Powoli docieramy do końca dolnosaksońskiej odysei. Przed Wami jeszcze dwa miasta. Dziś o Lüneburgu, który swój majestat i bogactwo zbudował na handlu solą. Przed Wami zestawienie kilku najciekawszych miejsc, które warto zobaczyć w Lüneburgu oraz garść praktycznych informacji przydatna przy planowaniu zwiedzania miasta.

Byliśmy już w mieście uniwersyteckim, mieście górniczym, mieście szczurów, pora na miasto soli. Teren, na którym istnieje dzisiejsze miasto było zamieszkałe już w VII w., a wiadomo, że im wcześniej w jakimś miejscu istniało osadnictwo, tym z reguły wcześniej dany ośrodek rozkwitał i wyprzedzał konkurencję. Lüneburg swój dynamiczny rozwój i dobrobyt osiągnął przede wszystkim dzięki handlowi solą (która w średniowieczu była surowcem o wielkiej wartości) i strategicznemu położeniu. Obszerne Stare Miasto Lüneburga, piękne reprezentacyjnych kamienic i wyjątkowych konstrukcji to w dużej mierze dzieło kupców, którzy na przestrzeni wieków z większym lub mniejszym powodzeniem zajmowali się dystrybucją dóbr pochodzących z lokalnych zasobów, w tym w dużej mierze soli. Znaczenie soli w historii miasta nie pozostawiło mi żadnego wyboru i pierwszym miejscem, do którego się udałem w Lüneburgu było Muzeum Soli.

Muzeum Soli w Lüneburgu

W Muzeum Soli dokładnie tak jak się spodziewałem poznałem historię rozwoju handlu solą, zobaczyłem mnóstwo zabytkowych eksponatów służących do jej wydobycia, transportu i sprzedaży, mogłem zrozumieć pozycje miasta na gospodarczej mapie Europy w różnych okresach, ale było coś jeszcze. Spora część ekspozycji muzeum jest poświęcona soli samej w sobie – jej znaczeniu dla naszego zdrowia i przemysłowemu przeznaczeniu. Można się na przykład dowiedzieć, że sól jest używana do produkcji 14 tys. produktów. Albo, że dziennie spożywamy ok. 20 g soli przy czym w ciele człowieka znajduje się przeciętnie 210 g soli na 70 kg masy ciała. Dużo ciekawostek. Dla mnie najciekawsza była jednak etymologia słowa salary, którym współcześnie w języku angielskim określa się pensje. Wiecie skąd się wzięło? Pochodzi od słowa salarium. W starożytności żołnierzom wypłacano w soli żołd. Współcześnie dostają ją też pary młode zawierające związek małżeński w Lüneburgu. Sakwa soli to tutaj symbol braterstwa i bogactwa.

Bardzo interesująco wyglądają też gródy soli umieszczone w gablotach. Fantazyjne kryształowe kształty, niektóre ocierające się swoim wyglądem o fraktal. Jest oczywiście i reprezentant złóż Wieliczki. Solni patrioci nie będą zawiedzeni. Największy kawał soli stoi na środku zaraz przed wejściem. Ciekawe do posolenia ilu niedzielnych schabowych by wystarczyła.

Muzeum ma sporo interaktywnych elementów. W języku angielskim można je zwiedzić z audioguidem.

W budynku obok można też zazwyczaj trafić na wystawę czasową. Warto zapytać o nią przy wejściu

Godziny otwarcia muzeum:

cały tydzień: 10:00-17:00


Izba Gospodarcza przy Am Sande

Naopowiadałem o ślicznych kamienicach to może pokażę kilka najbardziej wartych uwagi. Większość najładniejszej architektury Lüneburga zobaczycie przy placu Am Sande , który jest historycznym rynkiem i byłym centrum ekonomicznym miasta. Najbogatsi kupcy budowali się w najbliższej okolicy placu. Spośród eleganckich ceglanych kamienic przy Am Sande najbardziej wyróżniają się dwa błękitno-grafitowe budynki stojące na jego skraju. Przez pierwsze sto lat swojego istnienia, od 1548 roku zaczynając, mieścił się tu browar. Obecnie są one domem dla czegoś w rodzaju Izby Gospodarczej.

Kamienice łamią kolorystyczny, ceglany schemat Am Sande. I dobrze!

Lüneburg jest pełny wyjątkowych budynków, uroczych przesmyków i czarujących architektonicznych detali

Ratusz miejski w Lüneburgu

Kamienice kamienicami, ale żaden budynek w Lüneburgu nie powala tak jak miejski ratusz. Najstarszą część ratusza datuje się na 1230 rok. Przez następne 600 lat rozrastał się sukcesywnie, aż osiągnął rozmiary, które obecnie czarują turystów przyjeżdżających z całego świata. Wnętrza ratusza są naprawdę nadspodziewanie spore i wręcz onieśmielają swoimi dekoracjami i bogactwem. W czasie godzinnej wycieczki można prześledzić tryb pracy miejskiej rady, podziwiać pomieszczenia reprezentujące różne architektoniczne style a także przekonać się jak rozbudowa ratusza szła w parze z nowymi potrzebami rady. Można w Lüneburgu wiele rzeczy odpuścić, ale ratusz zwiedzić trzeba na pewno. Nawet się nie spodziewacie jak ciekawe i barwne są to wnętrza.

Barokowa fasada ratusza nie do końca zapowiada jak pojemne i piękne są jego wnętrza

Otwarte wycieczki dla turystów indywidualnych:

Styczeń-marzec – od wtorku do soboty: 11:00 i 14:00

 

kwiecień-grudzień – od wtorku do soboty: 10:00, 12:00 i 15:00

niedziele i święta – 11:00, 14:00

 

Bilety można kupować na 15 min przed rozpoczęciem wycieczki

Miejsce spotkania: Wejście L

W ratuszu znajduje się Informacja Turystyczna. W razie czego rozwieją Wasze wątpliwości

Historyczny port i targ stynki

A gdybym miał w Lüneburgu polecić jakieś miejsce fotografom, kawoszom lub miłośnikom dań rybnych bez wątpienia wskazałbym historyczny port i Stintmarkt. Kamienice malowniczo wiszące nad rzeką Ilmenau, wysyp różnorodnych knajp i kafejek, pomniki, tarasy widokowe i jeden z symboli miasta, drewniany żuraw z końca XVIII tworzą przytulny klimat czystego niewielkiego portu. Szczególnie polecam to miejsce na wieczorną kolację lub spacer. Wtedy wydało mi się najbardziej magiczne.

Wieża wodociągowa – punkt widokowy w Lüneburgu

Najwyższa pora żeby znaleźć jakiś punkt widokowy i zobaczyć miasto z góry. Tym razem nie będziemy wdrapywać się na wieżę kościoła a na wieżę wodociągową. Zdecydowanie najlepszy i najłatwiej dostępny punkt widokowy w centrum miasta. Ze szczytu wieży możemy spojrzeć na Lüneburg z wysokości 56 m. Na samą górę wjeżdża się windą. Zejście schodami w dół prowadzi przez sześć pięter. Na każdym czeka inna wystawa. Neogotycka wieża powstała w 1907 roku.

Godziny otwarcia wieży:


Bilet normalny: 4,5 euro

Bilet ulgowy: 3,5 euro

Bilet rodzinny (rodzice+2 dzieci do 18 lat): 9 euro

Kościół św. Jana w Lüneburgu

O ile nic się do czasu Waszej wizyty w Lüneburgu nie zmieni, a raczej nie powinno, na pierwszym planie panoramy miasta zobaczycie kościół św. Jana z ponadprzeciętnie strzelistą wieżą. Jest dwukrotnie wyższa niż wieża wodociągowa, z której najprawdopodobniej będziecie oglądać świątynie. To jeden z najstarszych kościołów w całej Dolnej Saksonii. Pierwsze wzmianki na jego temat pochodzą z XII wieku. W pewnym momencie znajdowało się w nim aż 39 ołtarzy! Na wielkich renesansowo-barokowych organach, które są ozdobą wnętrza uczył się grać Jan Sebastian Bach.

Kościół św. Jana, jak i pozostałe gotyckie kościoły Starego Miasta Lüneburga znajdują się na Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego.

Bartek Szaro

Autor Bartek Szaro

Prawa półkula mózgu. Wymyśla, opracowuje, tworzy koncepcje. Pisze poradniki i dba o układ wizualny bloga. Twórca projektu "Polska Be?" oraz kurator cyklu spotkań z podróżnikami i reporterami "Kontynenty". Fan wspinaczki, nurkowania, jeździectwa. Zajada się pierogami.

Więcej tekstów autora Bartek Szaro

Miejsce na Twój komentarz

*