innych miejsc, które można połączyć z wizytą na plażach. Mogą być też celem same w sobie. Pierwsze trzy na pewno.

Dziki park angielski w Rezerwacie Zakole Zakroczymskie

Wracamy w okolice Zakroczymia. Bardzo duże wrażenie zrobił na mnie fragment lasu rozciągający się u podnóża kościoła św. Józefa. Stary, rzadki las przypomina park angielski. Nie słychać nic oprócz szumu liści i koncertujących ptaków. No, może z okolic starorzecza odezwie się jeszcze czasem jakaś żaba. Atmosfera, której nie powstydziłby się żaden z legendarnych twórców fantasy. Miejsce, w którym w przyrodę człowiek wtapia się totalnie. Delegację z drugiego końca galaktyki, której miałbym pokazać piękno polskiej przyrody zaraz po wylądowaniu zabrałbym właśnie tutaj.

plaże nad wisłą

Skarpa Wiślana w Zakroczymiu

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego w miejscu gdzie Narew wpada do Wisły Wisła tak ostro skręca w lewo? Kiedyś w tym miejscu znajdowała się granica lądolodu. Płynące od południa rzeki docierały do jego czoła, nie mogły go sforsować, więc “odbijały się” kierując dalej swój bieg na zachód.

plaże nad wisłą

Po cofnięciu się lądolodu została wysoka na 25 metrów skarpa, która jest północnym brzegiem pradoliny Wisły. Jest to moim zdaniem najciekawsze miejsce widokowe na całym Mazowszu. Znajdując się w niedużej odległości od rzeki możemy spojrzeć na nią ze znacznej wysokości. A także stanąć ponad koronami najwyższych drzew rosnących w Rezerwacie Zakole Zakroczymskie. Widok niebywały i może nie tak spektakularny jak wiele górskich panoram, ale ze względu na swój kontekst niepowtarzalny. Stąd, aż do krawędzi Równiny Łowicko-Błońskiej ciągnęło się kiedyś koryto Wisły. Potraficie uruchomić wyobraźnię? Wisła szeroka na 18 kilometrów!

Ruiny spichlerza twierdzy Modlin

Twierdza Modlin to z pewnością wątek na osobny wpis. Zahaczam o niego bo, ruiny spichlerza stoją na cyplu, z którego doskonale widać jak Narew łączy się z Wisłą. Miło spojrzeć jak w jedną całość łączą się dwie potężne rzeki. A spichlerz jest prawdziwą gratką. Szczególne wrażenie robią gabaryty budynku i betonowe płaskorzeźby umieszczone nad bramą wjazdową.

Na pewno nie polecam wchodzić do środka. Jest niezabezpieczony. Szansę na wyłapanie cegłówką w głowę możecie sobie obliczyć spoglądając na to, co już leży na ziemi.

Żeby tu dotrzeć trzeba zostawić samochód przed jednostką wojskową i iść do końca ścieżką po lewej stronie ogrodzenia z drutem kolczastym.

Jezioro Kiepura

Może być dodatkowym celem jeśli macie ochotę przedłużyć sobie pobyt w rezerwacie Ławice Kiełpińskie w okolicach Jabłonnej. Jest to niewielkie jeziorko z groblą prowadzącą na wysoką wyspę. Gniazdują tu łabędzie i żerują duże drapieżne ryby (naprawdę duże). Miejsce popularne wśród wędkarzy. Można także bezpośrednio dojechać wjeżdżając w ulicę bez nazwy przy wjeździe do Jabłonnej od strony Warszawy.

Co to jest rezerwat przyrody?

Rezerwaty przyrody to jedna z obszarowych form ochrony przyrody w Polsce, obok parków narodowych chroniąca przyrodę w najszerszym i najpełniejszym zakresie. Rezerwaty obejmują obszary zachowane w stanie naturalnym lub mało zmienionym, ekosystemy, ostoje i siedliska przyrodnicze, a także siedliska roślin, zwierząt i grzybów oraz twory i składniki przyrody nieożywionej, wyróżniające się szczególnymi wartościami przyrodniczymi, naukowymi, kulturowymi lub walorami krajobrazowymi. W Polsce mamy 1494 rezerwaty przyrody.

Rezerwat Wyspy Zawadowskie w okolicy Józefowa

Spora przestrzeń na spacery po dzikich nadwiślańskich terenach przy akompaniamencie śpiewu ptaków i dzięciołów maszynowo przetrzepujących drzewa. Wybór ścieżek, którymi można się wybrać wgłąb lasu i szuwarów naprawdę godny. Warto zacząć z jednej strony jeziora Łacha i wrócić z drugiej. Ukoronowaniem całej eskapady do rezerwatu Wyspy Zawadowskie może być ryba i wino w pobliskiej restauracji Nad Jeziorem. Rekomenduję gorąco taki zestaw.

plaże nad wisłą

Luty, 2019

W nawiązaniu do ostatniego tekstu o problemach współczesnej turystyki mam prośbę. Jeżeli będziecie wybierać się do któregoś z miejsc z tekstu, które znajdują się na terenie rezerwatów bardzo Was proszę o przestrzeganie poniższych zasad. Stosowanie się do nich poza rezerwatami oczywiście również nie jest zabronione.

Przestrzeganie prostych reguł pozwoli nam jeszcze długo cieszyć się pięknem odwiedzanych miejsc. I jego mieszkańcom również.

 

Dziękuję, mam nadzieję, że przewodnik się podobał i życzę miłej eksploracji oraz wypoczywania nad Wisłą!

Zasady przebywania w rezerwacie
  • nie pozostawiamy śmieci
  • nie biwakujemy
  • rezygnujemy z ognisk
  • nie wjeżdżamy na ich teren pojazdami silnikowymi
  • zachowujemy się cicho
  • nie zbieramy grzybów, runa leśnego
  • nie zbieramy skał ani minerałów
  • poruszamy się wyznaczonymi ścieżkami

Tu znajdziesz plaże nad Wisłą i pozostałe miejsca opisane w tekście

Bartek Szaro

Autor Bartek Szaro

Prawa półkula mózgu. Wymyśla, opracowuje, tworzy koncepcje. Pisze poradniki i dba o układ wizualny bloga. Autor programu "Regionami" oraz twórca Festiwalu Podróży i Reportażu "Kontynenty". Gospodarz cyklu spotkań "Nieturyści".

Więcej tekstów autora Bartek Szaro

Dołącz do dyskusji! 2 komentarze

  • Kamil pisze:

    Ciekawy tekst, aż by się chciało tam zrelaksować.

    Taka moja mała uwaga – słowo klif jest nadużyciem w odniesieniu do rzeki. Przyznam, że nie wiedziałem, że takie skarpy/urwiska można spotkać koło Warszawy.

Miejsce na Twój komentarz

*