Skip to main content
search
0

Skrzypienie starych buków, bluszcz czerwony oplatający stare dęby, kolorowe liście rozwiewanie po polanie, kamienne i drewniane krzyże. W takiej scenerii na wzgórzu Dębnik stoi najpiękniej położona w Polsce drewniana cerkiew.

Jeśli jakieś miejsce spodoba mi się na dobre, chętnie wracam do niego bez względu na okoliczności. Jednym z miejsc, do którego powrotów już chyba nie policzę jest cerkiew pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Uluczu. Piękno uluckiej cerkwi jest dla mnie jak magnes – ilekroć pojawiam się w okolicy Sanoka nie mogę sobie odmówić wejścia na strome wzgórze Dębnik, na którym stoi.

Na czym polega fenomen cerkwi w Uluczu? Jaka jest jej historia? Dlaczego nie ma drugiego takiego miejsca? Poznajcie Ulucz i jego cerkiew.

Spis treści

Wieś Ulucz. Położenie i historia

Zacznijmy od tego, gdzie tak właściwie znajduje się Ulucz i jakie były jego losy. Ulucz to jedna z pierwszych wsi ulokowanych w dolinie Sanu na Podkarpaciu, odnotowanych w źródłach historycznych.

Przez wieki Ulucz należał bądź był zamieszkiwany przez różne nacje lub grupy etniczne. Dzierżawili go Włosi, należał do żup ruskich, był królweszczyzną, przybyli do niego Mazurzy, trafił w ręce Niemca. Przed II wojną światową Ulucz w zdecydowanej większości zamieszkiwali Rusini: w 1939 r. wśród 2040 mieszkańców 1620 było Ukraińcami, 200 Żydami, 200 Polakami, 20 ukraińskojęzycznymi rzymskimi katolikami. Cerkiew stojąca na wzgórzu Dębnik (352 m.n.p.m.) jest dziełem rusińskiego kręgu kulturowego. Jest cerkwią greckokatolicką.

Droga prowadząca do Ulucza

Ulucz. Cerkiew na wzgórzu Dębnik. Historia i losy

Badania dendrologiczne wykazały, że ulucka cerkiew została zbudowana w 1659 roku, co czyni ją trzecią najstarszą drewnianą cerkwią w Polsce. Starsze od cerkwi w Uluczu są jedynie cerkwie w Radrużu i Gorajcu. Obie również znajdują się na terenie Podkarpacia.

Cerkiew pw. Wniebowstąpienia Pańskiego zbudowano na wyniosłym wzgórzu Dębnik, gdzie stoi w zupełnym odosobnieniu, otoczona bukowym i dębowym starodrzewiem. Wzniesiono ją z drewna jodłowego, bez użycia pił, z drzew ściętych rok wcześniej. Cerkiew była częścią bazyliańskiego monastyru, który funkcjonował w tym miejscu do 1744 r. Bazylianie przenieśli się a cerkiew stała się cerkwią filialną parafii w Uluczu.

Pierwsze spojrzenie na ulucką piękność po pokonaniu stromego podejścia wzgórza Dębnik

Obchodząc cerkiew dookoła można z łatwością dostrzec pozostałości po murach. Oprócz funkcji sakralnej monastyr pełnił również rolę obronną. Wejście na szczyt wzgórza Dębnik było wówczas możliwe jedynie przez dwie bramy. Cały teren był jednocześnie broniony przez dwie baszty i dodatkowo otoczony fosą. Warto zwrócić uwagę, że wzgórze Dębnik to dziś nie tylko mistyczne, dawne miejsce kultu, ale także niedostępna jednostka forteczna. Na teren monastyru nie udało się wedrzeć m.in. Szwedom w 1657 roku.

Strome podejście na wzgórze Dębnik będące naturalną przeszkodą w dostaniu się na teren monastyru

Jak to zawsze w przypadku drewnianych cerkwi bywa cerkiew w Uluczu była wielokrotnie remontowana i przebudowana. Najważniejsza, dla dzisiejszego wyglądu cerkwi zmiana, nastąpiła najprawdopodobniej w wieku XVIII kiedy przebudowano kopułę i nadano jej charakterystyczny, barokowy kształt.

Cerkiew w Uluczu była miejscem kultu do II wojny światowej. Po wojnie Ulucz i okolica były miejscem starć pomiędzy oddziałami UPA i Wojska Polskiego. Wynikiem walk było wywiezienie na teren Ukrainy 1000 mieszkańców Ulucza. Cerkiew przestała pełnić swoją sakralną rolę i zaczęła popadać w ruinę. Udało się ją odrestaurować w latach 60. Wtedy też stała się filią Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.

W 2012 roku przeprowadzono z kolei renowacje cennych polichromii przedstawiających sceny Męki Pańskiej, którymi wnętrze uluckiej cerkwi ozdobił Stefan Dżengałowicz w latach 1682-1683.

Ulucz. Cechy charakterystyczne cerkwi

Cerkiew w Uluczu już na pierwszy rzut oka robi ogromne wrażenie. Widok drewnianej, niebanalnej bryły pokrytej gontem urzeknie nawet tych, którym drewniana architektura nie jest wyjątkowo bliska. Warto przyjrzeć się jej poszczególnym elementom, żeby krok po kroku odkryć jej fenomen. O elementach architektonicznych drewnianych cerkwi można by pisać dłuugie rozprawy, ale zostawmy to akademikom i skupmy się na kilku najistotniejszych.

Trzy podstawowe informacje dotyczące cerkwi w Uluczu: jest to cerkiew orientowana (czyli skierowana prezbiterium w stronę wschodnią), trójdzielna (czyli posiada babiniec, nawę i prezbiterium) oraz posiada konstrukcję zrębową (czyli sąsiadujące ściany są ze sobą połączone układem bali “na zamek”). Te cechy posiada zdecydowana większość drewnianych cerkwi, które można zobaczyć w Polsce.

Co natomiast sprawia, że bryła cerkwi w Uluczu jest tak charakterystyczna? Kilka elementów, które moim zdaniem decydują o unikatowym wyglądzie cerkwi.

Nawa, czyli “środkowa” część cerkwi, nakryta jest ośmioboczną kopułą z pendentywami. To najbardziej charakterystyczny element uluckiej cerkwi. Można powiedzieć, że dominuje jej sylwetkę.

Pendentyw – element narożny w postaci sklepienia o kształcie trójkąta sferycznego.

Istotnymi elementami nadającymi uluckiej cerkwi charakterystycznego wyglądu są również soboty, czyli podcienia z miejscami do siedzenia, w których na niedzielną msze już od soboty czekali wierni przybyli z odległych miejscowości. Elementami zwracającymi uwagę są także “zadarty” u góry fragment dachu nad babińcem i okrągłe okna nasuwające na myśl skojarzenia z marynarskimi kajutami.

W oczy mogą rzucić się też dwa malutkie pomieszczenia odchodzące od prezbiterium, czyli części ołtarzowej cerkwi. Tej, która zwrócona jest bezpośrednio ku wschodowi. To pastoforia, czyli prothesis i diakonikon. Prothesis było miejscem przygotowywania darów liturgicznych, czyli chleba i wina. Diakonikon to natomiast pomieszczenie, w których przechowywano szaty i naczynia liturgiczne.

To kilka z ciekawych elementów architektonicznych, na które warto zwrócić uwagę oglądając ulucką cerkiew. A jak wspaniale prezentuje się cerkiew w Uluczu – przyjrzyjcie się tym kilku zdjęciom, które mam nadzieję choć trochę oddadzą jej urok i piękno.




Cerkiew pw. Wniebowstąpienia Pańskiego wchodzi w skład obiektów mieszących się na nowo powstałym produkcie turystycznym Karpacki Szlak Architektury Drewnianej, który łączy podkarpacki szlak architektury drewnianej po stronie polskiej z nowo powstałymi trasami po stronie ukraińskiej w obwodzie lwowskim, iwanofrankowskim i zakarpackim.

Ulucz. Wnętrza cerkwi na Dębniku

Cerkiew w Uluczu można także obejrzeć wewnątrz. Klucze do wnętrza cerkwi można pożyczyć u pani Doroty Demkowicz, przy wjeździe do Ulucza od strony Dobrej.

Wewnątrz uluckiej cerkwi można podziwiać wspomniane wcześniej XVII-wieczne polichromie przestawiające sceny Męki Pańskiej wykonane przez Stefana Dżengałowicza. Najcenniejszy, ruchomy element wyposażenia cerkwi, ikonostas wykonany w 1682 r. przez Dżengałowicza i Michała Liszeckiego, znajduje się obecnie w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.

Cerkiew w Uluczu. Cmentarz

Mistyczną atmosferę polany na wzgórzu Dębnik tworzy również cmentarz otaczający cerkiew. Przyozdobione wieńcami i dziko rosnącymi kwiatami kamienne i drewniane krzyże przypominają o przedwojennej ludności Ulucza.



Większość nagrobków znajdujących się przy cerkwi pochodzi z I poł. XX wieku. Przy najwyższym na cmentarzu drewnianym krzyżu można odszukać tablicę pamiątkową poświęconą Michałowi Werbyckiemu, autorowi muzyki do hymnu ukraińskiego, który urodził się w Uluczu.


Karpacki Szlak Architektury Drewnianej – wspólne działania na rzecz ochrony i promocji dziedzictwa historycznego i kulturowego pogranicza ukraińsko-polskiego.

Niniejszy wpis na blogu powstał przy pomocy finansowej Unii Europejskiej w ramach Programu Współpracy
Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2014-2020. Odpowiedzialność za jej zawartość leży wyłącznie po
stronie Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej i nie może być w żadnym przypadku traktowana jako
odzwierciedlenie stanowiska Unii Europejskiej IZ lub Wspólnego Sekretariatu Technicznego Programu
Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2014-2020.

Dołącz do dyskusji! Jeden komentarz

  • Szamot pisze:

    Jedno z tych miejsc gdzie kultura i tradycja wciąż są żywe i praktykowane. Prawdziwa perełka dla miłośników folku i przyrody. Przeraza mnie ze teraz wszystko musi być nowoczesne, powinnismy ratowac i inwestowac te wszystkie skanseny i muzea, które utrzymywane są przez prywatne rodziny. To taki cenny zabytek kultury!

Miejsce na Twój komentarz

*