Z Warszawą jest taki problem, że wszędzie z niej daleko. Na Ukrainę daleko. Nad morze wciąż daleko. Na Podlasie wcale nie tak znowu bliżej niż z Lublina. By dojechać w góry potrzeba dobrych kilku godzin. Natchnęło mnie to mocno do eksploracji najbliższej okolicy. I rzeczywiście była to eksploracja, bo z początku byłem przekonany, że w najbliższej okolicy Warszawy można jedynie stać w korkach, próbując wjechać do miasta.

Okolice stolicy oglądałem partiami. Na początku skierowałem się na wschód. Szukałem w promieniu godziny jazdy, tak by można pojechać i wrócić tego samego dnia. Oto najciekawsze miejsca, do których dotarłem.

Liw. Strażnica graniczna a’la zamek

Zamek w Liwie to jednak określenie nieco na wyrost. Nazywając rzeczy po imieniu trzeba powiedzieć, że jest to pozostałość wieży strażniczej ze zbrojownią. Miejsce o tyle ciekawe, że nie ma w województwie mazowieckim tak dobrze zachowanych ruin umocnień obronnych, chociaż raczej nie oczarują kogoś, kto kilka zamków już w swoim życiu widział. Bardzo się chwali to, że przy liwskiej warowni odbywają się wydarzenia nawiązujące do historii. Akurat miałem okazję trafić na turniej rycerski i pokaz sokolnictwa. Gości karmiły miejscowe panie – pierożki palce lizać!

Kuligów. Rzeźbiarska aranżacja skansenu

W leżącym nad kształtnym zakolu Bugu Kuligowie znajduje się prywatny skansen. Kilka budynków architektury wiejskiej z tematycznymi ekspozycjami. Chyba najciekawiej prezentuje się pierzeja, w której wejść można do warsztatu szewca, czy pralni. Bardzo ciekawa jest też kolekcja wozów i sań,choć pewnie wyglądała by jeszcze lepiej, gdyby została nieco odgracona. Skansen byłby podobny do wielu innych muzeów o takim profilu, gdyby nie artystyczna fama – odbywają się tu malarskie plenery, miejsce upodobali sobie także rzeźbiarze. Od aniołków po cycate gospodynie – przeróżne postacie łypią do gości okiem z zakamarków podwórek. Najnowsza powstaje na placu przy wejściu – artysta pracuje piłą motorową w kilkumetrowym kawale drewna, leżakującym ponad 11 lat.

Stara Sucha. Zmysłowy dwór wskrzeszony ze zmarłych

Nazwa “Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego” jest dość mylna, gdyż to, co oglądać można w Suchej wychodzi znacznie poza ramy pospolitego skansenu. Główną uwagę skupia na sobie wybudowany w 1794 roku dwór. Pod koniec lat 80. z totalnej ruiny wyciągną go prof. Kwiatkowski. Totalnie oczarowany miejscem zdecydował włożyć w przywrócenie mu życia całą swoją energię oraz niemałe finanse. Wraz z żoną przez lata dbał o jego kondycje, wyposażył go i wzbogacał kolekcje mebli, obrazów, przedmiotów, pamiątek, które stanowią dziś wyposażenie. Tak czarującego wnętrza, po którym lawiruje pasja człowieka do historii i tradycji, nie widziałem jeszcze nigdzie. Absolutny unikat.

Oprócz dworu na terenie skansenu znajduje się kilkanaście budynków zebranych lub ocalonych przed rozbiórką przez prof. Kwiatkowskiego.

Dąbrowiecka Góra. Betonowe schrony hitlerowców

Dwa schrony, które służyły Niemcom podczas II wojny światowej tworzą dziś Skansen Forteczny Przedmościa Warszawy. Co ciekawe, schrony miały swoje modele, za czym szedł określony układ pomieszczeń, ich wielkość, oraz przeznaczenie. Jeden ze schronów to schron obserwacyjny artylerii Regelbau 120a, który jest wyposażony i udostępniony do zwiedzania. Drugi schron bojowy broni maszynowej do ognia bocznego Regelbau 514 ma być dostępny dla turystów już wkrótce.

Bagno “Całowanie”. Uczucia wciągają po pachy

Z kategorii “klasyczne miejsce do ucieczki na łono natury”. Sądząc po nazwie – najbardziej romantyczne bagno w Polsce. Bardzo przypomina Groble Honczarowską z Biebrzańskiego Parku Narodowego. Dużo kwiatów, traw, wieża widokowa, główna ścieżka wiodąca przez podmokłości kompletnie zarośnięta. Niedostępne samochodem i dobrze, zmusza do spacerów. Nie sprawia wrażenia, jakby ktokolwiek miał o ten teren zadbać, choć ma status rezerwatu przyrody. Bardzo dziko, to przyciąga, ale nieco lepsze przygotowanie tras dla zwiedzających na pewno by nie zaszkodziło.

Rezerwat “Dąbrowy Seroczyńskie”. Dębów zatrzęsienie

Pośrodku ogromnych połaci pół uprawnych jest sobie las i jest to las dębowy. Wyróżnia się przede wszystkim charakterem drzewostanu. W przeważającej mierze tworzą go młode drzewa, ale można znaleźć i okazy mające prawie 100 lat. Najprzyjemniej jest przespacerować się jedną z głównych ścieżek rezerwatu rozpoczynającą się w Kołodziążu i docierającą do Sociek. Kwitnące drzewa z obu jej stron lgną do siebie niemalże tworząc spektakularne zadaszenie. Niemalże, bo potrzeba jeszcze ładnych parę lat na to, by przestrzeń została w pełni wypełniona konarami.

Mostówka. Fioletem pokryty piach. Olbrzymie wrzosowisko na wydmach

Jedno z największych wrzosowisk w Europie. Około 400 ha pokrytych wrzosami. Chyba najciekawsze przyrodniczo miejsce po tej stronie Wisły na Mazowszu. Odwiedziny mają sens tylko we wrześniu, ale bezsprzecznie warto wracać co roku. Więcej o wydmach lucynowsko-mostowieckich TUTAJ.

Radachówka. Filmowy dwór i drewniana kaplica

Podążając tropem dworów natrafiłem na Radachówkę. We wsi znajduje się dwór, który gościł ekipy filmowe wielu polskich przebojów. “Panny z wilka”, “Białe małżeństwo”, “Prawo ojca” i kilka innych produkcji kręcono własnie w tej misternej, drewnianej posiadłości. Nieszczęśliwie nie udało mi się go odnaleźć. Dom jest własnością prywatną, więc zadowolić można się jedynie spojrzeniem z zewnątrz. Natomiast przypadkowo trafiłem do drewnianej kaplicy, stojącej w cieniu zamaszystej sosny, kształtem zupełnie przypominającej dąb. Interesująca kompozycja.

Starawieś. Bank w neogotyckim pałacu

Kolejny przykład zabytku odkurzonego we właściwy sposób, ale chyba jedyny, który dotyczy architektury neogotyku angielskiego na Mazowszu. Były pałac Radziwiłłów mieści dzisiaj ośrodek szkoleniowy dla pracowników NBP. Co prawda nie jest dostępny dla zwiedzających, ale miałem trochę szczęścia i dzięki zbiegom okoliczności udało się wejść na jego teren i chwilę pospacerować po ogrodzie. Naprawdę jest się czemu przyglądać – budowle w takim stylu nie są na Mazowszu standardem.

I jeszcze obowiązkowa mapa z lokalizacją miejsc

Dołącz do dyskusji! 2 komentarze

  • Petronela napisał(a):

    Dwór w Starej Suchej to prawdziwe cudo. Wierzcie mi .Byłam tam i się zachwyciłam.

  • Emilia napisał(a):

    Jeśli ktoś chce podróżować, zawsze znajdzie się takie miejsce do którego warto pojechać i wcale nie jest daleko 🙂 Neogotycki pałac robi na mnie największe wrażenie 🙂

Miejsce na Twój komentarz

*