fbpx

Do tej pory nie widziałem innej motywacji do wyjazdu w góry, niż wędrowanie. Plecak z ciepłymi ubraniami, jedzeniem i przytroczonym namiotem. Na nogach niezniszczalne treki, do tego bojowy nastrój i pewność, że wyjazd będzie znakomitą frajdą bez względu na pogodę.

Wędrowanie po górach, turystyka górska to jednak wymysł nowoczesnego świata. Wieki wcześniej regiony górskie kojarzyły się głównie z ciężką pracą i szansą wzbogacenia się. Miejsce entuzjastów trekkingu zajmowali wtedy biedni robotnicy, którzy liczyli na łut szczęścia i odwrócenie swojego losu. Pojawiali się tam gdzie odkrywano złoża, gdzie rozwijał się przemysł górniczy.

Górnictwo miało ogromny wpływ na rozwój cywilizacji. Ośrodki, w których wydobywano złoża szybko się bogaciły, zyskiwały rozgłos i często nadawały kierunek zmianom.

Zacząłem się nad tym zastanawiać, gdy dowiedziałem się, że Rudawy, góry leżące na czesko-niemieckim pograniczu zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Pomyślałem, że wyjazd góry nie dla widoków a dla zaznajomienia się z pewnym etapem rozwoju gospodarczego to więcej niż znakomita idea. Wpis zawiera ponad 20 lokacji w Rudawach ulokowanych po obu stronach granicy.

Jest jeszcze jeden powód, który skłonił mnie do wyjazdu w Rudawy w celu poznania ich górniczej historii i kultury. W zeszłym roku odwiedziłem kopalnię Rammelsberg w Dolnej Saksonii. Najdłużej nieprzerwanie działającą kopalnię w historii świata. Ta wizyta sprawiła, że zacząłem interesować się industrialnymi zabytkami i historią przemysłu. Poznanie górniczego krajobrazu Rudaw było więc w pewien sposób naturalnym krokiem w rozwoju tych zainteresowań.

Industrialne zabytki Rudaw. Co zobaczyć żeby poznać górnicze dziedzictwo z listy UNESCO?

Jakie miejsca warto odwiedzić, żeby zrozumieć górniczy fenomen Rudaw?

Annaberg-Buchholz

Ja swój wyjazd zacząłem od miasta Annaberg-Buchholz. W tych okolicach ponad 500 lat temu odkryto złoża srebra co spowodowało szybki rozwój regionu. Annaberg jest fantastycznie położony a efekt panoramy wzmacnia kolorystyczna spójność zabudowy. Mam na myśli przede wszystkim dachy. Spójrzcie.

Najlepszym miejscem do oglądania panoramy Annaberga jest wzgórze Schreckenberg. Nie tylko ze względu na świetny widok, ale również dlatego, że w tym wzgórzu odkryto pierwsze złoża srebra w regionie. W jego wnętrzu zbudowano kopalnie sięgającą 500 metrów pod ziemię.

W Annabergu jest kilka istotnych miejsc związanych z górniczym dziedzictwem regionu. Zacznijmy może od tych, które można zobaczyć w centrum miasta.

Kościół św. Anny w Annabergu

Architektoniczna dominanta Starego Miasta. Świetny punkt widokowy. Wnętrze kościoła jest wypełnione zdobieniami nawiązującymi do górniczych tradycji Annaberga. Postaci górników trzymających świeczki, płaskorzeźby przedstawiających górników przy pracy, górnicze symbole są dla jego wnętrza tak oczywiste jak warzywa i owoce są oczywiste dla bazarowego sprzedawcy.

Wystrój kościoła jest bardzo wciągający. Jest tu wiele detali opowiadających niecodziennie historie a przewodnicy mogą o nich opowiadać godzinami. Najbardziej wartościowa i emocjonująca rzecz w kościele jest natomiast ukryta. Na odwrocie lewego, bocznego ołtarza zobaczycie szczególny obraz, bez którego dziedzictwo górnicze regionu na pewno nie było by tak wymowne. Obraz opisuje proces wydobycia i przetwarzania srebra. Jest nie tylko dziełem sztuki, ale także pierwszym zapisem instrukcji, które były podstawą pracy górników z regionu. Naprawdę nieprawdopodobna rzecz. Ze względu na formę, ze względu na lokalizację i również ze względu na dziedzinę, której dotyczy treść obrazu. Bezprecedensowe wrażenie, po które koniecznie trzeba wejść do kościoła św. Anny.

Godziny otwarcia:

poniedziałek-sobota; kwiecień-grudzień 10:00-17:00
poniedziałek-sobota; styczeń-marzec 11:00-17:00

Godziny otwarcia:

niedziele i festiwale religijne;
kwiecień-grudzień: 12:00-17:00
styczeń-marzec: 12:00-16:00

darmowe

Muzeum Rudaw

Po wyjściu z kościoła wystarczy przejść na drugą stronę ulicy żeby odwiedzić drugie miejsce opowiadające o górniczym dziedzictwie regionu. Mocno się zaskoczyłem, bo okazało się, że częścią ekspozycji jest… kopalnia prowadząca nawet kilkadziesiąt metrów pod ziemię. Tak więc w samym środku miasta, kilkaset metrów od rynku i pod gmachem olbrzymiego kościoła św. Anny prowadzi sieć tuneli, w których kiedyś kopano rudę srebra. Od razu w głowie pojawiły się skojarzenia Chełmem. Polecam koniecznie zejście pod ziemię. Tak poznacie warunki w jakich pracowali górnicy. Zobaczycie też niecodzienną scenerię wnętrza ziemi, w której nie brakuje skał gęsto porośniętych… mchem. I wreszcie dowiecie się jak samodzielnie odnaleźć srebro w podobnym miejscu. Kto wie, może kiedyś te umiejętności przydadzą się w praktyce 🙂

Z przyjemnością przeszedłem się też po wystawie muzeum. Górniczy charakter regionu jest bardzo mocno zakorzeniony w kulturze, co sprawiło, że górnicze motywy bardzo często pojawiały się w sztuce lokalnych twórców i na przedmiotach codziennego użytku. Dla mnie nr 1 są drewniane rzeźby. Wyjątkowo zgrabne i realistyczne. Dla Was może będą to mechaniczne makiety, albo ozdoby wytworzone techniką spitsenklopelns.

Godziny otwarcia muzeum:

wtorek-niedziela 10:00-17:00

Wejścia do kopalni:

wtorek i piątek: 12:00 i 15:00
sobota, niedziela, święta: 11:00, 12:30, 14:00, 15:30

Bilet do muzeum: 3,50 EUR(2 EUR ulg.)

Bilet do kopalni: 5 EUR(3 EUR ulg.)

Bilet łączony: 7,50 EUR(4 EUR ulg.)

Kościół św. Marii

Po wyjściu z muzeum zachęcam do przejścia się w kierunku rynku ulicą i zajrzenia do kościoła św. Marii. Budowla nie jest sama w sobie jakoś wybitnie interesująca, ale nie jest to zupełnie ważne, jeśli weźmiemy pod uwagę okoliczności w jego funkcjonowania. Przez lata był to kościół górników. Zbudowany głównie za pieniądze górników. We wnętrzu można łatwo dostrzec dwa elementy, które podkreślają jego przynależność do konkretnej grupy. Pierwszy to oczywiście figury postaci w swojej symbolice łączące wartości chrześcijańskie z górniczymi tradycjami. Imponujący jest fakt, że przedstawiają one konkretne osoby, nawet takie, które wciąż mieszkają w Annabergu! Drugi to motyw drabiny na obrazie ołtarzowym. Ma podwójne znaczenie. Oznacza wejście do raju, ale również pokazuje bezpieczną drogę do wyjścia z kopalni.

Godziny otwarcia:

codziennie 10:00-17:00

darmowe

Frohnauer Hammer

Ostatnim miejscem w Annabergu związanym mocno z dziedzictwem górniczym, które odwiedziłem jest Frohnauer Hammer. Jak najprościej wytłumaczyć czym jest Frohnauer Hammer? To warsztat rzemieślniczy, w którym przy pomocy olbrzymich młotów napędzanych energią wody do początku XX wieku wytwarzano narzędzia górnicze i gotowe elementy na sprzedaż, np. ozdoby. Nawet nie wyobrażałem sobie, że taka technologia kiedykolwiek funkcjonowała. W Polsce nie ma podobnego miejsca.

Za wyjątkową skutecznością metody na pewno przemawia fakt, że używano jej przez ponad 300 lat. A zaczęło się od zwykłego młyna wodnego. Podczas zwiedzania młoty zostają wprawione w ruch. Działa na wyobraźnie. Tym bardziej, że zaraz obok odbywa się prezentacja napędu dmuchawy dotleniającej piece.

W ramach wizyty we Frohnauer Hammer odwiedza się jeszcze dwa budynki. W pierwszym mieści się niewielka wystawa uzupełniająca opowieść o początkach i rozwoju przemysłu górniczego w Annabergu. Tłem do opowieści jest wspaniała mechaniczna makieta prezentująca proces wydobycia rudy ze wzgórza Schreckenberg. Drugi budynek to dom właścicieli Frohnauer Hammer. Zobaczycie tu kilka interesujących mebelków, urzekający piec kaflowy i poznacie technikę dziergania spitsenklopelns:

Ten sposób tworzenia ozdób jest unikalny dla regionu Rudaw i również wywodzi się z tradycji górniczych rodzin. Wydaje się, że łatwiej jest nauczyć się mandaryńskiego niż posiąść umiejętność dziergania choć jednego z ok. 500 wykorzystywanych wzorów, ale jeśli ktoś ma wątpliwości może bez kłopotu sprawdzić się na miejscu samemu.

Godziny otwarcia muzeum:

wtorek-niedziela: 9:00-12:00 i 13:00-16:00

W każdy pierwszy czwartek miesiąca osoby do 18 roku życia wchodzą za darmo po wcześniejszym zarejestrowaniu się.

Bilet normalny: 5 EUR

Bilet ulgowy: 3 EUR

Bilet rodzinny: 12 EUR

Olbernhau

Podróż śladami górniczego dziedzictwa Rudaw kontynuowałem do Olbrenhau. 30 min jazdy na wschód od Annaberga. Odwiedzenie Olbernhau jest właściwie niezbędne jeżeli chce się podążyć za historią rozwoju przemysłu górniczego i hutniczego Rudaw. Tak jak Annaberg-Buchholz było miastem, w którym rozwinęło się górnictwo, tak w Olbernhau utworzono duży ośrodek hutniczy, gdzie przetapiano srebro i inne rudy pochodzące z okolicznych kopalni a także pracowano nad ulepszeniem tych procesów. Seigerhütte Olbernhau to prawdziwe miasto w mieście. Cały kompleks składa się z kilkunastu budynków otoczonych kamiennym murem. Dzisiaj w budynkach dawnej huty mieszczą się m.in. muzeum, restauracja i hotel. Zaraz za murami kompleksu huty można odwiedzić warsztat funkcjonujący na tej samej zasadzie co Frohnauer Hammer z Annaberga. Również z olbrzymimi młotami do kucia narzędzi i monstrualnych rozmiarów dmuchawami.

Srebro, które przetapiano w Olbernhau służyło głównie do produkcji monet.

Godziny zwiedzania Copper Hammer:
od marca do grudnia; od wtorku do niedzieli: 9.30/ 10.30/ 11.30/ 13.00/ 14.00/ 15.00/ 16.00


Ceny biletów do muzeum:

Bilet normalny: 4,50 EUR
Bilet ulgowy: 1 EUR
Bilet rodzinny: 6 EUR

Ceny biletów do muzeum:

Bilet normalny: 6 EUR
Bilet ulgowy: 2 EUR
Bilet rodzinny: 13 EUR

Freiberg

Właściwie każda większa miejscowość w Rudawach jest mniej lub bardziej związana z historią górnictwa. Ja zdecydowałem się odwiedzić jeszcze Freiberg. Tradycja wydobycia rud srebra jest tu jeszcze dłuższa niż w Annabergu. We Freibergu co roku odbywa się też festiwal MACHTMusik!, który był ważnym wydarzeniem na trasie mojej podróży po Saksonii śladami muzyki.

Freiberg jest spójnym architektonicznie miastem z ciekawym układem urbanistycznym i wieloma imponującymi kamienicami, w których odzwierciedla się górnicze bogactwo regionu, ale jeśli chodzi o zwiedzanie przyjechałem tu właściwie dla jednego miejsca. Wystawy terra mineralia w zamku Freudenstein. Przez 60 lat dr Erica Pohl-Stroher zgromadziła 60 000 egzemplarzy wyjątkowych minerałów z całego świata. Po prostu, z własnej pasji. Kilkanaście lat temu kolekcję postanowiono przenieść do muzeum i był to pomysł co najmniej tak trafny jak decyzja o przepłynięciu fińskiego pojezierza kajakiem.

Oglądając wystawę byłem zachwycony jak podczas wizyty Rijksmuseum, Luwrze, Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie. Ten poziom zachwytu. Kilka o swoich wrażeniach napisałem tutaj:

Wyświetl ten post na Instagramie.

Są dwie dziedziny w podróżach, które możemy na świecie eksplorować jeszcze przez lata. Świat podwodny i świat podziemny. Mam plan zająć się za kilka lat speleologią, ale zanim to nastąpi nakręcam się odwiedzając od czasu do czasu takie miejsca jak #terramineralia we #freiberg. Choć akurat to muzeum ciężko porównać do jakiegokolwiek innego. Połączenia kształtów i kolorów jakie można tu zobaczyć to wynik wspaniałego wysiłku na jaki zdobyła się natura. Niektóre z minerałów wydają się być poza zasięgiem ludzkiej zdolności abstrakcyjnego myślenia. Zdjęcia udowodnią. Kolekcje zawdzięczamy jednej osobie: Dr #EricaPohl-Stroher. To szalenie fascynujące patrzeć na efekt pracy osoby, która przeznacza całe swoje życie jednej dziedzinie. Ponad 60 000 minerałów zebranych w 60 lat. Największa kolekcja na świecie. Zapamiętam bardzo dobrze to muzeum i twórcę. Kiedyś może zobaczę podobne rzeczy “na żywo”. Uda się?👷 #silberstadt #freiberg #cityoffreiberg #machtmusik #minerals #mineralcollection #inspiringstuff #saxony #bestofsaxony #germany #spaleology #atlasofwonders #futureofexplorarion #indoorexcitement #red #orange #purple #black #yellow #blue #bestofmuseums #exhibition #yournextraveldestination #RealTravelPhotos #realworldphotographs #exploringunderworld #asmalldream #travelwishlist

Post udostępniony przez Bartek Szaro, Patryk Świątek (@paragonzpodrozy)

I jeszcze kilka zdjęć niesamowitych połączeń kolorów, form i związków chemicznych:

Godziny otwarcia muzeum:

poniedziałek-piątek: 10:00-17:00
sobota i niedziela: 10:00-18:00

Bilet normalny: 10 EUR

Bilet ulgowy: 5EUR

Bilet rodzinny: 22 EUR

Na sam koniec podróży przez górnicze dziedzictwo Rudaw zapraszam na film. Niech to będzie ostateczny argument, który przekona Was do wyjazdu w te strony!

Bartek Szaro

Autor Bartek Szaro

Prawa półkula mózgu. Wymyśla, opracowuje, tworzy koncepcje. Pisze poradniki i dba o układ wizualny bloga. Autor programu "Regionami" oraz twórca Festiwalu Podróży i Reportażu "Kontynenty". Gospodarz cyklu spotkań "Nieturyści".

Więcej tekstów autora Bartek Szaro

Dołącz do dyskusji! Jeden komentarz

Miejsce na Twój komentarz

*