Finlandia to doskonałe miejsce do spędzania czasu wśród natury, a Finowie wiedzą jak najlepiej umilić turystom pobyt na jej łonie. W całym kraju działa sieć bezpłatnych palenisk, wiat i domków, dzięki którym można obozować z dala od cywilizacji w iście królewskich warunkach. Planując ich wykorzystanie warto pamiętać o kilku zasadach. 

O tych cudach turystycznej infrastruktury dowiedziałem się planując swoją kajakową trasę przez fińskie pojezierze. Początkowo zakładałem, że codziennie będę rozbijał namiot w przypadkowych okolicznościach. Natknąłem się jednak na mapę miejsc specjalnie przygotowanych dla turystów podróżujących po Finlandii. Na bezludnych wyspach i niezamieszkałych fragmentach stałego lądu znajduje się kilka tysięcy specjalnie przygotowanych do biwakowania przestrzeni oraz chatek. Z tych dobrodziejstw może skorzystać absolutnie każdy. Za darmo. I w dowolnej chwili. Ułożyłem trasę tak, by mieć możliwość jak najczęściej korzystać z tych udogodnień.

Rodzaje darmowych miejsc campingowych w Finlandii

Spędziłem w ten sposób dziesięć nocy. Finowie nie tylko zorganizowali dla turystów mnóstwo darmowych miejsc do wypoczynku, ale odpowiednio je także urozmaicili. Istnieje kilka rodzajów schronień. Każde z nich ma nieco inny charakter:

Nuotiopaikka 

Miejsce na ognisko z drewutnią. Przy palenisku znajdują się zawsze regulowane ruszty. W drewutni do dyspozycji piła, siekiera, wiadro. W okolicy nuotiopaikka znajdzie się też zazwyczaj kawałek płaskiej przestrzeni, idealnej do rozbicia namiotu. Wszędzie będzie także hussi, czyli kibelek.

Laavu

Półotwarta wiata ze spadzistym dachem. Tradycyjna lapońska konstrukcja. Idealna do schowania się przed opadami. Regułą jest, że przy każdym rodzaju schronienia znajduje się palenisko, drewno (oraz kibelek). Znajdziecie je więc także i w laavu. Zdarza się, że w laavu skorzystać można z całkiem szerokiego asortymentu garnków i ogniskowych gadżetów. W jednym znalazłem na przykład solidny kawał blachy, który pozwolił mi gotować w czasie deszczu.

Kota

Zamykany domek lub wiata o konstrukcji namiotu. Niestety na mojej trasie nie było żadnego kota, ale po znalezionych w sieci zdjęciach śmiem twierdzić, że nocleg w chacie o takiej konstrukcji może należeć do całkiem przyjemnych.

Zdjęcie ze strony timapuu.fi

Varaustupa, Autiotupa, Porokamppa, Paivatupa

Różne rodzaje drewnianych domków, mogących pomieścić nawet do 8 osób. Wyposażone w narzędzia. Na żaden z tych domków również się nie natknąłem. Większość z nich znajduje się w północnej części kraju. Przykładowe zdjęcie z internetu.

Zdjęcie pochodzi ze strony autiotupa.com

Zastanawiałem się czy tak idealnie skrojone na miarę przebywania na łonie natury placówki nie będą oblegane i czy jest w ogóle sens z nich skorzystać. No, bo gdyby codziennie nocowało tam po dziesięć osób, urok pobytu na bezludnej wyspie mógłby prysnąć. Pierwsza, do której dopłynąłem, w Parku Narodowym Linnansaari nie napawała optymizmem. W kilku kolejnych, o naprawdę spektakularnych walorach krajobrazowych nie spotkałem nikogo. Mieć taką samotnie na wyłączność – naprawdę genialna sprawa. Ale gdy są ludzie, też jest znakomicie. W czasie spływu przez fińskie pojezierze spotkanie przy palenisku było najlepszą okazja do tego, by móc z kimś zamienić słówko.

Co wolno, a czego nie wolno?

Baza jest przygotowana naprawdę rewelacyjnie i ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Żeby funkcjonowała należycie i każdy gość mógł czerpać z niej maksymalną satysfakcję warto pamiętać o zasadach, które obowiązują wszystkich wizytujących.

Śmieci

Imponujące i godne naśladowania. Wszystkie miejsca, które odwiedziłem były absolutnie czyste. Nigdzie nie znalazłem chociażby skrawka papierka zaplątanego w borówki. Jest to możliwe dzięki niesamowitej samodyscyplinie Finów oraz przemyślanej koncepcji postępowania z odpadami. Twórcy schronień sugerują: papiery – spalać w ognisku, rzeczy biodegradowalne umieszczać w toaletach i zasypywać specjalną substancją ( ciekawostka – w każdym kibelku jest pojemnik ze specjalnym proszkiem i szufelką do zasypywania swoich “odpadów”. Proszek wspomaga proces rozkładu), wszystko inne – zabrać ze sobą.

Drewno

Drewutnie znajdujące się przy schronieniach są zazwyczaj po brzegi wypełnione drewnem i Finowie dbają aby materiału na opał nie brakowało (choć może zdarzyć się, że w drewutnia stoi pusta – też przytrafiła się taka sytuacja). Zwyczajem jest, że opuszczający biwak zostawiają następnym gościom porąbane drewno do rozpalenia ogniska. Bardzo przyjemnie jest, gdy dociera się do takiego miejsca totalnie zmęczonym, a tam już czekają szczapki i kora z brzozy na rozpałkę. Pamiętajmy zatem o tym, by przygotować następcom solidną porcję drewna rozpałowego.

Cisza

Nawet podczas pobytu solo starajmy się nie hałasować. Możemy nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że w pobliżu gniazdują ptaki, albo swoją siedzibę mają bobry. Nie przeszkadzajmy im.

Długość pobytu

“Takie wspaniałe miejsce i to jeszcze za darmo. To może ja zostanę tutaj na całe wakacje? Albo nawet lepiej, na całe życie?” Oj, nie, lepiej nie… Trzy noce to maksimum. Pozostanie na dłużej będzie sporym nietaktem.

Mycie naczyń… i zębów

Nie myjemy bezpośrednio w jeziorze. Należy nabrać wody do pojemnika i zrobić to przynajmniej kilkanaście metrów od brzegu.

Załatwianie się

Jak wspomniałem wyżej, przy każdym ze schronień znajdziecie toaletę. Wydawałoby się, że siku pod drzewkiem nie powinno nikomu przeszkadzać, ale lepiej nie myśleć jak mogłyby wyglądać małe wyspy, gdyby wszyscy wypróżniali się gdzie popadnie. Śmiesznie to zabrzmi, ale – załatwiajmy własne potrzeby w toalecie!

Ogień?

Jak najbardziej. W przeznaczonych do tego miejscach. Jedna uwaga – nie rozpalamy go po ogłoszeniu przez władze ostrzeżenia przeciwpożarowego.

Szczerze zazdroszczę Finom tak wspaniałej infrastruktury i umiejętności jej poszanowania.

Dołącz do dyskusji! 12 komentarzy

  • Mirka napisał(a):

    Zdjęcia są jak z bajki.
    Aktualnie panuje trend na organizowanie wyjazdów umożliwiających wyciszenie się, istnieją nawet obiekty, w których można medytować z Mnichem 🙂 Finlandia sama w sobie to umożliwia!

  • Magda napisał(a):

    Zazdroszczę takiego wyjazdu. Zdjęcia piękne.

  • Gosia napisał(a):

    Super sprawa, pomysł na nast wakacje już jest 🙂 😀

  • Domel napisał(a):

    Wielki kraj, mało ludzi, wielkie możliwości. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego w polsce, a jeśli już to wytrwało by z tydzień a potem było zawalone śmieciami. Maży mi się kiedyś taka wyprawa.

  • Marta Przyjazne Życie napisał(a):

    Fantastyczny pomysł! kiedyś odwiedziłam coś w podobie w Norwegii. Cudne zdjecia, bardzo podoba mi się taki pomysł i możliwosc skorzystania z natury. Niesamowite jest to, że każdy korzystjacy dba o tych kolejnych którzy przyjadą odpocząć.

  • Tomasz Kędra napisał(a):

    WTF (Welcome To Finland). Dzika przyroda na wyciągnięcie ręki (gdzie nie zostaniesz zadeptany). Dla porównania: w 2016 było ponad 2,8 mln wejść do 39 fińskich parków narodowych (razem wziętych). Jest to o 20 % mniej niż liczba wejść do Tatrzańskiego Parku Narodowego (3,5 mln) w tym samym roku. Poza tym fińskie parki są ponad 3 razy większe od polskich.

  • Piotr napisał(a):

    Bartek, gratuluję ukończenia a jeszcze bardziej przygotowania niebanalnej trasy, nawet jak na szerokie możliwości fińskiego pojezierza. Miło sie czytało wpisy na fb, jak i powyższy opis. Niekonsekwentny będę w tym trochę, bo mimo całego zachwytu infrastruktury turystycznej, nie tylko Finlandii, ale całej Skandynawii, pozwolę sobie go trochę uzupełnić, dorzucając parę uwag, które mogą okazać się pomocne dla planujących podróż na północ:

    1) jest kilka organizacji opiekującymi się chatkami a przez to – różne zasady z ich korzystania. Przykładowo, Metsähallitus (opiekun chatek na wszystkich terenach chronionych informuje, że “huts are meant for one-night stays”. Potem trzeba się spakować i ewentualnie, jeśli zastaniemy chatkę wolną, znowu w niej zostać (bez okupacji). Podejrzewam, że 3-dniowy pobyt jest możliwy w innych chatkach, które są pod opieką np. “gminy” Kuopio lub innych miast.
    O ile standardowe chatki pozwalają na 1-nocny postój, chatki dzienne (paivatupa) służą jedynie do odpoczynku w dzień (bez noclegu). Z kolei, niektóre chatki (reservable hut) wymagają rezerwacji.
    Zorganizowane grupy lub komercyjne wycieczki muszą obowiązkowo rezerwować chatki.

    2) Niepisaną zasadą jest obowiązek przyjęcia innych podróżników do chatki. Oczywiście, chatki mają przypisaną “nominalną” pojemność, ale w granicach możliwości i bezpieczeństwa, nie można blokować przykładowo, w kilka osób chatki 10-osobowej.

    3) Drugą niepisaną zasadą jest zajmowanie najgorszego miejsca, pozostawiając najlepsze dla potencjalnych przybyszów

    4) Ponieważ chatki ogólnodostępnej nie można wcześniej rezerwować, biorąc pod uwagę p.2) jest pewne ryzyko, że zastaniemy chatkę zajętą. Do chatki najczęściej trzeba iść co najmniej parę kilometrów (jako, że często są one na terenach chronionych, obowiązują wyznaczone parkingi), więc mimo wszystko, najlepiej zabrać namiot, którego ewentualnie nie rozłożymy 🙂

    5) Metsähallitus (organizacja nadzorująca chatki) zmieniała (raczej podnosząc restrykcje) użytkowania miejsc biwakowych na przestrzeni kilku lat i pewnie jest to proces ciągły, który będzie zależeć m. in. od “prawidłowego” korzystania z takich miejsc.

    No i pamiętajmy, że noclegi to tylko jeden aspekt “taniości” Finlandii. Z niecierpliwością czekam na porady “kajakarskie” 🙂 i jeszcze raz, szacun!

  • pwgdrk napisał(a):

    Dobrze wiedzieć! A można poprosić o link do tej mapy?

  • Fajna sprawa z tymi miejscówkami. A linkiem do tej mapy się podzielisz? 😉

Miejsce na Twój komentarz

*