„Tyle wygrać” – legendarne podróże z Heinekenem

Nowa Zelandia

Ostatni post z naszych relacji o legendarnych podróżnikach. O dwóch takich, co spełnili swoje marzenia. Laureaci dwóch pierwszych odsłon konkursu „Zostań Legendarnym Podróżnikiem” odwiedzili dwie różne półkule, nie omijając żadnej atrakcji, która mogła wyzwolić w nich kolejne pokłady adrenaliny. Kasper przemierzał bezdroża Nowej Zelandii, a Jakub odkrywał uroki tętniącej życiem Brazylii.

Nowa Zelandia, wyspiarski raj na końcu świata, znany z kultury Maorysów, tańca Haka, mistrzów świata w Rugby i monumentalnych scenerii rodem z Władcy Pierścieni (Nowa Zelandia „grała” Śródziemie znane z trylogii J.R.R. Tolkiena) to idealne miejsce na przeżycie legendarnej przygody. To właśnie tutaj Heineken wysłał pierwszego zwycięzcę kampanii ,,Voyage”. Kasper Starużyk, student ekonomii z Wrocławia, jak sam przyznaje do tej pory był jedynie podróżnikiem typu „palcem po mapie”. Czytał wiele książek podróżniczych, ale wszystko, co wiedział o odległych krainach pozostawało jedynie w sferze wyobrażeń. „Od dawna fascynują mnie inne kraje i nieznane lądy, ale nigdy nie miałem okazji wyjechać w tak egzotyczne miejsce” – mówi Kasper.

Kasper

 

Skok na bunge

 

Piękna Nowa Zelandia

Kasper o destynacji swojej wyprawy dowiedział się na chwilę przed odlotem. Był przygotowany na każdą ewentualność, jednak nie spodziewał się tak odległej wyprawy aż na Antypody. W Nowej Zelandii Kasper miał szansę podjęcia wielkich i ryzykownych wyzwań. Jednym z nich był skok w głąb kanionu na bungee – lina zatrzymała go jedynie parę centymetrów od powierzchni wody. Ponadto zwycięzca miał szansę zanurkować w krystalicznych wodach Pacyfiku pływając razem z delfinami w lodowatej wodzie. Jak sam twierdzi, w jego pamięci na zawsze pozostaną piękne widoki, z których Nowa Zelandia może być szczególnie dumna.

„W Nowej Zelandii przeżyłem przygodę swojego życia. Wszystko to, o czym czytałem jedynie w książkach, stało się realne. Ta wyprawa dała mi niesamowitą siłę i pogłębiła chęć odkrywania świata dalej. Uwierzyłem, że wszystko jest w zasięgu ręki, wystarczy po to sięgnąć”- mówi Kasper.

Drugi legendarny podróżnik Heinekena to Jakub Orłowski z Wrocławia, który został zrzucony w wir przygody w Brazylii. Jak było? Zdjęcia mówią same za siebie.

Jakub na paralotni

 

Nad Rio de Janeiro

 

tzw. "tyrolka"

 

Tyle wygrać… Życzymy Wam podobnych sukcesów w przyszłości, ale pamiętajcie: szczęściu trzeba pomagać….