fbpx

Wydawało mi się, że era przyjemnych klimatycznych schronisk w górach powoli odchodzi w niebyt, ale myliłem się. W Chatce Włóczykija ponownie poczułem się jak w miejscu idealnie skrojonym pod człowieka zakochanego w górach.

Chęć eksplorowania mało popularnych turystycznie miejsc zaprowadziła mnie tym razem do Ciężkowicko-Rożnowskiego Parku Krajobrazowego. To Małopolska. W połowie drogi między Tarnowem a Nowym Sączem.

W regionie można znaleźć sporo znakomitych obiektów architektury drewnianej (w tym jeden z najstarszych drewnianych dworów w Polsce – dwór w Laskowej), przebierać w górskich i rowerowych szlakach albo spędzić trochę czasu w rezerwatach z olbrzymimi skalnymi formacjami. Aktywny wypoczynek w górzystym terenie pośród natury z dala od tłumów i zwiedzanie drewnianych cudeniek, czyli coś co lubię najbardziej.

W rezerwacie Diable Skały

Jestem typem, który jadąc w góry lubi się zatrzymywać w miejscach z klimatem. Wiem, brzmi banalnie, każdy lubi się przecież zatrzymać w miejscu z klimatem, ale dla mnie klimat schroniska czy agroturystyki w górach oznacza coś naprawdę wyjątkowego. Musi to być miejsce, w którym czuć rękę pasjonata, gdzie atmosfera jest zupełnie niewymuszona i naturalnie wynika z kultury wędrowania lat 80.

W Ciężkowicko-Rożnowskim Parku Krajobrazowym zatrzymałem się w Chatce Włóczykija, we wsi Jamna. Miejsce już z nazwy kojarzyło się dobrze i spodziewałem się, że dostanę tutaj to, czego oczekiwałem. Nie myliłem się. Bardzo szybko okazało się też, że Chatka Włóczykija jest miejscem, które nie tylko ocieka górskim klimatem w najlepszym możliwym sznycie, ale ma też coś ekstra. Mam tu na myśli całą masę drobnych smaczków, które sprawiają, że pobyt zamienia się w nieziemski relaks dla duszy i ciała. Jest tak dobrze, że podziwiając poranny widok z tarasu przy Schronisku Dobrych Myśli (jeden z budynków tego całego bastionu krotochwili) chciałoby się pofrunąć. Dusza się cieszy i gilgocze po żebrach od środka.

Cudowna weranda z widokiem na góry

Dlaczego to miejsce tak bardzo mi się podoba i co sprawia, że można się w nim poczuć jak w górskiej baśni – o tym więcej w filmie. W rolę narratora wcielam się po raz pierwszy, trochę eksperymentalnie.

I jak? Tyle stóp to chyba efekt zbyt wielu filmów Tarantino w ostatnim czasie.

Ale jest jeszcze jeden 12. niemniej ważny powód, dla którego Chatka Włóczykija tak bardzo przypadła mi do gustu. Daje przykład jak to robić. Jak dopasować atmosferę sielskiego miejsca na wsi, w górach do potrzeb współczesnego turysty. Wiele miejsc przechodzi teraz transformację. Mam na myśli nie tylko pojedyncze obiekty, ale całe regiony. I wiele z nich robi to źle. Próbując podwyższać standard tracą ducha i niepowtarzalność. Chatka jest przykładem jak uniknąć tego błędu.

Trafiłem akurat w czas wysypu grzybów. Dziś na obiad zupa borowikowo-koźlakowa!

A tak w ogóle to o Chatce Włóczykija dowiedziałem się dzięki temu, że została jednym z 12 laureatów tegorocznej edycji konkursu Na Wsi Najlepiej organizowanego przez Polską Organizację Turystyczną. Upraszczając, to taki konkurs w którym POT nagradza najbardziej pomysłowe i innowacyjne obiekty wypoczynkowe na wsi o doskonałym stosunku jakości do ceny. Dacie wiarę, że nocleg w Chatce Włóczykija to 40 zł za dobę? No właśnie. Jeżeli chcecie odkryć więcej podobnych miejsc koniecznie przejrzyjcie listę wszystkich laureatów konkursu.

Poznaj 12. Laureatów konkursu Na Wsi Najlepiej ->

Schronisko Dobrych Myśli

Chatka Włóczykija po lewej i domek z widokiem na góry po prawej

Chatka Włóczykija to miejsce uniwersalne. Możecie przyjechać tu na tydzień, w ogóle nie wychodzić poza teren i pobyt będzie znakomity. Możecie uczynić z niej bazę wypadową na okoliczne szlaki i do rezerwatów, co również sprawdzi się znakomicie, bo fantastycznych miejsc w pobliżu nie brakuje. Możecie zorganizować tutaj wydarzenie dla większej ekipy – każdy gość, który uraczy się widokiem z werandy Schroniska Dobrych Myśli będzie Wam za to po stokroć dziękował. Wreszcie w najbardziej okrojonej wersji, możecie po prostu wpaść tu na obiad oraz znakomity kwas by choć na moment przypomnieć sobie, że w górach na wsi jest jednak najlepiej.


Bartek Szaro

Autor Bartek Szaro

Prawa półkula mózgu. Wymyśla, opracowuje, tworzy koncepcje. Pisze poradniki i dba o układ wizualny bloga. Autor programu "Regionami" oraz twórca Festiwalu Podróży i Reportażu "Kontynenty". Gospodarz cyklu spotkań "Nieturyści".

Więcej tekstów autora Bartek Szaro

Miejsce na Twój komentarz

*