Weekend majowy – Kaukaz Wielki

Autor:

Paweł Mikulski

Miejsce:

Baza Azau

Czas podróży:

12 dni

Ilość pokonanych Km:

6060

Ilość osób:

3

Noclegi:

W trakcie przejazdów kolejowych, spaliśmy, rzecz jasna, w pociągu. W bazie Azao spaliśmy wyłącznie pod namiotem. Natomiast jedną noc na Ukrainie spędziliśmy u przygodnych znajomych.

Koszty na osobę zł:

• Transport: 540 zł
• Noclegi: 0zł
• Jedzenie: 350 (w tym napoje wysokoprocentowe i tytoń)
• Wiza do Rosji (8 dni) : 270 zł (voucher+ubezpieczenie+opłaty konsularne)
SUMA: ok. 1180 zł/os

Środki transportu:

autostop, kolej, inne

Wskazówki dotyczące odwiedzonego kraju:

Ukraina:
• Nie ma znacznej różnicy przy wymianie waluty na chrywny ukraińskie w Poznaniu czy Przemyślu czy też na samej granicy, ale spotkaliśmy się w samym centrum Lwowa z kilkoma kantorami gdzie było można bardzo korzystnie kupić chrywny
• Bilety na ukraińską plackartę na przejazdy dalekobieżne warto zakupić/zarezerwować z wyprzedzeniem (nawet do 2 tyg przed wyjazdem)
• Przejazdy ukraińską koleją są znacznie tańsze niż w Polsce: 1400 km w wagonie z miejscami sypialnianymi w granicach 60zł za bilet normalny. Nie uwzględniają żadnych zniżek.
• Tańsze papierosy, tańsza wódka. Piwo w podobnych cenach i droższe.
• W razie jakichkolwiek kłopotów policja nie pomaga.

Rosja:
• Wódka i papierosy jeszcze tańsze. Benzyna w granicach 3 zł/l.
• Ceny przejezdów koleją na Rosji jak w Polsce. Nie mieliśmy problemu z zakupem biletów w dniu przejazdu.
• Na szczególną uwagę zasługuje gościnność Rosjan i ich pozytywne nastawienie na podróżnych
• Ceny noclegu w bazie Azau leżącej na wysokości 2300 m n.p.m. kształtują się w okolicy 50 zł/os/dobę i wzwyż
• Jeżeli nazwą Cię pacanem, to się nie unoś. Pacan to po prostu ziomek.
• Podróż autostopem okazała się w 100% bezpłatna. Mimo iż podróżowaliśmy w trzy osoby z trzema 90 litrowymi plecakami, to na podwózkę nie czekaliśmy dłużej niż 10 minut.
• Podczas siedmiodniowego pobytu w Rosji, nikt nie sprawdził obowiązku meldunkowego, a przede wszystkim na przejściu granicznym w drodze powrotnej. A propos meldunku, pierwszej formalności dokonuje się w hotelu, gdzie osoba uprawniona poświadcza nasz pobyt w danym miejscu. Następnie należy udać się na pocztę, gdzie meldunek zostaje potwierdzony. Koszt to 200 rubli, czyli ok. 20zł za usługę pocztową.

Wskazówki dotyczące obniżenia kosztów podróży:

Opis:

Pomysł zrodził się miesiąc przed weekendem majowym, który aż prosił się o stosowne spożytkowanie. Jako że dwa poprzednie wyjazdy wiązały się z gorącymi morskimi klimatami, zapragnęliśmy zobaczyć góry. I to wysokie. Za cel podróży wybraliśmy Kaukaz Wielki w Rosji.
Jedną z większych atrakcji wyjazdu to sama podróż plackartą (trzecia klasa kolei na Ukrainie i w Rosji). Męcząca duchota, krótkie kuszetki, mało przestrzeni, woń wódki zmieszany ze śmierdzącymi nogami nie sprzyjały komfortowi jazdy. Ale właśnie dzięki temu poznaliśmy ludzi, którzy dali nam wiele wskazówek. Przy okazji mieliśmy możliwość zapełnienia brzuchów rosyjskimi zakuskami zapijanymi wódką, które na stół stawiali współpasażerowie. Ów ceremoniał zrobił z Kasi Katię, z Jana Wanię, a z Pawła Paszkę. Ekspresowa nauka języka, szczególnie urozmaicona potocznymi powiedzeniami przydała nam się do ostatnich chwil poza granicami Polski.
Znajomość zawieraliśmy z ludźmi każdego pokroju, nie zważając na wiek, płeć czy rozmiar buta. Jedną z osób, które na stałe wpisała się w naszą pamięć, jest Pani petersburżanka, która w geście przyjaźni podarowała nam 3000 rubli na przejazd taksówką z Mineralnych Wód do bazy Azao.
Dzięki „znajomościom” zawartym w bazie Azao mieliśmy okazję wjechać za darmo najpierw kolejką, później ratrakiem, na wysokość 4800m n.p.m.(jeden dzień wystarczył na aklimatyzację)! Dodatkowo mogliśmy przechować bagaże w bezpiecznym miejscu, zaopatrzyć się w wodę oraz dokonać meldunku w przyjaznym hotelu, mimo iż spaliśmy w namiotach (temperatura w nocy spadała poniżej zera, lecz kilka warstw polarów i grubych skarpet pomogła nam przetrwać).
Doświadczyliśmy wielu przygód, które wzbogacą nasz bagaż doświadczeń. Zakochaliśmy się w Rosji, w kaukaskim mroźnym powietrzu, w gościnności tubylców, otwartości przypadkowo napotkanych ludzi oraz w dobrej i taniej wódce. Byłoby dobrze, gdybyśmy mogli tam jeszcze wrócić.