„Odwołali, nie przyjadą”, „Miała być grupa, ale zrezygnowali”, „Nie będzie ludzi, za zimno” – słuchałem. W mijanych miejscach gospodarze narzekali na turystów odwołujących noclegi. Z powodu pogody. Jak zatem spędzić z powodzeniem majówkę, bądź jakikolwiek wyjazd, gdy nie ma 30 stopni i pełnego słońca?

Byłem solidnie zaskoczony. Rozumiem, że większość osób oczekuje przynajmniej optymalnych warunków pogodowych, gdy gdzieś wyjeżdża. A już szczególnie o takiej porze roku, jaką jest maj. Kiepską pogodę z początku wiosny, szary kwiecień, jeszcze jesteśmy w stanie wybaczyć, ale maj? Maj ma buchać zielonością i cieszyć słońcem. I to od samego początku, bo przecież wtedy większość osób ma wolne. A tym razem padało, było szaro-buro, pochmurnie. Więc z tego powodu wiele osób postanowiło zrezygnować z wyjazdów. A ja się zastanawiam: to najlepszy okres w roku żeby zorganizować sobie dłuższy niż weekend wyjazd, a ludzie wolą zostać w domach, przed telewizorami, dlatego, bo nie świeci słońce? Dziwne.

Przytaczałem sobie w głowie różne sytuacje, które pewnie miały miejsce z powodu złych prognoz na majówkę. Przygnębione grupy kolarzy, które po burzliwych debatach i analizie swoich tras ostatecznie zdecydowały, by zadzwonić do hotelu i odwołać swój przyjazd. Pary, który liczyły na pierwszy, wiosenny w tym roku romantyczny wyjazd i piknikowanie na zielonych łąkach z opuszczonymi głowami rezygnujące z planów. Paczki znajomych czekające do ostatniej chwili na wieści, czy pogoda się poprawi i czy warto do tej agroturystyki nad jeziorem pojechać. No, nie. Jednak nie..

A to wcale nie musi tak wyglądać!

Warto zdać sobie sprawę, że rezygnując z wyjazdu tracimy możliwość oderwania się od codzienności, przeżycia czegoś nowego, ba, dzieje się coś więcej, będziemy czuć się nawet przygnębieni, bo mieliśmy plany, oczekiwania, a tu trach, niepowodzenie. Kiepska pogoda jest zbyt błahym powodem, by sobie wyrządzać takie przykrości. Jeśli pogoda faktycznie przeszkadza w realizacji założeń, zawsze można poszukać alternatywy.
Jest majówka, chciałeś jeździć na rowerze, ale będzie wiało i padało? Pojedź bez roweru i zwiedzaj. Czas, który miałeś spędzić pedałując po lesie zamień na odwiedzenie muzeów, czy galerii. A może w miejscu, do którego zamierzasz się wybrać, organizowane są jakieś specjalne wydarzenia z okazji długiego weekendu i warto się na nie wybrać? Pewnie tak. Sprawdź i weź w nich udział. To zawsze jakaś nowość. Może akurat trafisz tam na coś, co zostanie w tobie na dłużej?

Chcieliście ze swoją drugą połówką wybrać się w góry, by podziwiać wspaniałe widoki, ale ma być pochmurnie? To nic! I tak pojedźcie. Spędzając ten czas w schronisku, agroturystyce, górskim hotelu, czy gdzie tam zamierzacie nocować i tak będziecie się bawić lepiej niż w domu. A kto wie, może akurat się „przetrze” i będzie na co z góry popatrzeć? Szczęście sprzyja tym, którzy chcą.

Twoi znajomi narzekają, że będzie zimno a to nie jest pogoda na leżenie na hamakach przed domkiem? Nie daj się zniechęcić i przekonaj ich do wyjazdu. Grilla rozpalicie pod wiatą, a na miejscu na pewno okaże się, że jedynym zajęciem nie będzie zastanawianie się co by tu jeszcze na siebie włożyć żeby nie marznąć. Nie jest wykluczone, że taki wywczas, wbrew przeciwnościom losu, zostanie zapamiętany lepiej niż jakikolwiek inny. Przy-go-da?

Nie marnujmy swojego czasu i nie przekreślajmy grubą krechą planów z powodu pogody. Nigdy. Zawsze, nawet na poczekaniu, da się opracować plan B.

Dołącz do dyskusji! Jeden komentarz

Miejsce na Twój komentarz

*