fbpx

Dlaczego przewoźnicy niskobudżetowi (Ryanair, Wizzair, easyJet, Norwegian) oferują bilety lotnicze w dużo niższych cenach od przewoźników tradycyjnych i czy tak jest naprawdę?

Odpowiedź na drugie pytanie brzmi tak, ale tylko jeśli spełnimy szereg warunków do tego potrzebnych. Poniżej źródła oszczędności niskobudżetowych przewoźników i komentarz co to w praktyce oznacza dla klientów.

Jest kilka powodów, dla których tanie linie lotnicze mają znacznie niższe ceny niż tradycyjni przewoźnicy – do najważniejszych z nich należą:

Dlaczego loty są tanie?

  • niższe koszty obsługi samolotów,
  • korzystanie z tańszych, lecz bardziej oddalonych od miasta lotnisk – większość lotnisk, z których korzystają przewoźnicy niskobudżetowi są w znacznym oddaleniu od głównym miast do których kierują się turyści, w praktyce często za dojazd do lotniska zapłacimy więcej, niż za sam bilet,
  • krótszy czas postoju na lotnisku, czyli obsłużenie większej liczby lotów w tym samym czasie – w praktyce oznacza to np. że jeśli nie zdążymy na czas dotrzeć do swojej bramki nikt nie będzie wzywał nas przez mikrofon a samolot nie będzie czekał,
  • rezygnacja z serwowania posiłków na pokładzie wszystkim pasażerom na rzecz cateringu – w tradycyjnych liniach lotniczych na krótszych trasach otrzymamy kanapkę i napój, na dłuższych ciepły posiłek – w niskobudżetowych możemy go sobie kupić
  • większa liczba miejsc w samolocie pozwalająca zabrać na pokład więcej ludzi – niższy komfort podróży, często brakuje też miejsca na swobodne zapakowanie bagażu podręcznego do luku nad głową,
  • stopień zapełnienia samolotu, dzięki promocjom i obniżkom cen samoloty latają wypełnione niemal w 100% – nie mamy co liczyć na wolne miejsca obok siebie,
  • brak miejsc przydzielonych do biletu – u przewoźników niskobudżetowych panuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”,
  • liczba personelu pokładowego jest mniejsza w stosunku do regularnych przewoźników (patrz grafika poniżej – liczba pasażerów na jednego pracownika),
  • rezerwacje, odprawa, drukowanie biletów, kupno dodatkowych usług – te czynności klient wykonuje samodzielnie, znacząco zmniejsza to koszty, ale całkowicie przerzuca na klienta odpowiedzialność za kupno usługi – w razie problemów jedynym sposobem komunikacji z przewoźnikiem jest infolinia, a połączenia są w tym przypadku bardzo drogie, w praktyce jeżeli w którymś momencie popełnimy błąd, rezerwacja, a bardzo często również nasze pieniądze przepadają bezpowrotnie (patrz Rycina poniżej – liczba pasażerów na jednego pracownika),
  • podczas sprzedaży biletów przez Internet pomijani są drodzy pośrednicy,
  • przewoźnicy niskobudżetowi korzystają zazwyczaj z jednolitej floty nowych samolotów – dzięki temu oszczędzane jest drogie paliwo lotnicze, a firmy mogą liczyć na zniżki u producentów samolotów,
  • podczas lotu tanimi liniami sprzedawane są liczne gadżety, perfumy, zabawki, na których przewoźnik dodatkowo zarabia,
  • na lukach bagażowych w samolocie umieszczane są reklamy – zysk dla przewoźnika, obniżenie waloru estetycznego dla klienta,
  • często miasta, województwa, regiony peryferyjne dopłacają przewoźnikowi, aby utrzymał połączenia z ich lotniskami – generuje to ruch turystyczny i promocję regionu,
  • w normalnej cenie biletu mamy prawo do posiadania wyłącznie jednej sztuki bagażu podręcznego – jeżeli chcemy zabrać duży bagaż, musimy za niego dodatkowo zapłacić (jeżeli nasz bagaż podręczy będzie za duży zapłacimy wysoką dopłatę),
  • bardzo wysokie opłaty za zmiany terminu lotu czy zmiany nazwiska pasażera/ów,
  • w razie odwołania lotu z różnych powodów, klient nie może liczyć na zapewnienie noclegu, wyżywienia czy lotu zastępczego ze strony przewoźnika – zostanie mu jedynie zwrócona kwota, którą zapłacił za bilet,
  • liczne usługi dodatkowe np. pierwszeństwo wejścia na pokład, ubezpieczenia, powiązane hotele, wynajem samochodów itp.,
  • brak systemu przesiadek, wyszukiwarki lotów przewoźników niskobudżetowych nie dają możliwości szukania lotów łączonych, a tym samym kupna biletów na loty z przesiadkami – istnieją liczne programy oraz strony internetowe, które uzupełniają te braki jednakże na każdy lot klient musi kupić bilet osobno (szczególnym przypadkiem jest sytuacja, w której lot tam i z powrotem odbywają się z tego samego lotniska).

Różnice w cenach lotów

Ponadto ceny biletów na jeden lot są bardzo zróżnicowane. Zależy to od aktualnych promocji, ile tygodni przed odlotem kupujemy bilet (na długo i na krótko przed odlotem bilety są dużo droższe) (Kiedy najlepiej rezerwować bilety w Ryanair, Wizzair?) oraz czy w umiejętny sposób ominiemy wszystkie „pułapki” zastawione przez przewoźników. Jakie haczyki stosują tanie linie lotnicze?

 

Patryk Świątek

Autor Patryk Świątek

Lewa półkula mózgu. Analizuje, roztrząsa, prześwietla. Oddany multimediom i opisywaniu przygód. Laureat konkursów fotograficznych. Autor reportaży, lider stowarzyszenia "Łanowa.", założyciel "Ministerstwa podróży". Nie może żyć bez pizzy.

Więcej tekstów autora Patryk Świątek

Dołącz do dyskusji! 6 komentarzy

  • Tomek pisze:

    Bdzura z tym miejscem. W ryanair jest tyle samo miejsca na nogi (albo czasem wiecej ) niz w Lot czy tez Lufthansa. To powstarzana bzdura. Szczytem braku miejsca sa oczywiscie loty czarterowe np. Enter air ale to juz inna bajka. Nie powtarzajcie zaslyszanych bzdur

  • Anka Podróżniczka pisze:

    No cóż, od dawna się już o tym mówi, ale niektórzy nadal nie rozumieją tych zależności. Ja po prostu staram się tutaj https://www.esky.pl/ szukać okazji z pierwszego pułapu cenowego, gdy zazwyczaj bilety są najtańsze. Minusem jest to, że często wiąże się to z bukowaniem lotu na kilka miesięcy wcześniej, na co nie każdy może sobie pozwolić.

  • Shiv pisze:

    “w razie odwołania lotu z różnych powodów, klient nie może liczyć na zapewnienie noclegu, wyżywienia czy lotu zastępczego ze strony przewoźnika – zostanie mu jedynie zwrócona kwota, którą zapłacił za bilet,”
    Dlaczego piszecie coś takiego? Rozporządzenia UE nie definiują pojęć “tania linia”, “linia regularna”, itd. Każdy przewoźnik ma dokładnie takie same obowiązki w zakresie wypełniania Rozporządzenia 261/04 !

    • trzasq pisze:

      no tak, nie ma jak przepisami rzucać, jeżeli jesteś prawnikiem to doskonale wiesz, że w wielu przypadkach prawo prawem a życie życiem i co rzucisz im tym rozporządzeniem? w najlepszym wypadku pójdziesz do sądu wygrasz dostaniesz pare groszy odszkodowania a to chyba nie o to tutaj chodzi …

Miejsce na Twój komentarz

*