A może POMORZE ?

SONY DSC
Autor:

Szymon Świercz

Miejsce:

Pomorze

Czas podróży:

8 dni

Liczba przebytych Km:

1000

Ilość osób:

2

Koszy na osobę w zł:

Około 180 zł na osobę.

Środki transportu:

buty, autostop, kolej

Jak tanio się przemieszczać? Jak tanio dotrzeć?
  • Przede wszystkim STOPEM,
  • Pociągiem ( wychodzi taniej od auta gdy jeszcze możesz jeździć na ulgowych biletach),
  • Szybka Kolej Miejska ( SKM), głównie w Trójmieście, ale dojeżdża nawet do Słupska i Tczewa,
  • Tanie połączenia autobusowe np. miedzy Helem a Władysławowem (lecz przez nas nie praktykowane)
Noclegi (Gdzie tanio spać?)

Spaliśmy głównie na campingu ( 15 zł/os.za noc) we własnym namiocie. Za tak niewielką cenę mieliśmy zawsze ciepłą wodę, gaz, w pełni wyposażoną kuchnię, prysznice, prąd, mydełko bananowe, własne zejście na plażę więc jest to bardzo dobra oferta. Zdarzyło się nam również spać na Dworcu PKP  w Gdynii i na plaży w Sopocie ;).

Co warto zjeść? (Regionalne potrawy i ich ceny)
  • Maślanka „Pieczone jabłko” z biedronki + płatki śniadaniowe jabłkowe, również z biedronki, to idealne połączenie śniadaniowe.
  • Chleb z pastą lub pasztetem z biedronki, do tego pomidorek lub inne warzywo
  • Piwo SPECIAL spotykane tylko na północy Polski, nie drogie, a bardzo smaczne (około 2,5 zł)
  • Chyba najbardziej regionalnym produktem nad Morzem Bałtyckim są ryby, co każdy dobrze wie, warto zjeść choć raz zupę rybną i rybę wędzona (polecamy maślaną – dość droga ale za to jaka smaczna)
  • Dobrym pomysłem są tosty własnej roboty z jajkami regionalnymi i szczyptą soli z Morza Bałtyckiego 😉
  • JAGODZIANKI !!!
Cenne wskazówki dotyczące odwiedzanego miejsca:
  • SKM wcześniej wspomniany, za niewielką opłatą można przejechać spore odcinki na Pomorzu, wygodnie i szybko
  • Jeździć jak najwięcej stopem, nigdy nie wiecie kogo spotkacie, czy byłego żołnierza z Afganistanu, handlarza ruską biżuterią albo jakiegoś wpływowego, krakowskiego prokuratora.
  • Jak ktoś ma trochę większy fundusz, może skorzystać z tramwaju wodnego Hel – Gdynia/Gdańsk/Sopot lub odwrotnie
  • Wybierając camping w okolicach Władysławowa warto wybrać miejscowość Chłapowo, ceny są o kilka złoty niższe a dodatkowo większość tamtejszych campingów usytuowanych jest na 30-metrowym klifie, więc widoki zapewnione 🙂
  • We Władysławowie po godzinie 22.00 można poszukać restauracji, które oferują żarcie za pół ceny
  • Jeżeli szukasz chałki w Gdynii to na pewno jej nie znajdziesz, w sklepach chyba nawet nie bardzo wiedzą co to. A jeżeli jesteś z okolic Łodzi i szukasz angielki, to pytaj o WEKĘ.
  • We Władysławowie i innych miejscowościach nadmorskich na stopa można złapać Melexa. Jak się uśmiechniesz to możesz jechać za darmo, zamiast płacić 50 złoty jak inny turyści.
  • Molo w Sopocie – wejście bezpłatne od godziny 23 do 8 rano. Letnimi wieczorami na molo jest darmowe Orange Kino Letnie.
  • Jak szukasz międzynarodowej imprezy nad Bałtykiem to zapraszamy na wspomniane molo w Sopocie w okresie trwania Open’er Festival ( corocznie organizowanego w Gdynii, na początku lipca). 4-dniowe koncerty ściągają do Trójmiasta pełno młodych ludzi z Polski i zza granicy, świetny klimat i dużo zabawnych, pijanych osób!
  • Cenna wskazówka : we Władysławowie są najdłuższe kolejki do kas w Biedronce w całej Polsce.
  • Chcąc dobrze zwiedzić Trójmiasto musisz poświęcić na pewno więcej niż jeden dzień na każde z miast.
Opis:

Podróż zaczęliśmy rano, 1 lipca 2013 roku w Pabianicach. Głównym transportem od początku był autostop, koło godziny 15 byliśmy już w Gdańsku. Zdecydowaliśmy się na zwiedzanie polskiego pomorza głównie za sprawą dwóch, wygranych biletów na Kings of Leon, którzy grali na Open’er Festivalu. Na północ Polski pojechaliśmy 5 dni przed samym koncertem aby trochę pozwiedzać i poleżeć przy okazji na plaży. Przez 8 dni byliśmy w Gdańsku, Sopocie x2, Gdynii, Władysławowie, Chłapowie, Helu, Rozewiu, Jastrzębiej Górze, Wejherowie, Sławnie, Darłówku. Mimo małej ilości wydanych pieniędzy skorzystaliśmy z wielu atrakcji, różnych wejść na punkty widokowe, muzeów czy Fokarium na Helu, popijąc przy tym piwko na plaży i jedząc lody. Przy odrobinie szczęścia (czyt. dobrej pogodzie) wakacje nad Bałtykiem nie muszą być wcale monotonne, czyli dzień w dzień PLAŻA. Nie trzeba jechać daleko za granicę żeby móc zobaczyć coś fajnego, należy jednak docenić to co mamy w swoim kraju. Na pewno polecamy sam Open’er Festival, który może być ciekawym urozmaiceniem podróży. Nie jest to tania atrakcja, ale zabawa jest świetna, pełno pozytywnie nakręconych ludzi.
Więc .. może POMORZE ?

klify bałtyk

podrozujaca para