Maroko… Podróż na każdą kieszeń

placdzamaaalfn
Autor:

Marek Wierzbicki

Miejsce:

Marrakesz

Czas podróży:

(13 dni) styczeń 2012

Ilość pokonanych Km:

10500

Ilość osób:

2

Noclegi:

Hotel Imperial Plaza, 4 gwiazdki, 10 Euro za dobę (pokój 1 osobowy) błąd strony hotelowej
Hotel Luton Travelodge jest oddalony parę kilometrów od lotniska, ale za to dość tani. Pokój kupiłem za 15 funtów w promocji.
1 noc na lotnisku Stansted

Koszty na osobę zł:

A oto lista zakupów (za 1 os.):
1) Warszawa-Göteborg (WIZZAIR) 18:05-19:45, sobota, (koszt: 25 zł)
2) Göteborg-London Stansted (RYANAIR) 21:20-22:10, sobota, (koszt: 30 zł)
3) London Stansted – Marrakech RYANAIR 6:30-10:05, niedziela, (koszt: 18 funtów), (zakup kilka dni przed wprowadzeniem „Paszportów Ryana”)
4) Marrakech-London Luton (RYANAIR) 17:35-21:15, środa (koszt: 18 Funtów)
5) London Luton – Poznań (WIZZAIR) 8:30-10:15, czwartek, (koszt: 15 zł)
6) Poznań-Warszawa (Polski Bus) 13:15-20:30, czwartek (1 zł)
Koszt wszystkich biletów lotniczych: 251 zł

Noclegi: 40 zl za dobę
Wyżywienie: 30-50 zl doba

Koszt całego wyjazdu na osobę to ok. 1100 zł
czas podróży: 13 dni

więcej w opisie….

Środki transportu:

samolot

Wskazówki dotyczące odwiedzonego kraju:

JAK SIĘ PORUSZAĆ PO MARRAKESZU?
Istnieją 3 sposoby poruszania się po mieście:
Autobus Bilet kosztuje 3,5 mad = 1,40 zł Płacimy kierowcy i sami odbieramy bilet, który wychodzi z drukarki. Najlepiej wsiadać przy głównym placu.
2 sposób to petit taxi. To takie, małe beżowe fiaciki uno (jak nie uno to bardzo podobne) Zatrzymują się same lub na machnięcie ręką. Pamiętajcie, że koszt dojazdu do niemal wszystkich miejsc w Marrakeszu to koszt 20 MAD = 8 zł. Ważne! Na początku ustalacie cenę, to znaczy zdecydowanie mówicie, gdzie i „20 twenty dirham!”, jeżeli kierowca zaakceptuje cenę (a na 99 proc zaakceptuje) to wsiadacie. Max 3 osoby. Wyjątek w cenie stanowi przejazd z i na lotnisko oraz dojazd do ogrodów Menara (30 mad) i za kurs nocny może być troszkę więcej. Ważne, żeby kierowca usłyszał 20 dirham, a nie 20 euro.
3 sposób to przemieszczanie się na własnych nogach. Jest bezpiecznie, ja nie zanotowałem sytuacji podejrzanych lub niebezpiecznych. Należy jednak pamiętać, żeby nie zapuszczać się w puste ulice nocą, ale to już tak, jak wszędzie, należy zachować zdrowy rozsądek.

TARGOWANIE SIĘ
To oddzielny rozdział. Pamiętajcie, że targowanie, to ich „narodowy sport”. Na początku myślałem, że ich wszystkich pozabijam i rozszarpię. Zajęło mi 2 dni zanim zdążyłem się przyzwyczaić do ich sposobu postępowania. Dla nas europejczyków, cena powiedziana to cena ostateczna, a tu tak nie jest. Nic nie ma ceny ostatecznej. Ostateczna to cena, którą sami wytargujecie „last prajs”. Na początku, cena może być nawet 10 krotnie wyższa. Należy się targować o wszystko. Nikt nie daje paragonów.

Wskazówki dotyczące obniżenia kosztów podróży:

Kupowanie biletów lotniczych z wyprzedzeniem w promocji
Kupowanie noclegu w promocjach hotelowych
Robienie zakupów w dużych marketach
Planowanie podróży po sezonie lub przed sezonem
Czytanie stron podróżniczych i korzystanie z doświadczeń innych podróżników

Opis:

….samolot zaczyna ostro skręcać i obniża lot. Pod skrzydłami dostrzegamy czerwono-pomarańczowe domy z setkami satelitarnych talerzy skierowanych dokładnie w jednym kierunku, jakby czekały na przekaz wszech czasów. Naszym oczom ukazał się magiczny Marrakesz, miejsce, gdzie mieszka słońce. Mijamy po drodze dziwnie ubranych ludzi, jak gdyby omyłkowo wyszli z domu, zapominając zostawić w domu szlafroki. Kobiety szczelnie zakrywają owal twarzy, dookoła palmy, kwiaty, słońce przygrzewa, a przy drodze stoją właściciele wielbłądów, czekając, na moment w którym posadzą jakiegoś śmiałka…
PLAC DŻAMAA AL-FINA Najlepiej wybrać się tam wieczorem, choć plac tętni życiem od rana do wieczora. Spotkamy tam tancerzy, zaklinaczy węży, wróżki, stoiska ze świeżo wyciskanym sokiem pomarańczowym i grapefruitowym, miejsce dla smakoszy ślimaków, stoiska z kardamonową herbatą i ciasteczkami oraz wiele innych lokalnych atrakcji.
Warto odwiedzić największe marokańskie wodospady Cascades d’Ouzoud. Ich nazwa wywodzi się od „uzud” – oliwka, gdyż wokół na tym sztucznie nawadnianym terenie rosną przede wszystkim gaje oliwkowe. Okolice wodospadu zamieszkują różne gatunki ptaków, a wśród drzew przemykają małpy. Powietrze składa się z milionów drobinek wody. I nagle nad spiętrzonymi białymi bałwanami dostrzegamy przepiękną kolorową tęczę.
Maroko to kraj, do którego chętnie polecę jeszcze raz. Ludzie jakich mieliśmy okazję spotkać byli bardzo mili, życzliwi i przyjaźnie do nas nastawieni. Oczywiście sam motyw targowania, jest męczący dla Europejczyka, jednak można się do tego przyzwyczaić. Jest wiele innych rzeczy, które nam rekompensują te niedogodności. Mają pyszną kuchnię i słońce, które jest niewątpliwie plusem, szczególnie jeśli chodzi o styczeń. Można podróżować naprawdę tanio i zwiedzać dużo. Jeśli zainspirowałem kogoś choć trochę, aby śmiało i tanio poznawać świat, to bardzo się cieszę. Do zobaczenia na szlaku.
Koszt całego wyjazdu na osobę to ok. 1100 zł
czas podróży: 13 dni