Taksówkarz wodzący na pokuszenie

taxi marocco

Chcesz dojść do dworca i zapytać, o której odjeżdża autobus. Jest 40 stopni, na plecach dźwigasz kilkanaście kilogramów i cały się lepisz, jakbyś dopiero co wyszedł z baryłki pełnej miodu. Niczym osy zlatują się do ciebie taksówkarze, z którymi nie masz ochoty zamieniać ani słowa. Najchętniej zacząłbyś machać rękami, by jak najszybciej ich od siebie odpędzić.

Czytaj Dalej

Lepszy niż inne

kon kirgistan horse

Akylbek wstał od stołu i powiedział, że idzie poszukać koni. Zostaliśmy sami w pokoju gościnnym domu jego ciotki. Akurat gdy kończyłem jeść chleb ze świeżym masłem wrócił i powiedział: „chodźcie”. Wyszliśmy, za płotem stały dwa konie. Bez pytania wsiadłem na jednego i poczułem się jakbym właśnie postawił stopę na nieznanym lądzie.

Czytaj Dalej