Jak tanio podróżować po Gruzji?

Bartek Szaro
Również tu

Bartek Szaro

Podróżuje, bo uważa, że poznawanie nowych miejsc i ludzi to najbardziej wartościowa rzecz jaką można robić w wolnym czasie. Obecnie pracuje nad książką o Polsce po prawej stronie Wisły.
Bartek Szaro
Również tu

gruzja tanio

Kolejny odcinek taniego podróżowania dotyczy… taram taram… Gruzji! 

Podpowiadamy ukradkiem jak zaoszczędzić kilka groszy na Kaukazie, czym najlepiej się napchać kiedy kiszki marsza grają i jak biesiadować z Gruzinami tak, aby wszyscy byli szczęśliwi. Wszystko tworzymy na podstawie własnych doświadczeń. Na pewno jest sporo osób, które wiedzą jak zrobić coś lepiej/taniej/efektywniej więc zachęcamy do dzielenia się własnymi pomysłami i wiedzą w komentarzach!

Walutą w Gruzji jest Lari (skrót GEL). 1 GEL to 1zł 95 gr. 1 złoty to 0,50 GEL. Dla uproszczenia przyjmiemy sobie, że 1 GEL to 2 zł.

Jak tanio dotrzeć?

Mamy dosyć sporo opcji. Najlepiej wychodzi chyba samolotem.

Samolotem do Gruzji:

Do Gruzji da się całkiem niedrogo dolecieć. Na niezłe oferty można trafić w „Szalonych Środach” LOTu. W ubiegłych miesiącach można było znaleźć między innymi takie perełki:

Warszawa – Tbilisi – Warszawa w listopadzie 2011 – 525 zł

Warszawa – Tbilisi – Warszawa w styczniu 2012 – 375 zł

Znalezienie taniego lotu do Gruzji z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem wcale nie jest skomplikowane. Przykładowo, jeszcze w tym roku, można polecieć tak:

Warszawa – Tbilisi – Warszawa, 05.12.12-18.12.12 – 532 zł (LOT)

Warszawa – Tbilisi – Warszawa, 31.10.12-13.11.12 – 532 zł (LOT)

Do Tbilisi można tanio polecieć z Rygi. Linie airBaltic często zabierają swoich pasażerów do stolicy Gruzji za około 400 zł w dwie strony.

Lądem do Gruzji:

Polecamy zrobić tak jak my to zrobiliśmy. Najpierw dojechać do Stambułu, a potem wsiąść w pociąg dojeżdżający do Kars (wschodnia Turcja). Nam udało się do Stambułu dojechać stopem (dobrze jest pytać kierowców TIRów na przejściach granicznych dokąd jadą i jeśli jest okazja to zabierać się z nimi). Jeśli ktoś stopować nie lubi tutaj przeczyta jak najlepiej dojechać pociągiem.

Dlaczego akurat najpierw Stambuł? Transport publiczny w Turcji jest tani i za naprawdę niewielką kasę można się przenieść do Gruzji. Wspomniany wyżej pociąg do Kars przejeżdża przez cały kraj (ok. 1900km), a kosztuje około 60zł.

Można też skorzystać z opcji autobusowej. Za bezpośredni przejazd do Tbilisi zapłacimy około 65-70$ (205-220 zł). Polecamy jednak pociąg – jest wygodny i jedzie się przyjemnie.

Promem do Gruzji:

Komu zamarzy się dobić do lądów Gruzji na łajbie powinien zainteresować się przewozami Ukrferry i LL Group. Płynąć można z Iliczewska, Odessy, Warny lub Kerchu do Poti bądź Batumi. Generalnie Ukrferry zajmuje się cargo, ale pasażerów na doczepkę również zabiera. Nigdy nie płynęliśmy, ale ponoć „rozkład jazdy” potrafi mieć spore rozrzuty. Więcej informacji na http://www.ukrferry.com/.

Przez Ukrainę i Rosję:

Niewątpliwie dobrze cenowo i czasowo wyszła by podróż przez Ukrainę i Rosję. Nie potrafię jednak znaleźć sprawdzonego info co do tego, czy faktycznie granica Kazbegi-Wierchnij Łars jest otwarta dla ruchu turystycznego. Może ktoś pomoże?

Jak poruszać się po Gruzji?

Gruzja, jak na swoje geograficzne bogactwo, jest krajem wręcz miniaturowym. Odległości są małe, krajobrazy stawiają nie raz na baczność największe marudy, a same przejazdy odbywają się w rodzinnej atmosferze.

Pociągi w Gruzji:

Gruzińskie pociągi to jeden z tańszych sposobów transportu po kraju. Nie wszędzie jednak można nimi dojechać.

Przykładowe połączenia z dworca kolejowego Tbilisi:

Zugdidi – 3 klasa 5.50 GEL ( 11 zł), 2 klasa 11 GEL ( 22 zł). Dystans ok. 330km

nocny do Batumi – 3 klasa 15 GEL ( 30zł), 2 klasa 23 GEL (46 zł), 1 klasa 40 GEL ( 80zł). Dystans ok. 370km

Poti – 3 klasa 8 GEL (16zł). Dystans ok. 330km

Kutaisi – 3 klasa 5 GEL ( 10zł), 2 klasa 10.5 GEL ( 21zł). Dystans ok. 230 km.

Ceny wg. Lonely Planet z 2008 roku. Na dłuższe dystanse typu Tbilisi-Zugdidi o bilet warto postarać się kilka dni przed planowaną podróżą.

Po dworcu w Tbilisi chodzą miłe Panie, które pomagają się rozeznać zagubionym turystom.

Strona gruzińskiego przewoźnika – http://www.railway.ge/ .

Marszrutki:

Za to praktycznie wszędzie dojechać można marszrutką. Dla tych co nie mieli styczności, marszrutka to mały busik, najpopularniejszy środek transportu na Kaukazie. Marszrutki wyruszają z dworców autobusowych i chętnie zatrzymają się w każdym, wybranym przez Ciebie miejscu na trasie do docelowej miejscowości. Na przykład jadąc marszrutką relacji Tbilisi – Kazbegi chcesz wysiąść w Annanuri. W takim przypadku dojeżdżając do Annanuri oznajmiasz kierowcy, że tu chcesz zakończyć podróż, on się grzecznie zatrzymuje, a Ty wysiadasz. Płaci się prawie zawsze przy … wysiadaniu! Ciężko zlokalizować na dworcach jakieś cenniki, przed wejściem do marszrutki najlepiej zapytać kierowcy ile kosztuje przejazd do danej miejscowości. Kierowcom spokojnie można wierzyć na słowo. Jeśli ktoś jednak miałby wątpliwości zawsze można zapytać o to jakiegoś współpasażera. Gruzini są przyjaźni. Co jeszcze… Bagaże zawsze staramy się upchnąć do bagażnika, jest też opcja ulokowania ich na dachu. W ostateczności bety wziąć trzeba do środka, ale uczyni to jazdę mniej komfortową 🙂 Niby się mówi, że Gruzińscy kierowcy lubią poszaleć. Jakieś tam wariactwa na drogach czasem się zdarzały, ale nic potwornego. Zniżek dla studentów zagranicznych nie odnotowaliśmy. Wszyscy bulą tak samo.

Przykładowe ceny marszrutek z Tbilisi:

Erywań – 30 GEL ( 60zł). Dystans ok. 290 km

Mccheta – 1 GEL ( 2zł). Dystans ok. 30 km

Gori – 4 GEL ( 8zł). Dystans ok. 85 km

Batumi – 18 GEL ( 36zł). Dystans ok. 370 km

Kazbegi – 10 GEL ( 20zł). Dystans ok. 155 km

Niektóre marszrutki mają też nazwę docelowej miejscowości napisaną alfabetem łacińskim.

Autostop:

Krótko i na temat. W Gruzji stopem jeździ się bardzo dobrze. Dwóch facetów najdłużej czekało na stopa godzinę i to na trasie o bardzo małym ruchu więc to jasny dowód na to, że stopuje się sprawnie.

Wypożyczenie samochodu:

Wydaje mi się, że wynajmowanie auta w Gruzji ma sens tylko wtedy, kiedy chce się dotrzeć do mało eksplorowanych rejonów, tam gdzie stan dróg ma wiele do życzenia. W wypożyczalniach można skorzystać z samochodów osobowych jak i właśnie terenowych (nadają się bardziej na te poboczne, czasem nawet off-roadowe ścieżki). Do dyspozycji światowe uznane marki jak np. Pajero oraz niezniszczalne regionalizmy tj. Łady Nivy. Z tego co udało mi się zorientować koszt wypożyczenia auta terenowego waha się pomiędzy 45-100$ za dzień. Osobówki chodzą trochę taniej – ok. 30$ za dzień. Zależy gdzie, zależy u kogo, zależy na jak długo.

Litr benzyny w Gruzji w 2011 kosztował 2.20 GEL (4.40 zł)

Kilka adresów dla zainteresowanych tematem:

  • Concord Motors, 82, str. Barnov, 0179 Tbilisi, Georgia, +995 32220960
  • CT Audio LTD, 44/II Leselidze str., Tbilisi 0105, Georgia, +995 32 999 100
  • Hertz Georgia, 44/II Lesleidze str., 0105 Tbilisi, Georgia , +995 32 9990000
  • Info Tbilisi Cars, 6, str. N. Nikoladze, +995 32182244
  • Jeep Rent, 5, Mardjanishvili Str, Tbilisi, +955 895501180
Kilka informacji na temat wypożyczenia samochodu w Gruzji można znaleźć tutaj http://www.kaukaz.pl/forum/viewtopic.php?f=3&t=3528
Taksówki:

W Gruzji istnieje ponoć powiedzenie „Lepiej mieć córkę dziwkę niż syna taksówkarza”. Nie wiem na ile jest to prawdziwe, ale podróżując taryfą w komplecie można zapłacić przyzwoitą cenę. Wiadomo, nie jest to najtańszy środek transportu, ale doszedłem do wniosku, że warto go opisać, ze względu na korzystny stosunek ceny do czasu przejazdu. Tym bardziej jeśli komuś zależy na czasie. Orientacyjna cena za kilometr wynosi 50-60 tetri ( 1zł-1zł 20gr). Taksówkarze przeważnie nie używają taksometrów więc trzeba zastosować znaną taktykę – ustalamy cenę przed rozpoczęciem kursu. Jeśli zdecydujemy się od razu na kurs tam i z powrotem na pewno zapłacimy trochę mniej.

Przykładowo z Tbilisi:

Batumi w jedną stronę 210 GEL, w dwie strony 270 GEL

Kutaisi w jedną stronę 130 GEL, w dwie strony 160 GEL

Mccheta w jedną stronę 20 GEL, w dwie strony 30 GEL

Jak na dłoni widać, że jazda w dwie strony „opłaca się” bardziej. Co by się jednak nie działo, w przypadku taksówkarzy nie używających taksometrów zawsze wypada trochę ponegocjować cenę.

Za to w skali jeżdżenia po mieście taksówka wypada bardzo korzystnie. Za przejazd w obrębie głównej część Tbilisi zapłacimy 2-8 GEL (4-16zł) co rozłożone na 4 osoby daje minimalny koszt.

Gdzie tanio nocować w Gruzji?

Przede wszystkim guesthouse’y. U ludzi na kwaterach nie jest może super komfortowo, ale zawsze przytulnie, gościnnie i niedrogo.

Gdzie ich szukać? Najlepiej przed wyjazdem sprawdzić fora kaukaskie (najlepsze http://www.kaukaz.pl/forum/). Kilka noclegowni jest już dobrze sprawdzonych, często przebywają tam Polacy. Szczególnie tyczy się to Tbilisi. Popularne adresy:

Irina Japaridze, ul. Ninoshvili 19/3 Tbilisi – 20 GEL za osobę ( 40zł)

Sofiko Tatanoszwili ul. Chitaia 4 Tbilisi – 12 GEL za osobę ( 24zł)

Jak w każdym dużym mieście skorzystać można także z hostelu. Przede wszystkim polecamy polski hostel w Tbilisi „Why Not? Tbilisi legend hostel”. 20-25 GEL za noc (40-50 zł).

Pozytywne opinie słyszeliśmy także o hostelu Opera (ul. Lagidze 6). Za łóżko zapłacimy tam od 25-30 GEL (50-60zł)

Tak wygląda Tbilisi, a co z resztą?

Na terenie innych miejscowości także nie ma problemu ze znalezieniem guesthouse’a czy skromnego hoteliku. W tych bardziej turystycznych miejscowościach widać je od razu, czasem właściciele sami zagadują potencjalnych klientów na ulicy. Właściwie wszędzie ceny będą się wahać od 10 do 30 GEL w zależności od standardu, pory roku i obecności śniadania w pakiecie.

Są też świetne miejsca do spania na dziko. Cała Swanetia, Chewsuretia, Tuszetia to raj dla osób targających ze sobą pałatkę.

Jeszcze słówko o Kazbegi. W „centrum” miasta, nad rzeką Terek jest park, który idealnie nadaje się na nocleg w namiocie i mnóstwo osób właśnie tam obozuje.

Muszę też oczywiście napisać kilka słów o gruzińskiej gościnności. Gruzini bywają bardzo mili dla przyjezdnych i może zdarzyć się, że podczas podróży zostaniecie zaproszeni na nocleg/biesiadę/posiłek do czyjegoś domu. Od Was zależy czy taką propozycję przyjmiecie, ale od razu zaznaczam, że oznaki odmowy i sprzeciwu są często tylko próbą przebicia głową muru 🙂

Jak w Gruzji zjeść dobrze i tanio?

Ceny produktów spożywczych w Gruzji są zbliżone do tych w Polsce. Z pozycji obiadowych na czoło wysuwają się pierożki khinkali i chaczapuri.

Pierożki khinkali wyglądają tak:

i w restauracjach kupuje się je na sztuki. Co jest rewelacyjne. Jeden taki pierożek kosztuje 50-60 teri (1zł-1.20zł), a 10 takich pierożków to już naprawdę spory obiad. Nawet najwięksi twardziele nie dojadają dziesiątego pierożka.

Chaczapuri, najpopularniejsze danie w Gruzji, także prezentuje się okazale:

W restauracjach płaciliśmy za nie 4-6 GEL (8-12zł). Istnieje kilka równie apetycznych odmian chaczapuri – kubdari (popularne w Swanetii, zamiast sera mamy mięso) i  adżarskie chaczapuri (popularne w Adżarii, z jajkiem i masłem).

Adżarskie chaczapuri. Na początku nie mieliśmy pojęcia jak się za to zabrać.

W restauracjach zjemy praktycznie każdy lokalny przysmak do o ok. 10 GEL (20zł). Nikt to takim posiłku z pustym brzuchem nie wyjdzie.

Oprócz tego na przegryzkę polecam gruzińskie snickersy – Churchkhela . W zależności od wielkości ceny od 1 GEL do 4 GEL (2-8zł).

Gruziński snickers

Podstawą żywienia może być także Lawasz – popularny na kaukazie chleb. Jeden taki placek kosztuje 1 GEL (2zł).

Butelka wody  1-2 GEL

Kwas chlebowy 40-50 tetri (za szklankę)

Proponuje jedzenie wszelkiego rodzaju owoców. W pamięci zapadły mi taniutkie pomidory i arbuzy. Jeśli znacie ceny jakiś przydatnych produktów (bądź też zupełnie zbędnych) napiszcie proszę w komentarzach, uzupełnimy.

Dodatkowe informacje

  • Pijąc z Gruzinami alkohol nie wznosimy toastu piwem. Tylko winem i gorzałą. Piwem jest … powiedzmy nieelegancko.
  • Tradycyjny gruziński trunek to chacha. Pędzi go spory odsetek mieszkańców i jest dosyć mocny.
  • Fajną opcją jest przelot z Tbilisi do Mestii. Samoloty latają 5 dni w tygodniu. Bilet w jedną stronę kosztuje 75 GEL (150zł) w dwie 150 GEL (300zł). Trochę więcej jak za przejazd lądem, ale różnica cen jest chyba warta zobaczenia gór Kaukazu z powietrza. Więcej tutaj http://upper-svaneti.blogspot.com/2010/12/queen-tamar-airport-in-mestia-flight.html
  • Gruzini wydają się być bardzo zafascynowani swoją tradycją, kulturą i folklorem. W Polsce mamy raczej tendencje do bagatelizowania i wyśmiewania własnych regionalizmów i prowincjonalnych zwyczajów, w Gruzji ludzie są z tego dumni i lubią to okazywać. Polecam rozmowy na ten temat, można się sporo dowiedzieć.
  • Gruzja jest ojczyzną wina.
  • Często pytano nas o katastrofę w Smoleńsku. Zdecydowanie większa część pytających była przekonana, że samolot nie rozbił się przypadkowo.
  • W Batumi jest ulica Marii i Lecha Kaczyńskiego natomiast w Tbilisi spacerować można po ulicy i skwerze im. Lecha Kaczyńskiego.
  • Z tego co zauważyłem w Gruzji popularne są dewocjonalia. W sklepikach można kupić przeróżne ikony. Od małych i trochę tandetnych, ale mimo wszystko urzekających po spore, ozłacane dzieła sztuki, które już po pierwszych spojrzeniach uduchawiają człowieka.
  • W Gruzji większość społeczeństwa zna język rosyjski. Po angielsku zaczyna radzić sobie młode pokolenie.
  • Przed wyjazdem polecam opanowanie alfabetu gruzińskiego. Sporo ułatwi.

Obrazek widniejący na ikonie

Paragony, w których znajdziesz więcej przydatnych informacji o podróżowaniu po Gruzji:

Chcesz coś dodać ? Znalazłeś błąd, masz jakieś uwagi bądź sugestie? Zostaw komentarz!

O programie Bartek Szaro

Podróżuje, bo uważa, że poznawanie nowych miejsc i ludzi to najbardziej wartościowa rzecz jaką można robić w wolnym czasie. Obecnie pracuje nad książką o Polsce po prawej stronie Wisły.