Na obcasie włoskiego buta – półwysep Gargano

Autor:

Ewelina Tarnawa

Miejsce:

Puglia

Czas podróży:

8 dni, Lipiec

Ilość pokonanych Km:

4000

Ilość Osób:

2

Noclegi:

Zaczynając od noclegu w pociągu przez darmowe nocki u wspaniałych ludzi z Couchsurfingu aż po dzikie plaże .

Koszty na osobę zł:

-Samolot w dwie strony z przesiadką w Bolonii 250zł
-Transport po obcasie 25 eurasków
-Pizza i inne smakołyki do jedzenia i picia około 60 euro w tym włoskie trunki 10 euro (winko zawsze spoko )

Suma to około 600zł od osoby

Środki transportu:

samolot, autostop, kolej

Wskazówki dotyczące odwiedzonego kraju:
  • Wyruszając na południe pamiętaj , że nie wiele osób mówi tam po angielsku .
  • Przykładowy dialog z wyprawy :

Ja – Hi do you speak English ?

Italian girl- Yes !

Ja – so how can I get to the train station ?

IG:- DRITTO DRITTO and CURVA left 🙂

  • łapanie stopa nie jest łatwą sprawą ale jeśli już się uda to sympatyczni włosi nadrobią kilometrów aby nas zawieźć bezpośrednio do miejsca gdzie chcemy się dostać
  • nigdy przy mieszkańcu Lecce nie mów o Bari ;p i odwrotnie ponieważ mieszkańcy tych miast nie bardzo za sobą przepadają można delikatnie porównać to do Krakowa i Warszawy
  • świetny zespół grający rocka i ska to Après La Classe pochodzą oni z okolic Lecce (polecam koncert coś niesamowitego)
  • będąc na obcasie koniecznie trzeba odwiedzić wioskę trulli w Alberobello , oraz Polignano a mare gdzie odbywały się zawody Red bull Cliff Diving
  • kupując w pubie piwko po 17 dostajemy przystawki gratis (oliwki, ciasteczka ,paluczki itp)
  • o sjeście chyba każdy wie czyli w godzinach popołudniowych wszyscy mają przerwę podkreślam WSZYSCY! ciężko kupić cokolwiek gdziekolwiek najlepiej wtedy iść na plaże 🙂
Wskazówki dotyczące obniżenia kosztów podróży:
  • w celu zrobienia zakupów nie trzeba oddalać się od centrum lecz najlepiej robić je w dużych supermarketach, zawsze znajdziemy jakąś ciekawą promocję
  • jeśli chodzi o pyszną włoską kawkę i świeże rogaliki to najlepiej udać się do jakiejś małej wioski i wraz z tubylcami (starsi mężczyźni czytający gazetkę i siedzący przed barem ) wypić pyszne cappuccino przegryzając croissantem za jedyne 1,5 euro. Polecam Aradeo jest klimatyczne!
  • w restauracji zamawiając pizze często dostajemy gratis miskę oliwek , a dzbanek wina jest bardzo tani (wino podają zazwyczaj wytrawne )
  • w punktach informacji turystycznej możemy korzystać z internetu za darmo
  • mapy w punktach informacji również są bezpłatne
Opis:

Pewnego dnia z koleżanką zobaczyłyśmy w internecie zdjęcie domków w Alberobello i stwierdziłyśmy -Lecimy tam W lipcu zaczęła się nasza podróż poleciałyśmy do Bolonii ,an astępnie lot do Bari . Z lotniska złapałyśmy stopa do centrum, a tam pociąg do Lecce. W Lecce nasz nowy kolega z CS-gu zabrał nas do Otranto – Raj na ziemi niebiańskie plaże. Wieczorem włoska kolacja z mocną Grappą nam wystarczył kieliszek za mocne jak dla nas. Następne dwa dni to Aradeo i koncert Apres la Classe na festiwalu piwa w Lecce .Czwartego dnia wyruszyłyśmy do Gallipoli, ważne historycznie miasto południa możemy o nim usłyszeć np w piosenkach zespołu Sabaton – Cliffs of Gallipoli. Kolejny dzień to przejazd pociągiem do Polignano a Mare świetne miejsce z naturalnymi basenami w skałach i domami na klifach następnie udajemy się do Conversano gdzie odbywał się festiwal muzyczny spędzamy tam noc a rano jedziemy stopem do Alberobello. Wioska trulli to bajeczne miejsce ,czułam się tam jak w innym świecie! Na ostatnie dwa dni udałyśmy się na Gargano. Wtedy nie wiedziałyśmy  że to kosmicznie drogie miejsce i z dziesięcioma eurasami w portfelu chciałyśmy podbić świat 🙂 Na szczęście mili ludzie zabrali nas na stopa w okolice Mattinaty gdzie znalazłyśmy przytulne miejsce na plaży z leżaczkami , a miły starszy Włoch pozwolił nam na nich spać i rano zrobił nam pyszną kawę ! Po porannej kąpieli i przed nalotem turystów , których tam jest sporo pojechałyśmy stopem do Vieste tam zwiedziłyśmy okolicę i ostatnim busem miałyśmy wrócić na dworzec do Foggii niestety autobus się zepsuł ….. a nasz pociąg miał odjechać za 2 godziny i j prosto do Bari żebyśmy zdążyły na samolot . Taki stres jak wtedy to przeżyłam tylko zdając prawo jazdy 🙂 Na całe szczęście po godzinie złapałyśmy stopa i dojechałyśmy do Foggi , a następnie do Bari i na lotnisko. Podróż była bardzo udana , nauczyłyśmy się wiele o kulturze południowych Włoch i poznałyśmy wspaniałych ludzi z którymi mamy kontakt do dziś !