5 najciekawszych miejsc dolnośląskiego

Patryk Świątek
Patryk Świątek

Latest posts by Patryk Świątek (see all)

Drugi tekst z cyklu Top 5 województwa. Tym razem bierzemy się za kopalnię fantastycznych miejsc, czyli dolnośląskie. Tradycyjnie czekam w komentarzach na Wasze typy. A oto moja lista:

1. Park Miniatur w Kowarach.

Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska w Kowarach mieści się na terenie starej fabryki dywanów. Znajduje się tam ponad 30 eksponatów, ale kolekcja jest stale powiększana. Modele z niezwykłą precyzją wykonywane są w skali 1:25 i przedstawiają największe zabytki całego regionu, takie jak zamki, pałace, klasztory, a nawet szczyt Śnieżki z obserwatorium meteorologicznym na szczycie. Fantastyczne miejsce. Dokładność z jaką wykonane są modele jest nieprawdopodobna. Przy odpowiedniej perspektywie nie sposób odróżnić zdjęcia zrobione modelowi od oryginału! Zresztą zobaczcie poniżej.  A jakie to daje możliwości ciekawych ujęć! Pewnie mi się za to dostanie w komentarzach, ale to najciekawsze miejsce jakie odwiedziłem na Dolnym Śląsku – mierzona w kategorii podekscytowania i „wow” jakie towarzyszyło mi podczas jego oglądania.

Prawdziwe czy miniatura?

 

Prawdziwe czy miniatura?

 

Guliwery

2. Śnieżka.

Uwielbiam góry, dlatego w Top 5 nie mogło zabraknąć Śnieżki  jako przedstawiciela Karkonoszy. Przepiękne góry i niesamowity szczyt, jakby z innej bajki. Zazwyczaj zamglony, z bardzo niskiki temperaturami i silnym wiatrem, z futurystyczną stacją meteorologiczną na szczycie. Na najwyższy wierzchołek Karkonoszy i Czech trzeba wyjść, nie przejmując się „autostradą” prowadzącą na szczyt, która psuje nieco piękno krajobrazu. Ale uwaga! Śnieżkę potratujcie tylko jako początek przepięknej trasy poprzez karkonoską prerię, torfowiska, skalne pielgrzymy i Śnieżne Kotły z przepięknymi jeziorami…

Podstawa wielkiego cumulonimbusa opływa w oddali Śnieżkę

3. Miedzianka – miasto widmo.

Dosyć nietypowa atrakcja, smaczek dla poszukiwaczy tajemnic. Bogate miasteczko górnicze istniejące od 600 lat, znika z powierzchni ziemi i wszystkich dokumentów w latach 70. Jeszcze 20 lat wcześniej stoi tam ponad 100 domów, sklepy, a nawet kino. Nie wiadomo kto i nie wiadomo dlaczego wydaje rozkaz wymazania Miedzianki z kart historii. Pod kościół podkładane są ładunki wybuchowe, mieszkańcy są ewakuowani, a teren zalesiony. Obecnie na miejscu stoi tylko odbudowany kościółek i kilka zabudowań. Za to pod ziemią wiją się kilometry szybów, studni, korytarzy i piwnic. Dlaczego słynąca przez setki lat z wydobycia miedzi, a potem srebra i innych cennych kruszców miejscowość znika z map, dokumentów i rzeczywistości? Teraz już wiemy – przez uran. Super tajny program sowiecki zakładał, że nikt nigdy nie dowie się o tym, że w Miedziance pozyskiwano uran do broni atomowej. Warto przyjechać w to miejsce, wziąć do ręki starą widokówkę i porównać z nią obecny widok miejscowości. Tylko uważajcie gdzie stawiacie samochód! Szyby czasem się zapadają i może się okazać, że wylądujecie pod ziemią. Lepiej pytać miejscowych, gdzie parkować…

Tyle zostało z Miedzianki…

4. Górska kolej – Lewin Kłodzki.

Fantastyczna atrakcja szczególnie dla miłośników kolei, ale tym odcinkiem zachwyciłby się każdy. Górski odcinek kolei między Dusznikami – Zdrój, a Kudową-Zdrój to chyba najciekawszy odcinek polskich kolei. Jeden tor, 20 km/h, lokomotywa spalinowa, gałęzie drzew dosłownie obijające się o wagony i stare, niesamowicie malownicze, drewniane stacje, które często pełnią teraz funkcje domków mieszkalnych. Po drodze jedziemy 600 metrowym tunelem wykutym w skale i fantastycznym kamiennym wiaduktem kolejowym (27 m wysokości, 120 m długości), który jest atrakcją samą w sobie. Co najlepsze, jeszcze parę lat temu nikt tego odcinka nie traktował, jako atrakcji czy zabytku, a za bilety ze zniżką uczniowską zapłaciliśmy parę złotych! To było chyba najfajniejsze w tym wszystkim. Niestety PKP zawiesiło już pociągi na tej trasie. Może kiedyś zostaną one uruchomione już jako atrakcja?

Tak się jedzie…

5. Kaplica czaszek.

W Kudowej-Zdrój stoi sobie kaplica. Z zewnątrz – nic specjalnego. Ale po wejściu do środka ciężko przełyka się ślinę. 24 tys. czaszek spogląda na nas ze ścian i sufitu jakby krzycząc: „memento mori człowieku!”. Pod koniec XVIII wieki miejscowy proboszcz przez prawie 30 lat zbierał z okolicznych pól szczątki poległych w licznych wojnach i epidemiach, aby złożyć ich w kaplicy.

Memento mori…

Teraz oddaję głos Wam, czytający ten tekst? Co wg Was powinno znaleźć się jeszcze na tej liście?

Tu można polubić:

Patryk Świątek

 

  • HW

    Około 200m za Kaplicą Czaszek jest rewelacyjna atrakcja, zwłaszcza dla dzieci – Szlak Ginących Zawodów. Zdjęcia można zobaczyć tutaj: 
    https://plus.google.com/photos/104634551193966747418/albums/5638118889551988049

  • Pe

    A gdzie kopalnia złota, Błędne Skały i najważniejsze – Riese?

  • Wojciech Ganczarek

    Kolejka w Lewinie jest mega słaba. Za to wpisałbym leżącą niedaleko papiernię w Dusznikach. W ogóle na Dolnym Śląsku jest masa rzeczy, trudno wybrać. I przede wszystkim duuużo pasm górskich.

    pozdrawiam
    zDolny Ślązak

    edit: matko, ale ze mnie ignorant, nawet nie przeczytałem, myślałem że chodzi o inną kolejkę : p. nvm, a połączenie zawieszone czy nie: wiadukt z początku xx wieku w lewinie (zaraz obok domu śp. violetty villas) zawsze można zobaczyć (is koczyć na bungie, albo bez jak ktoś jest prawdziwym twardzielem ; ) )

  • http://www.kulturwa.wordpress.com/ kulturwa

    Kapliczka robi naprawdę niesamowite wnętrze od wewnątrz, poczynając od specyficznego zapachu (bynajmniej nie z czaszek :P), kończąc na samym widoku który nas tam czeka – przecież to jest cholerne 20 tysięcy ludzkich czaszek!

  • Jan Szczepanik

    Zdecydowanie zabrakło świdnickiego Kościoła Pokoju: http://www.kosciolpokoju.pl/index.php?D=1 

    oraz kompleksu bunkrów / sztolni w górach Sowich, gdzie do dzisiaj w lesie można natknąć się na resztki konstrukcji, worki z cementem itp.

  • http://www.missfreckled.wordpress.com/ Miss Freckled

    Jeszcze brakuje sztolni w Górach Sowich i bunkrów 😉

  • http://alejka.pl/fotografia/ Fotografia

    Dokładnie , brak Sztolni .
    Fotografie tu przedstawione wspaniale pokazują urok wskazanych przez Ciebie miejsc .Szkoda , że wybrałeś tylko 5 .

  • Wisq

    Zdecydowanie kopalnia Riese i idąc dalej tym tropem Zamek w Książu.

  • Themoon

    twierdza w Kłodzku – http://www.twierdza.klodzko.pl/
    Zamek  Chojnik – http://www.chojnik.pl/
    Wrocław – wiele atrakcji

    • pateteciak

      zamek chójnik? xD

  • Bridgetanachronist

    Góry Sowie – zgadzam się w 100%. Nie tylko poniemieckie sztolnie, znane jako Riese ale generalnie cały region z Wielką Sową. Nie zadeptany przez turystów jak Karkonosze i bardzo relaksujący.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000964823044 Eryk Kopeć

    Bory Dolnośląskie są piękne 🙂

    Jeżeli chcecie spać pod gołym niebem odradzam 😀 chyba że na własne ryzyko.
    A tak można znaleźć pola namiotowe, które na prawdę są bezpieczne 🙂
    Jak nie którzy wiedzą w lasach czyhają na was stada wilków więc władze za bardzo nie pozwalają spać przy lasach i jakiś polach daleko od zabudowania 🙂

  • Po prostu Magda

    Ja polecam Kolorowe Jeziorka w Wieściszowicach. Znajdują się w tak wspaniałym otoczeniu, że nie można się nie zachwycić.

  • Marakuja

    Ja natomiast polecam niemiecki park przygody Kulturinsel – niesamowite miejsce o niepowtarzalnym klimacie! 🙂

  • Renata K

    Byliśmy w Miedziance. tam jest tak dziwnie 🙂 Klimat na pewno jest. Teraz jest również dodatkowa atrakcja, Browar Miedzianka 🙂 Nie bardzo pasuje do lokalnej architektury, budynek jest prosty i nowoczesny jednak nie odstaje i w sumie to fajnie wygląda. Góry Kaczawskie to kolejne miejsce gdzie spędziliśmy chwilę. Spaliśmy w http://gosciniecpodgrusza.pl więc wszędzie mieliśmy blisko. Warto odwiedzić też Park Miniatur, Projekt Arado no i cały Kompleks Riese. Dzieci miały co robić. W okolicy jest też dużo zamków (Książ, Czocha i mniejsze jak Bolków czy Grodziec). W sezonie Książ zapchany jest po brzegi a o Czocha czytałam różne opinie. Zamek Grodziec jest fajny, bardzo go lubimy ale czasami tam przeginają z tandetą. Mimo wszystko miejsce ma swój urok. Spływaliśmy też kajakami rzeką Bóbr od Nielistna do Lwówka. Wrażenia niesamowite a sama rzeka całkiem spokojna i bezpieczna. Można śmiało płynąć z mniejszymi dziećmi. Teraz każde nasze wakacje to min. tydzień na Dolnym Śląsku.

  • Renata K

    Byliśmy w Miedziance. tam jest tak dziwnie 🙂 Klimat na pewno jest. Teraz jest również dodatkowa atrakcja, Browar Miedzianka 🙂 Nie bardzo pasuje do lokalnej architektury, budynek jest prosty i nowoczesny jednak nie odstaje i w sumie to fajnie wygląda. Góry Kaczawskie to kolejne miejsce gdzie spędziliśmy chwilę. Spaliśmy w http://gosciniecpodgrusza.pl więc wszędzie mieliśmy blisko. Warto odwiedzić też Park Miniatur, Projekt Arado no i cały Kompleks Riese. Dzieci miały co robić. W okolicy jest też dużo zamków (Książ, Czocha i mniejsze jak Bolków czy Grodziec). W sezonie Książ zapchany jest po brzegi a o Czocha czytałam różne opinie. Zamek Grodziec jest fajny, bardzo go lubimy ale czasami tam przeginają z tandetą. Mimo wszystko miejsce ma swój urok. Spływaliśmy też kajakami rzeką Bóbr od Nielistna do Lwówka. Wrażenia niesamowite a sama rzeka całkiem spokojna i bezpieczna. Można śmiało płynąć z mniejszymi dziećmi. Teraz każde nasze wakacje to min. tydzień na Dolnym Śląsku.