Wyjazd na Maltę po kosztach

malta klify
Autor:

Tomasz Wrzyszcz

Miejsce:

Malta

Czas podróży:

31.03.2012 – 7.04.2012

Liczba przebytych Km:

4000

Ilość osób:

2

Koszy na osobę w zł:
  • Pociąg Poznań – Wrocław – Poznań: 30zł
  • Przelot Wrocław – Malta – Wrocław: 180zł
  • Prom Malta – Gozo – Malta: 20zł
  • Nocleg: ~290zł (7nocy)
  • Bilet autobusowy, tygodniowy na Malcie: 50zł + jednodniowy na Gozo: 10zł

Wyżywienie:

  • zakupione w Polsce: 60zł
  • zakupione na Malcie: 120zł

SUMA: 760zł

Środki transportu:

statek, samolot, autostop, kolej, inne

Jak tanio się przemieszczać? Jak tanio dotrzeć?

Na Maltę dotarliśmy lotem linii lotniczych Ryanair z Wrocławia. Bilety udało się zakupić w promocyjnej cenie 180zł/os w dwie strony. Dodatkowo zakupu dokonaliśmy przy pomocy karty prepaid co dodatkowo pozwoliło obniżyć koszt podróży.

Na miejscu najlepiej wykupić bilet tygodniowy. Koszt to 12 euro. Dla porównania za bilet jednorazowy należy zapłacić 2,20eu. Nie ma niestety biletów ulgowych. Na wyspie Gozo należy zakupić osobny bilet – ceny te same jak na Malcie.

Warto również skorzystać na miejscu z dużej życzliwości mieszkańców i przemieszczać się autostopem. O ile ciężko go złapać w centrum miasta to na jego obrzeżach wystarczy kilka minut i już się ktoś zatrzyma 😉

Noclegi (Gdzie tanio spać?)

Najtańszy, bo darmowy, to oczywiście couchsurfing. My jednak nie skorzystaliśmy, ponieważ udało nam się kupić za pośrednictwem strony www.booking.com, po promocyjnej cenie pobyt w hotelu Porto Azzurro Aparthotel. Położony w cichej zatoce St Paul’s Bay. Za 2-osobowy pokój zapłaciliśmy ok 40zł za dobę. Pokój był wyposażony w aneks kuchenny, bardzo duży balkon, łazienkę. Do dyspozycji gości były udostępnione również dwa baseny (jeden wewnątrz budynku, drugi na dworze) oraz jacuzzi.

Co warto zjeść? (Regionalne potrawy i ich ceny)

Z racji posiadania aneksu kuchennego nasze wyżywienie oparliśmy gównie na własnoręcznym przygotowywaniu posiłków. Część produktów, na około 4dni, przywieźliśmy z Polski, na resztę pobytu zaopatrywaliśmy się w lokalnych sklepach.

Przykładowe ceny podstawowych produktów:
Sieć sklepów Lidl:

  • Chleb biały, krojony: 0,79eu
  • Piersi z kurczaka: 7,89eu/kg
  • Mielone wieprz+wołowina 500g: 2,79eu
  • Mleko: 0,74eu/1l
  • Pomidory: 0,99eu/kg
  • Biały serek kanapkowy: 0,89eu
  • Piwo lager: 0,49eu/0,5l

Sieć sklepów Greens Supermarket:

  • Chleb biały, krojony: 0,99eu
  • Piersi z kurczaka: 8,59eu/kg
  • Mleko: 0,86eu/1l
  • Biały serek kanapkowy: 1,59eu
  • Wina zaczynają się już od 2eu za butelkę 0,7l 😉

Atutem tej sieci sklepów jest fakt, że mają osobny „warzywniak”. Ceny stosunkowo wyższe niż u konkurencji jednak smak warzyw i owoców z pewnością to wynagrodzi. Ananas-1eu, Arbuz-1,70eu/kg, Gruszki-0,69eu/kg.

Jeśli chodzi o dania w restauracjach ceny są dość wysokie. W takich miastach jak Sliema, St Julians, Paceville za przykładowo filet z kurczaka+frytki+surówka trzeba zapłacić min. 15eu. Na fast food’owe przekąski polecam Dicks Bar & Cafe w St Julians: za ogromnego burgera z frytkami i dodatkami zapłacimy 7eu.
Na szczególną uwagę zasługuje restauracja Cittadella Restaurant na Gozo w miejscowości Victoria. Skosztowaliśmy tam pieczonego królika – jakby się mogło wydawać największy przysmak maltańczyków. Za ogromną porcję z mnóstwem dodatków zapłaciliśmy 12euro. Dodatkowo właściciel częstował nas co chwila domowej roboty winem i sambucą 😉

Wśród mocniejszych alkoholi wybór jest dość ograniczony. Najlepiej zaopatrzony jest sklep „Russian Shop” tuż przy głównej promenadzie w St. Julian’s. Cena za wódkę(0,7l) to ok 12-15euro w górę. Whisky(0,7l) 28eu (JD). Na Malcie nie ma butelek 0,5l!

Cenne wskazówki dotyczące odwiedzanego miejsca:
  •  Uwaga na komunikację miejską. Temperatura panująca w autobusach to max 15stopni… Ponadto Maltańscy kierowcy jeżdżą jak szaleni często łamiąc wszelkie zasady fizyki i grawitacji, co w połączeniu z górzystym terenem Malty i wąskimi uliczkami w miastach potrafi być dość traumatycznym przeżyciem (lub dla lubiących adrenalinę doskonałą rozrywką). Jeśli chodzi o rozkłady jazdy…nie sugerujcie się nimi. Busy jeżdżą jak chcą i o której godzinie chcą, a nawet byliśmy świadkami jak kierowca w połowie trasy całkowicie ją zmienił i pojechał do innego miasta…
  • Paceville – miejsce nocnego życia na Malcie. Liczne puby, kluby i „night cluby”. Wstęp do większości jest darmowy (+17lat), a na ulicy z pewnością zostaniemy zaproszeni do danego lokalu przez piękne hostessy rozdające kupony „free drink”. W godzinach ok 17 – 21 w większości miejsc panuje happy hours oznaczające że przy zakupie jednego koktajlu (ok 6euro) drugi dostajemy całkowicie za darmo. Jakby jednak Paceville nie było wspaniałe ma też swoją ciemną stronę. Jestem skłonny zaryzykować stwierdzenie, że na 20 imprezujących osób przypada jeden kieszonkowiec… Dlatego też udając się na imprezę telefon zostaw w hotelu, a do kieszeni schowaj jedynie dowód tożsamości + drobne na wydatki!
  • Nie zdziwcie się jeśli obudzą Was fajerwerki. Maltańczycy mają bzika na ich punkcie. Każdy z małych kościółków obchodzi swoją własną feste podczas której potrafi przez 3 dni, non stop przez całą dobę puszczać fajerwerki. I tu nie chodzi aż tak o efekt wizualny, co bardziej o konkretny huk… No cóż, co kraj to obyczaj 😉
  • Niektóre plaże w okresie zimowo/wiosennym mogą nie zachęcać ze względu na tony wodorostów. Są one usuwane koparkami w okolicach marca/kwietnia.
  • Po sztormach lub zmianach prądów łatwo natrafić w morzu na meduzy. Jeśli jakaś nas poparzy nie wychodźcie z wody! Odpłyńcie od niej kawałek, mając oparzone miejsce cały czas zanurzone, „wachlujcie” strumieniem wody na nie. Oparzenie zejdzie w 3minuty 😉
Opis:

Podróż rozpoczęliśmy od lotu z Wrocławia zaopatrzeni jedynie w bagaż podręczny. Topniejące śniegi w Polsce po krótkim, 2,5godz. locie zostały zastąpione ciepłym maltańskim powietrzem. Z lotniska odjeżdżają autobusy X1, X2, X3 itd. Są to chyba jedyne w miarę punktualne linie na wyspie. Na drugi dzień poranek przywitał nas dość rześkim powietrzem, w końcu mamy koniec marca. Ale już po godzinie 10 jak za dotknięciem magicznej różdżki temperatura szybko wzrosła znacznie powyżej 20 stopni. Z plaż szczególnie należy odwiedzić Golden Bay oraz Paradise Bay. Godne polecenia są również Mellieha Bay, Gnejna Bay oraz Ramla Bay. Ta ostatnia na wyspie Gozo, jednej z 3 wysp należących do kompleksu maltańskiego. Na Gozo tak jakby czas się zatrzymał. Wszystko odbywa się zdecydowanie wolniej, na ulicach panuje całkowity spokój i cisza. Wąskie uliczki w takim klimacie nabierają jeszcze większego uroku. Warto zwiedzić jego stolicą, czyli miasto Victoria. W zachodniej części wyspy znajduje się sławne Azure Window, najlepiej udać się tam na zachód słońca, widok z klifów dosłownie zapiera dech w piersi.
Jeśli chodzi o samą Malte to udaliśmy się do takich miejsc jak:
•Valletta – stolica kraju. Pierwszym naszym punktem była katedra św. Jana. Wstęp to koszt 6 euro. W zamian otrzymujemy majestatyczny widok wnętrza kościoła. Jest w niej również wystawa obrazów Caravaggio. Resztę dnia spędziliśmy na spacerach po mieście oglądając port i potężne fortyfikacje obronne.
•Rabat i Mdina – dwa miasta położone niedaleko siebie. Przyciągają antyczną zabudową, licznymi wąskimi uliczkami i przepięknymi kościołami.
•Sliema/St Julian’s/Paceville – miasteczka tworzące jakby jeden kompleks połączony promenadą wzdłuż wybrzeża. Praktycznie cała Sliema połączona jest z morzem „skalnymi plażami”. Co kilkaset metrów są drabinki do zejścia do wody, więc z kąpielą nie powinno być problemu. Również przy promenadzie czekają na nas liczne restauracje, puby i butiki.
Malto! Na pewno jeszcze do Ciebie wrócimy!

la valetta panorama

malta morze

malta uliczka

malta wioska

  • https://tuzprzedsnem.wordpress.com/ najlepszewspomnienie

    Bardzo cenne wskazówki, wybieram się więc taki mini poradnik bardzo mi się przyda 🙂 Dziękuję :)))

  • Klaudia Kozdrowska

    A w Valetcie jest cos godnego polecenia do zwiedzania? Bo mamy tam przeznaczony cały dzień.