Skip to main content
search
0

Muflony, wilki, wydry, orły krzykliwe. Najwyższe wzniesienia polskich pojezierzy. Rzeki przepływające przez głębokie jary. Bodziszek żałobny i ułudka leśna. Głazy przywleczone tysiące lat temu z Półwyspu Skandynawskiego. Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich to jedno z najbardziej osobliwych miejsc na wypoczynek, jakie możecie ustrzelić podczas pobytu na Mazurach.

Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich na Mazurach Zachodnich

W dodatku porządnie zalesione. Ponad 50% Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich, który rozciąga się pomiędzy Ostródą, Lubawą a Gierzwałdem, pokrywają lasy. Głównie grądy, czyli typ lasu, w którym dominuje grab i buczyny, w którym najliczniej występuje buk.

Mazury słyną przede wszystkim z jezior i świetnych okoliczności do uprawiania żeglugi i sportów wodnych. Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich prezentuje inne, mniej doceniane i mniej kojarzone walory Mazur. Zamiast rejsów czy uprawiania sportów wodnych można tu wędrować śródleśnymi, głębokimi jarami i za rozległymi panoramami wspinać się na najwyższe wzniesienia polskich pojezierzy.

Zielony tunel prowadzący do jednego z rezerwatów Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich

Spędziłem weekend w Parku Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich poznając jego najciekawsze zakamarki. Ostatnio bliżej mi do parków krajobrazowych niż parków narodowych. Jest ich znacznie więcej, są mniej zatłoczone, ale również nie brakuje w nich osobliwości i przestrzeni na swobodny wypoczynek. Zobaczcie, jakie atrakcje i przyjemności czekają w pięknym zakątku Mazur Zachodnich, jakim jest Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich.

Ścieżka edukacyjna „Uroczysko Napromek”

Wizytę w Parku Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich rozpocząłem od ścieżki edukacyjnej „Uroczysko Napromek”, której trasa prowadzi przez obszar źródliskowy rzeki Świnarc. Jak na niespełna dwukilometrową ścieżkę dzieje się tu naprawdę sporo. Duża część trasy prowadzi drewnianą kładką, z której można oglądać plejadę roślin bagiennych, mchów i porostów. Natknąłem się na stanowisko okrężnicy bagiennej w pełnym rozkwicie i wełnianki. Nazwa ścieżki „uroczysko” doskonale oddaje jej tajemniczy i bogaty przyrodniczo charakter.

W najciekawszych miejscach znajdują się tablice edukacyjne opowiadające o walorach lasów Wzgórz Dylewskich. Miłym akcentem spaceru po ścieżce edukacyjnej „Uroczysko Napromek” była obserwacja młodych dzięciołów, które wychylały głowy z dziupli drzewa, zaraz przy trasie. Bardzo przyjemny szlak na niedługi spacer. Świetny na wyskok z dziećmi na łono natury.

Okrężnica bagienna w rozkwicie

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Napromek

Ścieżka edukacyjna „Uroczyska Napromek” przebiega też przez Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt. Przy siedzibie lokalnego nadleśnictwa pomaga się wrócić do zdrowia dzikim zwierzętom. Jest to jeden z niewielu ośrodków w Polsce, w którym rehabilituje się także wilki. W czasie mojego pobytu wilków akurat nie było (i bardzo dobrze). W kilku wolierach mogłem natomiast z najbliższej odległości przyjrzeć się wracającym do zdrowia dzikim ptakom drapieżnym.

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt funkcjonuje od 2001 roku. Przy siedzibie nadleśnictwa „Napromek” znajduje się parking. Dobre miejsce na zostawienie samochodu przed wyruszeniem na ścieżkę edukacyjną „Uroczysko Napromek” i wizytą w ośrodku rehabilitacyjnym.

Glaznoty – wiadukt kolejowy

Z Napromka przejechałem wgłąb Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich i odwiedziłem Glaznoty. To miejscowość, która uwypukla krajobrazowe walory Wzgórz Dylewskich, dla ochrony których powołano Park. Leży w przyjemnej dolinie rzeki Gizela, otoczona raz łagodnymi, raz stromymi wzniesieniami.

wiadukt kolejowy glaznotyW Glaznotach w pierwszej kolejności zatrzymałem się przy wiadukcie kolejowym z 1909 roku. To najpiękniejszy wiadukt (jakiś czas temu został odnowiony) jaki powstał na trasie kolejowej z Samborowa do Turzy Wielkiej. Można na niego wejść po dość stromych schodach, rzucić okiem na okolicę i na stadninę koni, która działa u podnóży wiaduktu. Nie ma obaw – linia kolejowa od dawna jest już nieczynna.

Glaznoty – kościół ewangelicko-metodystyczny

Po obejrzeniu wiaduktu przejechałem na drugą stroną wsi, by przyjrzeć się kościołowi ewangelicko-metodystycznemu i jego przyległościom. Historia kościoła sięga XIV wieku. Jest to kościół salowy. Konstrukcja dość charakterystyczna dla okresu średniowiecza. Jak to zwykle bywało – na przestrzeni wieków kościół był kilkukrotnie przebudowywany i modyfikowany.

Kościół otacza cmentarz z przynajmniej kilkoma nagrobkami będącymi ciekawymi przykładami sztuki sepulkralnej.

kościół w glaznotachSchodząc kilkadziesiąt metrów w dół od kościoła dochodzi się do Centrum Kultury Pamięci. Tworzy je krąg kamieni i głazów narzutowych z różnymi emblematami symbolizującymi różnorodność kulturową regionu. Centrum Kultury Pamięci miało swoją inaugurację w 2015 r i jak piszą jego twórcy ma być „początkiem procesu odzyskiwania pamięci historyczno-kulturowej przez społeczności zamieszkujące wsie Wzgórz Dylewskich.” Wydaje się więc, że dla lokalnej społeczności to ważne miejsce wspierające budowę wspólnoty i tożsamości. Dla nas, przyjezdnych – istotny element w opowieści o zróżnicowaniu kulturowym regionu.

centrum pamieci kulturWzrok najmocniej przyciąga ustawiony w środku kręgu 2,5 metrowy obelisk przygotowany przez młodą artystkę Agatę Markos. Praca przestawia scalony wizerunek dwóch staropruskich „bab” – „baby” z Prątnicy i „baby” z Bratiana. Inspiracją były jedyne, zachowane na dawnej ziemi sasińskiej posągi sakralne. Kim byli Sasini i co mają wspólnego z Parkiem Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich napisałem w dalszej części tekstu.

Góra Dylewska – wieża widokowa

Następnym punktem wycieczki po Parku Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich było jego najwyższe wzniesienie, czyli Góra Dylewska (312 m n.p.m.). Ze szczytu Góry Dylewskiej rozciąga się piękna panorama w kierunku północnym, z której idealnie widać wyniosłość całego Parku Krajobrazowego. Ten widok jest jeszcze pełniejszy z solidnej, aż 37-metrowej wieży widokowej.

Ścieżka przyrodnicza „Góra Dylewska”

Góra Dylewska jest nie tylko świetnym punktem widokowym, ale również miejscem startu najbardziej interesującego spaceru, jaki można sobie zafundować w granicach Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich.

wzgorza dylewskie sciezka

Las łęgowy przy ścieżce przyrodniczej „Góra Dylewska”

Przy wieży widokowej rozpoczyna się ścieżka przyrodnicza „Góra Dylewska”. Ścieżka to ok. 2 km pętla, która w pigułce ukazuje wszystkie walory przyrodnicze i krajobrazowe Parku. Prowadzi przez głębokie jary, las łęgowy, buczynę, grąd odsłaniając przy tym wiele ciekawych gatunków roślin żyjących w najniższej partii lasu. Ścieżka jest dobrze oznaczona symbolami zielonej kropki w kółeczku oraz tablicami-kierunkowskazami.

Warto zaplanować ok. 2h na przejście ścieżki i zrobić dłuższy przystanek przy dwóch najciekawszych atrakcjach: którymi są Muzeum Skalnym i Jeziorem Francuskim.

Muzeum Skalne na Dylewskiej Górze

Już na początku ścieżki dociera się do Muzeum Skalnego na Dylewskiej Górze. To miejsce, które w Parku Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich spodobało mi się najbardziej. Na skraju dużej, rekreacyjnej polany (wiata, palenisko) stoi kilkadziesiąt głazów narzutowych. Pewnie byłoby to miejsce jakich wiele, gdyby nie to, że na głazach znajdują się informacje tłumaczące skąd dany okaz trafił na Wzgórza Dylewskie w epoce zlodowaceń, przywleczony przez lądolód.

Kamienie i głazy, jeśli nie są imponujących rozmiarów, rzadko stanowią atrakcje i przyciągają uwagę. Muzeum Skalne pozwala rozczytać ich historie, poznać pochodzenie i zrozumieć właściwości. Dzięki temu zwykłe kamienie stają się bohaterami wędrówek przez obszar Morza Bałtyckiego sprzed tysięcy lat. Imponujące jest z jaką precyzją zostały określone miejsca na Półwyspie Skandynawskim, z których lądolód przywlókł głazy. Jeśli ktoś się zastanawia jak tknąć życie w kamienie – można się śmiało posiłkować przykładem skalnego muzeum spod Góry Dylewskiej.

Jezioro Francuskie

Ścieżka przyrodnicza „Góra Dylewska” zatacza koło przy Jeziorze Francuskim. I tu ciekawostka – to najwyżej położone jezioro w północno-wschodniej Polsce, a zatem, jeśli się nie mylę, również na całych Mazurach. Warto przejść się południowo-wschodnim brzegiem jeziora pośród 140-letniej buczyny.

jezioro francuskie wzgorza dylewskieSamo jezioro jest objęte ochroną w formie rezerwatu przyrody. To jeden z dwóch rezerwatów przyrody w granicach Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich. Trochę niefortunna jest nazwa jeziora. Wzięła się od utopienia przez lokalną ludność kilkunastu żołnierzy francuskich w rewanżu za zbrodnie na mieszkankach. Wolę nazwę urzędową – Jezioro Sauk.

Głaz narzutowy przy Wysokiej Wsi

Nieodłącznym elementem Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich są głazy narzutowe. Bardzo ciekawy egzemplarz można zobaczyć na skraju Wysokiej Wsi. Monolityczny głaz narzutowy – czerwony rapakivi – przywleczony przed tysiącami lat przez lądolód pełnił ważną funkcję religijną w kulturze lokalnych społeczności. Według przekazów ustnych był to pruski kamień ofiarny, na którym w ofierze składano ludzi i konie. Ku czci bóstw przyrody wykutymi w kamieniach otworami do ziemi miała spływać krew ofiar. Mrożąca krew w żyłach teoria nie przekonuje jednak wszystkich badaczy.

Miejsce owiane mgiełką tajemnicy, będące śladem po kulturze zapomnianych osadników. Las, w którym znajduje się głaz nazywano przed wojną „Spróchniałymi świerkami”.

Rezerwat Przyrody „Dylewo”

Drugim rezerwatem, jakim może pochwalić się Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich jest rezerwat przyrody „Dylewo”.

Gęsty las rezerwaty przyrody „Dylewo”

Do granicy rezerwatu (wewnątrz nie poprowadzono żadnej ścieżki dydaktycznej) najlepiej dotrzeć pieszo lub rowerem. Jest to wschodnie zbocze Góry Dylewskiej porośnięte ponad 100-letnią buczyną.

Sassenpile – szlakiem Prusów z rodu Sasinów

Bardzo ciekawym wątkiem, który przeplata się przez Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich, którego udało mi się trochę liznąć podczas wycieczki jest historia i dziedzictwo Prusów z rodu Sasinów. Sasinowie byli południowym plemieniem pruskim, którzy zakładali swoje osady na wzniesieniach i w trudno dostępnych miejscach. Historia ich obecności na terenach dzisiejszego Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich sięga XI wieku.

Szlak prowadzący przez najważniejsze i najlepiej zachowane ślady obecności Sasinów liczy 12 km. Można go zatem potraktować jako szlak pieszy, rowerowy lub, w wersji ekspresowej, samochodowy. Na szlaku „W krainie Sassenpile” znajdują się wspomniane wcześniej głaz narzutowy na skraju Wielkiej Wsi i Napromek.

Łącznie jest to 9 przystanków. Wartym odwiedzenia miejscem jest najpotężniejsze grodzisko Sasinów – tytułowe Sassenpile, położone na malowniczym wzniesieniu, na skarpie nad rzeką Gizelą.

Widok na grodzisko od strony szutrowej drogi

Szlak „W krainie Sassenpile” jest oznaczony biało-brązowymi drogowskazami.

Zajączki – malownicza wieś ozdobiona kwietnikami

I na zakończenie – Zajączki. Miejsce, w którym nie miałem planu się zatrzymywać. Ale ściągnęło mnie z drogi swoim wystrojem i aranżacją przestrzeni. Mieszańcy Zajączek ozdobili wieś kwietnikami: wiszącymi, stojącymi, w różnorakich formach. Wykorzystując nawet sklepowe manekiny.

Dobry koncept, jak zrobić coś z niczego. A ten obsadzony kwiatami przystanek autobusowy na wjeździe… Znakomity „witacz”!

Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich – mapa

Na koniec łapcie jeszcze mapę z atrakcjami i ciekawymi miejscami z tekstu.

Udanej ekskursji!

Artykuł powstał na zlecenie Zachodniomazurskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. Współfinansowano ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. 

#WarmiaMazury #MazuryZachodnie #mazurytravel #odkuchnitravel #genwarmiiimazur

Dołącz do dyskusji! 2 komentarze

  • Monika pisze:

    polecam zobaczyć Orzysz 🙂 serce Mazur, baza wypadowa do wielu miast. Urodziłam się tam i często wracam 😉

  • Adrian pisze:

    Co polecam na Mazurach od siebie:
    Mamerki, pałac w Sztynorcie, piramida w Rapie, pałac w Drogoszach, pałac w Galinach, Święta Lipka ( koniecznie koncert organowy), spływ Krutynią ( może być choćby jeden dzień) – warto zapoznać się ze składaną, laminowaną mapy Mazury Północne i Mazury Południowe – tam są świetnie oznaczone bunkry, forty i inne ciekawostki

Miejsce na Twój komentarz

*