Pięć lat temu można było powiedzieć, że Przemyśl to jedno z historycznie najciekawszych miast wschodniej Polski. Od tego czasu nie uległo to zmianie, ale teraz można także dodać, że miasto nie jest już ospałe i przytłumione, lecz nabiera rumieńców i potężnieje. Z perspektywy przyjezdnego Przemyśl staje się coraz ciekawszy.

Odwiedzam Przemyśl regularnie od kilku lat i z przyjemnością przyglądam się zmianom. Renowacje zabytków, rewitalizacja przestrzeni i sukcesy oddolnych inicjatyw wnoszą mnóstwo do życia miasta. To, co kilka lat temu działo się w Lublinie i Rzeszowie, teraz spotyka Przemyśl. Można powiedzieć – wreszcie, bo znaczenie historyczne tego miasta jest olbrzymie i powinno być ono wizytówką regionu. Rola od czasu do czasu odkurzanej ciekawostki, zdecydowanie mu nie przystoi.

Pomyślałem, że pojadę do Przemyśla raz jeszcze – żeby podsumować sobie wszystkie zmiany, jakie przez ostatnie kilka lat dokonały się w mieście. Nie jestem oczywiście w stanie ocenić, czy skomentować tego, jak się w tym mieście żyje, czy warunki do mieszkania w Przemyślu są lepsze, czy gorsze. Ale mogę sprawdzić, czy miasto lepiej eksponuje swoje walory turystyczne. Czy można coś nowego zwiedzić? Czy powstały jakieś nowe lokale gastronomiczne opierające się na regionalnej kuchni? Co odnowiono? Czy jest bardziej zielono? A może szaro? Odpowiedzi na te pytania przeczytacie zaraz w rozdziale wpisu pt. “Nowy Przemyśl”.

Nowości zestawiam z czysto historyczną wartością Przemyśla. Ci, którzy nigdy tu nie byli, czytając dalej mogą poznać jego najbardziej wartościowe zabytki i atrakcje. To jedno z najważniejszych wczesnopiastowskich miast. Od początku istnienia kształtowało je starcie kultur wschodu i zachodu. Odzwierciedla się to pięknie w historii przemyskich świątyń. Tak jak teraz Przemyśl jest miastem przygranicznym, tak i był nim w wielu momentach historii. Kiedyś nawet na tyle istotnym, że otoczono go olbrzymim fortecznym kompleksem. Na potęgę strugano w Przemyślu fajki. W międzywojniu działało aż 26 zakładów poligraficznych. To zaledwie okruch interesujących wątków tego imponującego miasta.

Zapraszam na dwutematyczny spacer po mieście. Zacznijmy od wycieczki po Przemyślu historycznym.

Przemyśl historyczny

Zamek Kazimierzowski

Kiedy tylko macie możliwość, zaczynajcie zwiedzać miasta od miejsc, w których rozpoczyna się ich historia. W Przemyślu tym miejscem jest Wzgórze Zamkowe, na którym stoi Zamek Kazimierzowski. Nazwa zamku pochodzi od Kazimierza Wielkiego, który zastąpił istniejący tu ziemno-drewniany gród renesansową warownią. Osadnictwo na Wzgórzu Zamkowym ma jednak swój początek znacznie wcześniej, bo w VIII wieku. Przemysław-Lestek, lechicki monarcha, założył w tym miejscu gród, który od jego imienia wziął nazwę Przemyśl.

Już na samym początku swojej historii Przemyśl był rozdzierany przez wschód i zachód. Polanie chcieli mieć tu swój najbardziej na wschód wysunięty przyczółek. Ten sam pomysł mieli Rusini, tyle że miała to być ich brama na zachód. Kto miał Wzgórze Zamkowe, do tego należała władza w okolicy.

Archeolodzy odkryli na Wzgórzu Zamkowym pozostałości dwóch świątyń ścierających się ze sobą cywilizacji. Na dziedzińcu dzisiejszego zamku można oglądać zarys romańskiej rotundy i palatium. Znaleziono tu także pozostałości ruskiej cerkwi, tzw. Cerkwi Wołodara, która powstała w czasie kiedy Przemyśl należał do książąt wschodnich.

Oprócz dumania nad średniowiecznymi losami granic cywilizacji wschodu i zachodu, w przemyskim zamku można również oddać się przyjemnościom artystycznym. W jego murach swoją siedzibę ma najstarszy amatorski polski teatr założony w 1869 – Towarzystwo Dramatyczne Fredreum. Repertuar możecie przeglądać tutaj. Fredreum nazwę zawdzięcza Aleksandrowi Fredrze, który urodził się w Surochowie, niedaleko Przemyśla.

Do zwiedzenia pozostaje również niewielkie muzeum poświęcone przede wszystkim działalności aktorów.

Zamek Kazimierzowski ma także dwie baszty widokowe, wyremontowane w 2012 roku, z których rozciąga się bardzo ładna panorama miasta. Na pierwszym planie plasuje się Archikatedra Rzymskokatolicka.

Archikatedra Rzymskokatolicka pw. Jana Chrzciciela i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Gdyby chcieć poszukać innych śladów początków przemyskiego miasta, trzeba wejść do archikatedry. Pierwsza wzmianka o istniejącym w tym miejscu kościele pochodzi sprzed 1080 roku. Fragment ściany tej świątyni, a precyzując rotundy św. Mikołaja, zachował się do dziś i można go zobaczyć w krypcie archikatedry, która nota bene jest jedną z najnowszych atrakcji Przemyśla. W 2014 został zakończony gruntowny remont i podziemia archikatedry zostały udostępnione zwiedzającym. W historycznej nekropolii przemyskich biskupów można zobaczyć wiele pamiątek związanych ze sprawowaniem władzy biskupiej. Na pewno zwrócicie też uwagę na nagrobek Alexandra Fredy. Nie jest to jednak słynny pisarz, lecz Alexander Antoni Fredro, biskup przemyski z lat 1724-34. Zmarł 60 lat wcześniej, niż urodził się autor “Zemsty”. Archikatedra zawdzięcza mu największą przebudowę w swojej historii kiedy to nadano jej charakteru barokowego.

przemyślWejścia do krypt:

Wejście do krypt znajduje się w głównym przedsionku archikatedry (po lewej stronie patrząc od wnętrza katedry). Godziny otwarcia: wtorek-sobota godz. 9.00-16.00Wejście w grupach max. 30 osobowych o każdej pełnej godzinie (9.00; 10.00; 11.00; 12.00; 13.00; 14.00; 15.00). Tel. 16 678 27 66 lub 16 678 70 54

Co jeszcze ciekawego można zobaczyć w przemyskiej archikatedrze?

  • Zwróćcie uwagę na dwa witraże zaprojektowane przez Józefa Mehoffera. (św. Jan Chrzciciel w Wielkim Ołtarzu i św. Stanisław Biskup).
  • W jednym z neogotyckich ołatrzy znajduje się gotycka alabastrowa figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem wykonana w Niemczech w XV w.
  • W południową ścianę prezbiterium (na zewnątrz) w 1910 roku została wmurowana tablica na pamiątkę 400. rocznicy Bitwy pod Grunwaldem. Przedstawia Władysława Jagiełłę i Królową Jadwigę triumfalnie wjeżdżających do Przemyśla.
  • Raczej nie da się nie zauważyć strzelistej wieży stojącej zaraz obok. Wieżę katedralną zbudowano w II poł. XIX w. Jeżeli chcecie zobaczyć Przemyśl z jej szczytu, to jest otwarta w takich oto godzinach: poniedziałek-sobota 9:30-16:30

71 metrów. 260 stopni.

Kościół oo. Franciszkanów pw. Św. Marii Magdaleny

Jeszcze przez chwilę pozostaniemy w świątyniach. Z archikatedry chciałbym Was przenieść do kościoła franciszkanów. Kim są franciszkanie i skąd wzięli się w Przemyślu? To zakon odwołujący się do duchowości św. Franciszka z Asyżu. W Przemyślu pojawili się w okolicach połowy XIII wieku, a nieco ponad sto lat później doczekali się pierwszego własnego drewnianego kościoła. Pod tym samym wezwaniem, które nosi ich współczesny dom.Przemyśl stoi zabytkowymi kościołami. Dlaczego proponuję Wam wizytę właśnie w tym? Po pierwsze, przechowywane są w nim relikwie św. Wincentego, patrona miasta. Według legendy uchroniły one Przemyśl przed zagładą ze strony wroga.  Po drugie, ma on naprawdę efektowne polichromie i rzeźby. Wnętrze jest niesamowicie żywe, choć jego monumentalna, wręcz groźna fasada w ogóle tego nie sugeruje. Po trzecie, w środku oglądniecie także kilka malowideł obrazujących ważne sceny z historii miasta. Po czwarte, w 2017 roku zakończono renowację ołtarza, dzięki czemu satysfakcja z podziwiania wnętrza kościoła jest już pełnowymiarowa.

Sobór archikatedralny pw. Jana Chrzciciela

Dla zrozumienia wieloreligijności Przemyśla, zachęcam do zajrzenia do Soboru archikatedralnego, czyli najważniejszej świątyni greckokatolickiej w mieście. Nie trudno odgadnąć, że z zewnątrz nijak nie przypomina on cerkwi i to spostrzeżenie jest jak najbardziej słuszne. Sobór zajął miejsce pojezuickiego kościoła (w 1991 roku), a stało się to za sprawą Jana Pawła II.

Co ciekawego w środku? Ikonostas soboru pochodzi z II. poł XVIII wieku i zanim się tu znalazł, był eksponowany w czterech innych miejscach.

Pięknym schodom prowadzącym do soboru towarzyszą figury czterech świętych: Metodego, Bazylego, Wielkiego Jana Chryzostoma i Cyryla.Soborem archikatedralnym kończymy część poświęconą zabytkom sakralnym. Jeśli jednak macie ochotę na więcej, to wiedzcie, że w Przemyślu znajdziecie 10 zabytkowych kościołów 5 cerkwi, 2 synagogi. Na Waszym miejscu w dalszej kolejności kierowałbym się do Kościoła oo. Karmelitów Bosych i Parafii oo. Franciszkanów pw. Św. Antoniego z Padwy.

Muzeum Fajek i Dzwonów

Muzeum Fajek i Dzwonów mieści się w wieży zegarowej zaraz przy ulicy Franciszkańskiej, najważniejszym miejskim deptaku. Jej historia jest nie mniej niebanalna,  niż eksponaty, które obejrzeć można wewnątrz.

Krótki rys historyczny muzeum: kiedyś planowano zbudować w tym miejscu katedrę. Budowę rozpoczęto nieco na opak – od postawienia wieży. Po jej ukończeniu okazało się, że brakuje środków na wzniesienie kościoła. Została więc sama wieża. Zanim ulokowano w niej muzeum, służyła za strażacki punkt obserwacyjny, który po jakimś czasie… strawił pożar.

Zwiedzając muzeum można nie tylko pooglądać fantazyjnie rzeźbione i dekorowane fajki, czy przyjrzeć się z bliska masywnym dzwonom, ale także poznać historię ich wytwórstwa, z którym region przemyski jest mocno związany. Słynnymi producentami fajek byli Vincenty Swoboda czy Mieczysław Walat. Po dzień dzisiejszy w Przemyślu wytwarza się fajki, działa odlewnia dzwonów. Jeśli zamarzyło by się Wam kiedyś odlać sobie dzwon, możecie złożyć zamówienie przy ulicy Słowackiego 46. A jeśli chcielibyście zgodnie z rytuałem zapalić przemyską fajkę i poznać obyczaje związane z tą uroczystą czynnością, przyjedźcie do Przemyśla na Święto Fajki. W tym roku (2018) odbyło się 17 czerwca.

Twierdza Przemyśl

W II. poł XIX wieku austriaccy zaborcy postanowili już na zawsze zmienić charakter miasta i rozpoczęli budowę dwupierścieniowej twierdzy, która miała być punktem stanowczego oporu w razie jakiegokolwiek konfliktu. Strategiczne znaczenie Przemyśla po raz kolejny urosło do gigantycznych rozmiarów.

Jakość walorów obronnych twierdzy została przetestowana trzykrotnie podczas I wojny światowej. Najpierw Austriacy obronili atak Rosjan. Za drugim razem Rosjanom udało się zdobyć twierdzę. Ostatnie oblężenie to odbicie Przemyśla przez Austriaków 3 czerwca 1915 roku.

Zwiedzanie fortów może być spokojnie tematem osobnej wycieczki. Łączna trasa rowerowa przebiegająca przez pozostałości forteczne liczy aż 87 km, czyli prawie tyle, ile dzieli Przemyśl od Rzeszowa. W świat fortów można wejść lekko i zgrabnie odwiedzając Muzeum Twierdzy Przemyśl (10:00 – 15:00, oprócz wtorków), gdzie w kilku pomieszczeniach zgromadzono przedmioty znalezione na terenie fortów.

Łatwo dostępnymi fortyfikacjami, które znajdują się na terenie Przemyśla bądź w jego najbliższej okolicy, są Fort XVI “Zniesienie” i Fort XXI “Bakończyce”. Możecie także zajrzeć do Fortu XXII, czyli popularnego klubu muzycznego w kamienicy przy ul. Piłsudskiego. Poza miastem, w pierwszej kolejności – tzn. jeśli nie ma się zbyt wiele czasu – polecam odwiedzić Fort XII “Werner” i Fort XIII “San Rideau” i Fort I “Salis Soglio”.

przemyśl

Fort XIV “San Rideau” | Styczeń 2018

 

Most kolejowy im. T. Porembalskiego

Co łączy Przemyśl z Paryżem? Postać Gustave’a Eiffel’a. Biuro słynnego konstruktora jest autorem mostu kolejowego łączącego dwa brzegi Sanu. Trzyprzęsłowy most zbudowano w 1891 roku. Od strony Zasania można stanąć zaledwie 1,5 metra pod jego konstrukcją. Most był świadkiem wielu historycznych starć i niewiele brakło, a zakończyłby swoje istnienie w 1944 roku, kiedy próbowali go wysadzić Niemcy. Zamach udaremnili żołnierze AK. Niedługo później nadano mu imię ówczesnego prezydenta Przemyśla, Tadeusza Porembalskiego.

Pałac Lubomirskich

Swoją obecność w Przemyślu mocnym akcentem zaznaczył pod koniec XIX wieku ród Lubomirskich. W Bakończycach (dziś to dzielnica Przemyśla) Hieronim Lubomirski zbudował eklektyczny pałac. Budowla liczy dwie kondygnacje, w których rozlokowano ponad 30 pomieszczeń. Pokaźną rezydencję otacza dość rozległy park. Zarówno sam pałac, jak i należące do kompleksu budynki, zajmuje dzisiaj Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska. Nie przeszkadza to jednak w zwiedzaniu. Szkoda jedynie, że układ pomieszczeń wewnątrz pałacu został całkowicie zmieniony podczas renowacji.

Przemyskie księgarnie

Być może to tylko moje osobiste wrażenie, ale Przemyśl jest miastem pełnym księgarni ze znakomitym wyborem książek. Szczególnie tych, które dotyczą historii regionu, losów grup etnicznych zamieszkujących kiedyś tereny Podkarpacia i sztuki ludowych twórców. Zajdźcie koniecznie do Księgarni Bosz przy ul. Kościuszki 7, księgarnio-kawiarni Libera zaraz obok – Rynek 26 i Kontrabandy Literackiej przy Asnyka 6.

Wszystkie znajdują się w ścisłym centrum Przemyśla.

Pierwsza księgarnia w Przemyślu została założona w 1825 roku przez Fryderyka Wencla. Pierwszy antykwariat pojawił się niespełna dwadzieścia lat później, w 1843 roku. Rynek książkowy rozwijał się w Przemyślu bardzo prężnie. 110 lat po otwarciu pierwszej księgarni w mieście funkcjonowało już aż 31 sklepów z książkami i prasą.

Pizzeria Galicyjska

Po takim intensywnym zwiedzaniu z pewnością będziecie mieli ochotę coś przekąsić. Skoro jesteśmy w części historycznej miasta, byłoby sporym nadużyciem gdybym nie polecił lokali, bez których chyba ciężko sobie Przemyśl wyobrazić. Pierwszy z nich to Pizzeria Galicyjska przy Franciszkańskiej, lokal z “najstarszą i jedyną w swoim rodzaju tradycyjną pizzą po przemysku”. Do wyboru warianty z pieczarkami, kaszą i kiełbasą. Tanio (6-7 zł) oryginalnie i smacznie. Do popicia barszczyk (1 zł).

Bar “Rubin”

Druga z legendarnych przemyskich jadłodajni to mieszczący się niemalże naprzeciwko Pizzerii Galicyjskiej Bar “Rubin”, oferujący typowe potrawy kuchni polskiej. Klasyczny do bólu wystrój szybko da Wam do zrozumienia, w jakiego rodzaju miejscu jesteście. Ceny bardzo przyjemne, jedzenie również. Rodzina właścicieli pierwszy lokal z gastronomią założyła w tym miejscu w 1947 roku.

Nowy Przemyśl

Przenieśmy się teraz w świat nowego Przemyśla. Obejrzyjmy miejsca, lokale, przestrzenie i inicjatywy, które otworzyły się lub zostały odnowione w przeciągu 5 ostatnich lat. O kilku pozytywnych zmianach, które czynią Przemyśl miastem bardziej interesującym i przyciągającym, już wspomniałem. Renowacje w kościołach i na zamku dały miastu wiele, ale na tym lista dopiero się rozpoczyna.

Schron Kierowania Obroną Cywilną

Nie wiem jaką szkołą w mniemaniu mieszkańców Przemyśla jest podstawówka oznaczona numerem 14, ale dla turystów z pewnością będzie tą nawjażniejszą. Szkołę wybudowano w 1966 roku, a wraz z nią schron, w którym mieściło się kierownictwo obrony cywilnej. Do czego konkretnie miał służyć? Budowa schronu była podyktowana zagrożeniami wynikającymi z Zimnej Wojny. Obawiano się III wojny światowej i na wypadek ataku, zniszczenia bądź skażenia miasta środkami chemicznymi, załoga schronu miała za zadanie m.in. informować o wydarzeniach różne strategiczne placówki.

Podczas zwiedzania schronu dowiecie się sporo o procedurach obowiązujących załogantów, obejrzycie mnóstwo oryginalnego wyposażenia, obejrzycie film, a być może przeżyjecie również nalot i zobaczycie płonący Przemyśl. Trzeba przyznać, że Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K., które jest odpowiedzialne za schron, zrobiło to bardzo fachowo i z pomysłem. Wykonane z pasją. Obiekt działa od 2016 roku.

Czynne cały tydzień od 10 do 16. Wejścia o pełnych godzinach. Zwiedzanie trwa 55 minut. Bilet 10 zł. Działa tu także Escape Room. Telefon: 607 669 338

Pomnik Ułana “Beliniaka” i węgierskiego Huzara “Honvéda”.

W 2016 r. na Placu Dominikańskim został odsłonięty pomnik Ułana „Beliniaka” i węgierskiego Huzara „Honveda”. Posągi żołnierzy stoją przed Bramą Rycerską, byłym wejściem do kasyna wojskowego.

Przemyśl w ładny sposób podkreślił historyczną polsko-węgierską przyjaźń.

Przemyskie podziemia

Już od ładnych kilku lat można oglądać piwnice rynkowych kamienic Przemyśla. Niedługa trasa prowadzi przez pomieszczenia, w których kupcy składowali towary, chociaż jest też wśród nich cela dla skazanych. Zwiedzanie kończy się przejściem stumetrowego wąskiego kolektora sanitarnego i wyjściem na powierzchnię na płytę rynku. Korytarz został oddany do użytku stosunkowo niedawno, w 2014 roku i zdecydowanie zmienił oblicze całych podziemi.

Podobno korytarzy pod starą częścią Przemyśla jest jeszcze kilkaset metrów. Może kiedyś doczekamy się ich otwarcia?

Czynne: wtorek-niedziela 10-17. Bilet 5 zł. Tel: 16 675 17 87

Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej

Przejdźcie nieco bliżej Sanu, do Placu Rybiego, a znajdziecie się przed najnowocześniejszym budynkiem centrum Przemyśla – Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Muzeum działa w tym miejscu od 2008 roku i mieści ekspozycje stałe (polecam ikony) oraz czasowe. Kolejny krok w swoim rozwoju muzeum poczyniło w 2016 roku otwierając Scenę Bunkier, która jest przestrzenią dla koncertów, spektakli i spotkań z twórcami. Jej projekt nawiązuje do bunkrów Twierdzy Przemyśl.

Dworzec PKP

To nie jest wiadomość z ostatniej chwili, bo z 2012 roku, ale musicie wiedzieć, że przemyski dworzec ma się naprawdę dobrze i jest znakomitą wizytówką kolei. Miło patrzeć, jak wygląda dworzec w pierwszym dużym polskim mieście zaraz za granicą. Szczególnie wewnątrz mieni się wyjątkową gracją. Pastelową paletę barw uzupełniają malowidła pędzli Mariana Strońskiego, Feliksa Wygrzywalskiego i Jana Talagi.

Place Niepodległości, Dominikański i Rybi

Pełne zabytkowych kamienic i kościelnych gmachów, ciasne centrum Przemyśla ma kilka świetnych placów, znakomicie ożywiających jego tkankę. Bardzo schludny i kwiecisty jest Plac Dominikański sąsiadujący bezpośrednio z rynkiem. Nieczęsto zdarza się, by naturalnym przedłużeniem głównego miejskiego rynku był inny plac. Wygląda to bardzo ciekawie.

Pierwszym gospodarzem Placu Dominikańskiego jest Wojak Szwejk. Można zasiąść obok niego na jednej z ławek. Nieopodal urzęduje tu także Adam Mickiewicz, stojący vis a vis Jana III Sobieskiego i wspomniani już ułan z huzarem.

Starej części Przemyśla pogody dodaje również Plac Niepodległości. Nigdy nie było go jednak w planach rozbudowy miasta. Przed II wojną światową na terenie dzisiejszego placu stały kamienice. Zostały zniszczone w skutek bombardowania artyleryjskiego w 1941. Nie zdecydowano się ich odbudować i po usunięciu gruzowiska powstał plac.

Przemyśl miasto

Plac Niepodległości

W czerwcu 2018 roku zakończył się remont nawierzchni Placu Rybiego, dziś ważnego miejskiego parkingu, kiedyś, jak można się domyślić, centralnego miejskiego targowiska rybnego. Nazwa plac Rybi pojawiła się po raz pierwszy w 1898 roku.

Ceramika na Granicy

Gdybyście chcieli z Przemyśla zabrać ze sobą coś do domu, polecam Waszej uwadze pracownię ceramiczną “Ceramika na granicy”. Działa od 2015 roku. Jej założycielkami są Katarzyna Grabka i Marta Katyńska. Artystki tworzą przede wszystkim wyroby dekoracyjne i użytkowe, ale na półkach z wyrobami znajdziecie też ceramikę nawiązującą do Przemyśla, w tym wymyślne w formach magnesy.

Pracownia i sklep mieszczą się tam, gdzie księgarnia Kontrabanda Literacka, czyli przy ul. Asnyka 6.

Cudawianki

Przytulna i delikatna w wystroju restauracja serwująca dania kuchni podkarpackiej. Przez dania kuchni podkarpackiej rozumie się tu tradycyjne potrawy Łemków i Bojków. Można się tu rozsmakować w proziakach, bałabuchu, czy chociażby pierogach kresowych. Są też bardzo ciekawie skomponowane dania mięsne. Ceny powyżej przeciętnej, ale warto. Otwarte od 2014 roku.

Domowa Piekarnia&Spiżarnia

Zaraz po sąsiedzku wejdziecie do chyba najbardziej oryginalnej piekarni, jaką można sobie tylko wyobrazić. Piecze się tu z ogromną pasją, pomysłowością, od serca i po ludzku. Chleby, drożdżówki, pumpernikle, pierniki – wszystko na oczach klientów, a obok wypieków fenomenalne przetwory, miody i oleje, które szturmem wezmą Wasze spiżarnie. Płacicie wrzucając pieniądze do wiklinowego koszyka i sami wydajecie sobie resztę. Boskie zapachy rozchodzą się stąd od 2015 roku.

przemyśl chleb

Przemyśl został nagrodzony jako Najlepsza Europejska Destynacja Turystyczna w Polsce 2013 w konkursie EDEN Polska 2013 organizowanym przez Komisję Europejską i realizowanym przez Polską Organizację Turystyczną.

Przemyśl to także świetnie miejsce do rozpoczęcia podróży po Podkarpaciu. Gdybyście chcieli pozwiedzać region nieco bardziej wnikliwie zajrzyjcie do obszernego poradnika Ciekawe miejsca w Podkarpackim, który przygotował ostatnio Karol Werner.

Bartek Szaro

Autor Bartek Szaro

Prawa półkula mózgu. Wymyśla, opracowuje, tworzy koncepcje. Pisze poradniki i dba o układ wizualny bloga. Twórca projektu "Polska Be?" oraz kurator cyklu spotkań z podróżnikami i reporterami "Kontynenty". Fan wspinaczki, nurkowania, jeździectwa. Zajada się pierogami.

Więcej tekstów autora Bartek Szaro

Dołącz do dyskusji! 15 komentarzy

Miejsce na Twój komentarz

*