Top 20 osobliwości Szwecji cz. I

Patryk Świątek
Patryk Świątek

Latest posts by Patryk Świątek (see all)

Fika, cukierki, bieganie i inne „dziwactwa”, o które Szwedów kiedyś na pewno bym nie podejrzewał. Do tego cała masa świetnych pomysłów i kulturowych różności, dlatego nie Top 10, a Top 20 Szwedom się należy! Zaczynamy oczywiście od…

1. After work.

Ceny w szwedzkich restauracjach są bardzo wysokie, w normalnych warunkach polski turysta lub student raczej do nich nie zagląda. Chyba że w piątek! Wtedy w większości knajp wystarczy kupić cydr, piwo lub inny napój i można do woli korzystać z jedzenia wyłożonego na szwedzkim stole! Oczywiście cena tego jednego kufla jest wyższa niż normalnie, ale nadal są to niewielkie pieniądze jak na możliwość siedzenia w knajpie do woli i jedzenia do oporu. Z tego powodu piątkowy wieczór to w wielu miastach Szwecji swoiste święto, kto tylko może rusza w miasto!

2. Kawa.

Szwedzi piją nieprawdopodobne ilości kawy. Przeciętny Szwed wypija 10 kg kawy rocznie, dla porównania w Polsce ta średnia wynosi 3 kg. Na świecie tylko Finlandia może poszczycić się podobnymi statystykami. W dodatku ich kawa nie  smakuje tak jak nasza, a ziarna często nie są do końca palone. Stąd właśnie, obowiązkowym punktem dnia każdego Szweda jest…

3.  Fika.

Czyli ogólnospołeczna przerwa w pracy lub od innego zajęcia, podczas której idzie się do kawiarni, czy spotyka ze znajomymi w domu i pije kawę! Fika to rzecz święta! Obowiązkowo do kawy zamawia się jakąś słodkość, najczęściej bułeczkę cynamonową, którą Szwedzi się zajadają. Podczas fiki się rozmawia, dyskutuje i odpoczywa, a większość zakładów pracy tę przerwą ma na stałe wpisaną w grafik dnia.

4. Tolerancja!

Szwedzi szczycą się swoją tolerancją. Kiedy byłem w Göteborgu w całym mieście można było zobaczyć tęczowe flagi przed wielką paradą równości – nawet na miejskich autobusach. Do obcokrajowców podchodzą bardzo życzliwie, respektując ich święta i dając im wiele swobód. Niestety z tego powodu rodzima kultura Szwecji trochę podupada, a na ulicach widać prawdziwą mozaikę kultur i kolorów skóry. Tolerancja u Szwedów to także brak tematów tabu. Mało jest rzeczy, których się wstydzą. Ciężko mi jest wyobrazić sobie, że przed polskim teatrem wiszą wielkie plakaty z nazwą spektaklu CIPA, a tam to normalka.

5. Pan? Pani? Nieeee!

Podobnie jest w kwestii hierarchii społecznej. Nikt do nikogo nie mówi Pan/Pani. Nawet na uczelniach prowadzący zajęcia z tytułem profesora rozmawiają ze studentami na „ty”. Ta tendencja przenosi się do języka. W sklepie, na ulicy wszyscy witają się słowem „hej” lub z większym szacunkiem „hej hej”, co znaczy tyle co nasze „cześć”.

6. Goodies.

goodies-szwecja

Czyli wielkie supermarkety cukierkowo-czekoladkowe. Wchodzisz, bierzesz torebkę i łopatkę i nabierasz co chcesz z ogromnej góry słodyczy, nawet po jednym z każdego rodzaju. Potem płacisz przy kasie za wagę nabranych słodkości. Jedna cena za wszystko a wybór jest nieziemski! Istny raj dla łasuchów. Szwedzi jedzą ogromne ilości słodyczy, a wyprawa z dziećmi do słodkich supermarketów to stały niedzielny rytuał w niejednej rodzinie. Pewnie dzieciaki czekają na to przez cały tydzień.

7.  Toalety czy reklama?

Świetny pomysł na organizację toalet w przestrzeni centrum miasta. Toalety w środku stojaka reklamowego. Nie dość, że są za darmo to są czyste, zadbane, a środku można nawet umyć ręce w specjalnej „maszynie”.

toalety-szwecja

8.  Zoo w Parku.

W parku miejskim w Göteborgu można zobaczyć niesamowite zwierzęta, które mieszkają tam na stałe, jak foki, pingwiny, pawie czy łosie. Niesamowita sprawa, przy okazji joggingu czy spaceru pooglądać zwierzaki. Oczywiście wstęp do parku nic nie kosztuje.

9. Bieganie.

Szwedzi biegają! Może nie wszyscy, ale pewnie większość. Niesamowite ilości „sportowców’ można zobaczyć w parkach, na skwerach czy w centrach miast. Zabawne jest to, że wielu Szwedów biega zaraz po pracy, dlatego idą do niej w… adidasach, a resztę stroju mają przygotowaną w torbach. Może to przez tą kawę mają tyle energii…

10. Angielski.

W Szwecji wszyscy mówią po angielsku. Dosłownie wszyscy. Czy dziecko, czy 70-letnia babcia. Może to efekt edukacji, a może tego, że w szwedzkiej telewizji nie istnieje coś takiego jak lektor. Filmy i seriale, oglądają po angielsku ze szwedzkimi napisami. U nas też coś takiego by się przydało.

Na razie 10, ale w kolejce czekają kolejne osobliwości, których, trzeba uczciwie przyznać, Szwedzi mają co nie miara. Dlatego spodziewajcie się niedługo kolejnej części. Komentarze i fejsik poniżej do Waszej dyspozycji.

Patryk Świątek

  • Guest

    Miały być (a może będą?) trzytygodniowe badania terenowe w tym cudownym kraju, ale…sponsorów brak. Jak żyć?

  • Guest

    Bardzo dobry tekst, fajnie się czytało 🙂

  • Marcin

    Fajny tekst Panowie

  • teargas

    Tylko, że ta tolerancja jest raczej na pokaz. Nikt nie mówi na zewnątrz co myśli na prawdę.