Chorwacko-czarnogórska przygoda Szkraba

z dzieckiem nad adriatyk
Autor:

Danuta i Jakub Bogusz

Miejsce:

Chorwacja i Czarnogóra, przejazdem – Bośnia

Czas podróży:

4-19.08.2012

Liczba przebytych Km:

4900

Ilość osób:
Koszy na osobę w zł:

całość: 1603 zł

paliwo: 593 zł
noclegi: 437 zł
autostrady, tunele, prom: 85 zł
wstępy: 157 zł
jedzenie, zakupy: 179 zł (+ jedzenie z Polski w bagażniku)
mapy: 47 zł
ubezpieczenie: 46 zł
assistance (ważne rok, więc objęło też inne wyjazdy): 59 zł

Środki transportu:

samochód, buty

Jak tanio się przemieszczać? Jak tanio dotrzeć?

Ze względu na 14-mies. Miłościwie Panującą wybraliśmy transport własny samochodowy. Przed wyjazdem sprawdziliśmy ceny benzyny w krajach przejazdu i staraliśmy się tankować jak najtaniej. Unikaliśmy – gdzie miało to sens i nie wydłużało podróży (np. na odcinku z Graz pod Zagrzeb) – dróg płatnych, jednak tam, gdzie skorzystanie z autostrady skracało czas przejazdu, a cena nie była astronomiczna – korzystaliśmy, w końcu pojechaliśmy pozwiedzać coś więcej niż same drogi, a czas wyjazdu (i cierpliwość Dziecięcia) ograniczony. Staraliśmy się podróżować z całym naszym majdanem i możliwie mało dokupować (wygodę zapewniał bagażnik samochodu) – nam na całą Chorwację, a małej M. na cały wyjazd, starczyły zapasy niepsującej się żywności z Polski. Transport samochodowy zapewniał nam stosunkowo niedrogie przemieszczanie się (w porównaniu z cenami kolei i autobusów, z maluchem i jego majdanem o autostopie mogliśmy zapomnieć 😉 oraz zaspokajał potrzeby praktyczne – mieliśmy wszystko pod ręką. Odcinki górskie pokonywaliśmy pieszo, z plecakiem i nosidełkiem.
Poniżej zestawienie orientacyjnych wygooglanych przed wyjazdem cen „transportowych”, to zestawienie pozwalało nam planować trasę i podejmować decyzje:
Ceny paliwa / PLN
A 1.44 EUR = 6.18
BiH 2.45 BAM = 5.43
HR 10.45 HRK = 5.94
ME 1.39 EUR = 5.97
SK 1.54 EUR = 6.61
SLO 1.43 EUR = 6.14
H 429 HUF = 6.22

Winiety:
A 10dni 8.00 EUR, 2m 23.40 EUR
CZ 10dni 310 CZK, 30dni 440 CZK
SK 10dni 10 EUR, 30dni 14 EUR
SLO 7dni 15 EUR, 30dni 30 EUR
HU 10dni 2975 HUF, 30dni 4780 HUF

Autostrady płatne za odcinek:

Chorwacja – za km [kat. I] A2 Macelj – Zagreb(Zaprešić) 42 HRK
A3 Ježdovec – Lučko 0 (Bregana-Zagreb 6 HRK)
A1 Lučko – Karlovac 18 HRK
A1 Otočac – Vrgorac 151 HRK

BiH – tylko A1 Sarajevo-Zenica 1.50 BAM/0.81 EUR
– okazało się nieaktualne, zapłaciliśmy 1,5 EUR

Czarnogóra
– opłata ekologiczna 10 EUR/rok (przy wjeździe) – okazała się zniesiona
– 2.50 EUR za przejazd tunelem Sozina (Podgorica-morze)

Noclegi (Gdzie tanio spać?)

Wszystkie (z wyjątkiem jednego, na wybrzeżu Chorwacji) noclegi zamawialiśmy przez Internet, ze względu na objazdowy charakter wyjazdu spaliśmy po 1 lub 2 noce w jednym miejscu, zwiedzanie kończyliśmy późno i nie mieliśmy siły za każdym razem chodzić po ludziach i szukać noclegu (pewnie dałoby się znaleźć ciut taniej, ale szkoda nam było czasu – byliśmy w sezonie). Gdybyśmy nie podróżowali z Maluchem – zdecydowalibyśmy się na własny namiot, Szkrab był jednak wtedy kompletnie nienamiotowy.
Przykładowe ceny noclegów

  • HR Drežnik Grad (koło Jezior Plitwickich) 100 HRK/noc/os.
  • HR wybrzeże 150 HRK/pokój (ważna informacja – w sezonie nie zarezerwujemy noclegu na wybrzeżu Chorwacji na mniej niż tydzień!)
  • ME Lustica 25 EUR/pokój/noc
  • ME Kolašin 20 EUR/pokój/noc
  • ME Žabljak 12 EUR/”psia budka” czyli bungalow/noc
  • HR Daruvar 32 EUR/pokój/noc (najdroższy nocleg na trasie, jednak jedyny, który udało się zarezerwować, w dodatku ledwo zdążyliśmy (23.00) zanim pani pilnująca hostelu poszła sobie z posterunku…)
Co warto zjeść? (Regionalne potrawy i ich ceny)

Tu bardzo oszczędzaliśmy – potraw regionalnych jedliśmy mało, jak długo się dało, zwł. w droższej niż Czarnogóra Chorwacji – żyliśmy na zapasach z Polski, dokupując tylko owoce i warzywa. Później w dużej mierze bazowaliśmy na daniach do odgrzania lub półproduktach (makaron, sos) z supermarketów, które pichciliśmy sami, kilka razy zdarzyło się nam zrealizować zbyt aktywny plan dnia – obiad nam się nie zmieścił w czasie…

Szkrab – jako maluch-alergik (przy napiętym planie zwiedzania nie chcieliśmy ryzykować ani alergii, ani biegunki) – bazował na słoiczkach z Polski (wytrzymują naprawdę duże temperatury bez uszczerbku!), podgrzewanych (jak było jak) lub też nie (słońce też podgrzewało nader skutecznie samo z siebie).

Przykładowe ceny rzeczy, które jedliśmy:
Chorwacja:
Arbuz (1kg) 10 HRK
Nektarynki (1kg) 20-30 HRK

Czarnogóra:
Arbuz (1 kg) 0,50 EUR
Jogurt (1l) 1 EUR
Chleb (500 g) 0,50 EUR
ser żółty (1kg) 6-7 EUR
lody 0,20 EUR/kulkę

Bałkańską potrawą, którą moglibyśmy się zajadać godzinami, jest pyszna sałatka bałkańska przygotowywana z pomidorów i ogórków (czasem z papryką), posypanych startym bałkańskim serem!

Ponoć w Chorwacji warto spróbować pieczonej jagnięciny i prosięcia oraz ‚mlinci’ (rodzaj placuszków), a także – lokalnych ryb, a w Czarnogórze – prszutu (wędzonej szynki) oraz różnych odmian grillowanego mięsa.

Cenne wskazówki dotyczące odwiedzanego miejsca:

Podróżując przez Chorwację i Czarnogórę, pamiętajmy (zwł. jeśli podróżujemy z dzieckiem) o wysokich temperaturach i konieczności picia wody w większych ilościach. Góry Chorwacji i Czarnogóry są bardzo suche i na źródełka w sezonie nie ma co liczyć, czyli wody mamy tyle, ile wniesiemy ze sobą.
Wstępy do parków narodowych, zabytków i innych atrakcji są płatne (jak i przeważnie parkowanie w ich pobliżu, zob. zestawienie poniżej). Parkowanie pod skalistymi zboczami jest ryzykowne – skały są kruche i często drobne lub większe odłamki się osypują.
Mieszkańcy Bałkanów prowadzą pojazdy mechaniczne z iście ułańską fantazją (w Czarnogórze rzadko która barierka jest nieuszkodzona; na górskich drogach często też brakuje barierek) i do ich stylu jazdy trzeba się przyzwyczaić oraz założyć, że manewr, który wydaje się niewykonalny, zostanie właśnie wykonany przez jadący za nami samochód.
Na górskich drogach częstymi użytkownikami są krowy, czasem bardzo uparte: jeden byczek nam zatarasował drogę w Durmitorze i ani klakson, ani łagodna perswazja nie działały – pomogło dopiero wzięcie byka za rogi (dosłowne!).

WSTĘPY

  • Durmitor 3 EUR/dzień/os.
  • Biogradska 3 EUR/dzień/os.
  • Lovčen 3 EUR/dzień/os.
  • Škoderske 4 EUR/dzień/os.
  • Plitvicke 110 HRK/dzień (80 HRK student)
  • +parkowanie 7 HRK/h, 70 HRK/dzień
  • Paklenica 50 HRK/dzień
  • +Manita peć 20 HRK/dzień
  • Krka 95 HRK/dzień  +parkowanie 7 HRK/h
Opis:

Kiedy spodziewaliśmy się narodzin małej M., rodzina głosem proroków przepowiadała: zobaczycie, jak będziecie mieć Dziecko, zrezygnujecie z waszych wędrowniczych pomysłów i docenicie zorganizowane wczasy stacjonarne, których teraz tak nie lubicie. Cóż, jak w naszym domu pojawił się Szkrab, zmieniło się wiele – i sposób podróżowania też, jednak jedno się nie zmieniło – podróżujemy po swojemu i dobrze z tym nam oraz małej M. O Bałkanach marzyliśmy od dawna i stwierdziliśmy, że ciepły klimat jest dobry dla Malucha (lepszy niż np. kapryśna Skandynawia), a skoro to stwierdziliśmy – to i zrealizowaliśmy. Miała być rekreacyjna Chorwacja i Czarnogóra, a więc w pigułce i natura, i kultura, i morze, i góry. Rekreacyjnie wyszło na tyle, że rzadko kiedy kończyliśmy zwiedzanie i łażenie przed zmierzchem (a było to lato…), kilka razy wylądowaliśmy na noclegu zbyt późno, by się chciało pichcić „obiad”, a na plaży nie leżeliśmy ani razu. Był za to chłodny czar Jezior Plitwickich, Wąwóz Paklenica, w którym omal nie padliśmy z upału, mnóstwo zabytków znalezionych celowo i przypadkiem, nie do końca rozminowany na wstępie raj gajów oliwnych na Półwyspie Lustica, odrobina emocji nad Jeziorem Szkoderskim (malownicza droga i pożar gór po sąsiedzku), góry Bjelasica, w których miało być upalnie, a zmarzliśmy i do tego przekonaliśmy się, że ludzie tam chodzą kompletnie bez orientacji dokąd, rzut oka na Prokletije, burzliwy i pasiasty Durmitor, z którego nas nie chciał wypuścić uparty byczek, a na koniec – „zagubiona autostrada” w Bośni. Zobaczyliśmy wiele, przekonaliśmy się, że i przez skały z nosidełkiem da się isć, Szkrab na plecach rodziców zdobył dwa dwutysięczniki, na dobre połknął bakcyla gór i podróży, a także – zaprzyjaźnił się z dziećmi wielu narodowości (maluchy nie znają barier). Okazało się, że 14-miesięczny Szkrab w długiej podróży wcale się nie nudzi ani nie potrzebuje „zorganizowanych zajęć dla dzieci” – świat jest na to zbyt ciekawy i sam w sobie jest największą atrakcją!

noclegi czarnogóra

 

zdjęcia chorwacja