Tania egoztyka – Djerba

plaza djerba
Autor:

Anna Matanina

Miejsce:

Djerba

Czas podróży:

tydzień

Liczba przebytych Km:

7000

Ilość osób:

2

Koszy na osobę w zł:
  • Przelot, transfer z lotniska, 8 noclegów w hotelu 4* i all inclusive- 1600zł
  • Taksówki – 50zł
  • Wycieczki – 200zł
  • Pamiątki – 150 zł
Środki transportu:

samolot

Jak tanio się przemieszczać? Jak tanio dotrzeć?

Najtańszym środkiem transportu jest taksówka. Jest to najbezpieczniejszy i najszybszy sposób poruszania się po wyspie. Na autobusy nie ma co liczyć, gdyż nie przyjeżdżają o wyznaczonych porach, a ich stan techniczny woła o pomstę do nieba 😉
Każda taksówka ma licznik a cena za km jest z góry określona przez rząd. Za „trzaśnięcie drzwiami” jest ok 80 gr a za przejazd 15 km zapłacimy ok. 8 zł.
Najlepiej podróżować w 4 osoby wiadomo, że wtedy koszty rozkładają się na 4.

Noclegi (Gdzie tanio spać?)

Najtańszym środkiem transportu jest taksówka. Jest to najbezpieczniejszy i najszybszy sposób poruszania się po wyspie. Na autobusy nie ma co liczyć, gdyż nie przyjeżdżają o wyznaczonych porach, a ich stan techniczny woła o pomstę do nieba 😉
Każda taksówka ma licznik a cena za km jest z góry określona przez rząd. Za „trzaśnięcie drzwiami” jest ok 80 gr a za przejazd 15 km zapłacimy ok. 8 zł.
Najlepiej podróżować w 4 osoby wiadomo, że wtedy koszty rozkładają się na 4.

Co warto zjeść? (Regionalne potrawy i ich ceny)

Przede wszystkim owoce morza, w popularnej restauracji za 2-daniowy posiłek z 2 napojami zapłacimy ok. 70 zł.
Przepyszne lody ok. 4 zł oraz świeżo wyciskane soki.
Trzeba spróbować regionalnej przyprawy Harissy oraz wyrabianej tradycyjnymi metodami oliwy z tutejszych oliwek.
Robią świetny kuskus oraz briki.

Cenne wskazówki dotyczące odwiedzanego miejsca:

Djerba to niewielka tunezyjska wyspa. Warto ją odwiedzić dla niesamowitych karaibskich wręcz widoków.
Można zaznać trochę egzotyki za tańszy koszt.
Najlepiej polować na oferty last minute w okresie października, ceny wtedy spadają a temperatura wciąż jest wysoka.
Pojechaliśmy 24 października, temperatura pow. 30 stopni, pustki na plażach.
Udało nam się kupić ofertę 2 dni przed wyjazdem za 1600 zł ze wszystkim , a sam lot bezpośrednio na wyspę przy samodzielnym kupowaniu to koszt ok. 7 tys.zł.
W hotelu w sezonie bywa nawet 1000 osób, teraz było ich ok. 50.

Opis:

Chciałabym zaznaczyć, że wakacje z biurem podróży wcale nie ograniczają i nie trzeba siedzieć tylko w hotelu,a można zobaczyć na własną rękę na prawdę wiele, a przy tym nie martwimy się jedzeniem, noclegiem i mamy więcej czasu na wypoczynek 😉

Na Djerbie udało nam się bez problemu już drugiego dnia dotrzeć taksówką do stolicy – Houmt Souk, która była oddalona o ok. 15 km. Dojechaliśmy do portu, gdzie od razu zauważyliśmy tutejszą atrakcję – rejsy pirackimi statkami wraz z piracką załogą (na który zdecydujemy się parę dni później). Stolica słynie z tzw. suków czyli targowisk, gdzie można nabyć na prawdę wszystko. Odbywa się także kilka dni w tygodniu targ rybny, na którym ryby licytowane są na aukcjach. W centrum jest jedyny kościół katolicki na wyspie, natomiast meczetów jest ponoć ok. 360.

Warto też odwiedzić (również dojeżdżając taksówką) największą nad Morzem Śródziemnym- farmę krokodyli. Trzeba wiedzieć, że o 16 jest pora karmienia i wtedy wszyscy turyści ustawiają się na podziwianie tej czynności. 400 krokodyli jest hodowanych na powierzchni 20 000 m2. Koszt wstępu to ok. 30 zł, w programie jest też muzeum oraz dom tradycyjnych mieszkańców wysypy czyli Berberów.
Przypadł mi ten zaszczyt, że pan karmiący krokodyle, który pojawił się z wielką miską śmierdzącego mięsa poprosił mnie o pomoc w karmieniu (pewnie dlatego, że jestem blondynką).

W końcu przyszedł czas na rejs. Dotarliśmy na miejsce z samego rana i z prawie całym statkiem francuzów ruszyliśmy w piracką przygodę. Animatorzy zabawiali nas akrobacjami, piracką muzyką, zarzucaniem sieci rybackich oraz tańcami. Naszym celem był Cypel Flamingów, który jest rezerwatem przyrody i nie mogą tam powstać hotele. Widoki były cudowne, rzeczywiście był to widok godny Karaibów. Spędziliśmy po zacumowaniu tam 3/4 dnia. Udało nam się dojrzeć flamingi, gdzieś na horyzoncie.

Polecam każdemu za naprawdę niewielkie pieniądze można przeżyć coś zupełnie innego!

djerba handel

krokodyle tunezja

stragan djerba

tunezja morze