Pać-Man – Dzień 2. Sahara

Patryk Świątek
Patryk Świątek

Latest posts by Patryk Świątek (see all)

Dzisiaj w losowaniu wypadła 5. Zdecydowałem się wykorzystać kartę „Dodatkowy rzut”. Tym samym w grze zostają mi do wykorzystania jeszcze dwa Jopki.

jopek-red2

Za drugim razem kostka pokazała 2:

2

Tym samym jutrzejszym celem będzie punkt o współrzędnych: 50.88 21.519.

Więcej o dzisiejszym dniu wieczorem! I pamiętajcie o konkursie, typujemu kropkę – metę!

Aktualizacja, wieczór:

Sahara. Tak nazwałbym dzisiejszą trasę. Udało mi się przejechać dzisiaj 110 km, w okropnym upale. W pewnym momencie licznik pokazywał 44 stopnie C. Wypiłem w sumie ponad 10 l napojów. Ale koniec końców utrzymałem średnią prędkość na poziomie 20 km/h i dotarłem do Mielca po 17:00. Od Tarnowa cały czas pedałowałem ile sił myśląc: „do najbliższego sklepu”. Po 40 min traciłem siły i nadzieję, szukałem najbliższego cienia i dosłownie padałem. O tak:

Udało się dotrzeć do celu, a tutaj czekali już na mnie znajomi. To część Pać-Mana, która od początku bardzo mi się podobała. W czasie objazdu Polski odwiedzać przyjaciół porozrzucanych po kraju, z którymi na co dzień nie ma kiedy się spotkać.

Znowu nie mam czasu na „normalny”, pełnowartościowy wpis. Na pewno będę je po powrocie uzupełniał, może częściowo w dni, które będę miał choć trochę wolne. Próbowałem Wam dzisiaj skleić filmik, żeby zobrazować jak wspina się pod górę z muzyką, a jak bez, ale program co chwila odmawia posłuszeństwa, więc się poddaję. Za to na końcu wpisu posłuchajcie klasyka, który jako motywator do pedałowania nadaje się świetnie i bez którego dzisiaj jednej górki bym nie pokonał.

Dzisiaj nie mogę jednak ominąć podziękowań:

– dla dwóch emerytek ze Szwajcarii, za poranną rozmowę nad Dunajcem

– dla Pani z lokalnego sklepiku w Radomyślu Wielkim, która nie mając napojów z lodówki, kazała mi iść do supermarketu pilnując w tym czasie mojego roweru

– dla Elpika, który chciał dołączyć do Pać-Mana, gdyby ten tak szybko nie pędził

– dla Agi (najlepszej farmaceutki w mieście) za odpowiednie leki i Kamila (najlepszego fizjoterapeuty w mieście) za naprawienie kolana

– obydwojgu za nocleg i przemiłe towarzystwo razem z Konradem, Tuśką i Patrycją

Pać-Man

I jeszcze obiecany kawałek, volume up!

 

  • Henry Rorschach

    Kibicuję Ci cały czas. Nie poddawaj się Stary tylko wytrwale ciśnij do celu! Jak jest pod górkę to musi być w końcu z górki 🙂 Powodzenia, szerokości, przyczepności!